Ostatnie decyzja Rezerwy Federalnej przyniosła nam podwyżkę stóp procentowych po raz czwarty w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Stopy wzrosły o 25 punktów bazowych z 1.5% do 1.75%. Krok ten nie był zaskoczeniem dla inwestorów. Większe zainteresowanie budziły przewidywania ekonomiczne, jak również prognozy kolejnych działań FEDu w zakresie podnoszenia stóp.

Pojawiły się pewne oczekiwania, że bank centralny zasygnalizuje swoje zamiary w zakresie przyspieszenia podwyżek w 2018 roku, jednak jest to podejście bardzo optymistyczne, biorąc pod uwagę fakt, że na ten rok, zgodnie z planami przewidziano 3 podwyżki, natomiast na 2019 już tylko dwie. FED podniósł również swoje perspektywy co do wzrostu gospodarczego na ten oraz przyszły rok.

 

Nowy szef Rezerwy Federalnej wyraził dość optymistyczne podejście do perspektyw ekonomicznych USA, zaznaczono jednak, że bank centralny miał pewne obawy, które przejawiły się w nieco bardziej umiarkowanej retoryce - mianowicie określając aktywność ekonomiczną jako “umiarkowaną” (wcześniej określano ją jako “solidną”). Jest to uzasadnione w kontekście ostatnich publikacji danych dotyczących sprzedaży detalicznej, która spadała przez trzy miesiące z rzędu.

 

Pomimo tego dość optymistycznego tonu, rynki w USA zakończyły dzień na minusie i prawdopodobnie był to efekt ogłoszenia, że Stany Zjednoczone przedstawią w tym tygodniu szereg ceł, mających na celu rozprawienie się z chińską kradzieżą własności intelektualnej, co może stanowić pierwszy sygnał kolejnych działań wojny handlowej.

 

Jednocześnie z UE dochodzą informacje na temat wdrażania nowej polityki podatkowej. Podatek dotyczyłby przedsiębiorstwo, których obroty przekroczą 750 milionów dolarów i zgodnie z planem wynosiłby 3%, a skierowany miałby być głównie do amerykańskich firm związanych z mediami społecznościowymi, które dążą do optymalizowania swoich zobowiązań podatkowych.

 

Moment na tego typu działania jest szczególnie znaczący, biorąc pod uwagę obecne napięcia między USA i UE w zakresie handlu. Jest to również wyjątkowo surowy i niezręczny sposób radzenia sobie z problemem w momencie, gdy polityczna odpowiedź na działania USA wymaga dużo rozwagi. Ponadto jest to działanie, które mocno uderza w biznes i należałoby się zastanowić, czy problem nie leży raczej w nieunormowanej polityce podatkowej unii walutowej.

 

W dniu dzisiejszym poznamy szereg danych Banku Anglii i choć nie oczekuje się żadnych zmian w polityce, wczorajsze odczyty dotyczące płac i bezrobocia zmieniły nieco możliwy kierunek działań na stopach procentowych do majowego spotkania, kiedy otrzymamy kolejny raport o inflacji. Do tego czasu luka między płacami a inflacją zasadniczą mogłaby się jeszcze bardziej zawęzić i byłaby dobrym pretekstem do podwyżek stóp o kolejne 25 punktów bazowych. Wcześniej otrzymamy również najnowsze dane o sprzedaży detalicznej za luty.  Oczekuje się wzrostu na poziomie 0,4%, co stanowi poprawę w stosunku do wzrostu o 0,1% w styczniu.

 

W Europie rozważania, że mogliśmy obserwować apogeum aktywności gospodarczej, mogą być potęgowane najnowszymi publikacjami na temat indeksu PMI dla przemysłu i usług z Francji oraz Niemiec. Oczekuje się, że dane będą silne, jednak w ostatnich miesiącach obserwowaliśmy ich spadek, a obecne oczekiwania kształtują się na poziomie odpowiednio 55,6 i 57 dla Francji oraz 59,8 i 55 dla Niemiec. Oczekuje się, że niemiecki indeks instytutu Ifo przyniesie odczyt na poziomie 114,7.

 

EURUSD – kurs odbił się od 1,2235, ale pozostaje poniżej linii trendu pociągniętej z ostatnich szczytów przy 1,2370. Istnieje ryzyko ruchu powrotnego w kierunku wsparcia przy 1,2160. Powyżej 1,237 otwiera się droga na nowy cel przy 1,2420.

 

GBPUSD – kurs utrzymał się powyżej 1,3980, przełamał 1,4080 i obrał kierunek na 1,4250. Spadek poniżej 1,3970 niesie ze sobą ryzyko powrotu do zeszłotygodniowych minimów.

 

EURGBP – cena może przetestować 0,8690, a przełamanie tego poziomu niesie potencjał ruchu w kierunku 0,8500. Musimy jednak zobaczyć ruch powrotny do 0,8820 by skierować się na ostatnie szczyty powyżej 0,8920.

 

USDJPY – wsparcie znajduje się pomiędzy 105,20 a 105,50. Przełamanie powinno dać sygnał do dalszych spadków w kierunku 100,00. Potrzebujemy przełamania poziomu 107,20, by utworzyć obszar wsparcia i skierować się na 108,30.

 

FTSE100 - oczekiwany spadek na otwarcie o 14 punktów do 7 025.

 

DAX - oczekiwany spadek na otwarcie o 39 punktów do 12 280.

 

CAC40 - oczekiwany spadek na otwarcie o 8 p punktów do 5 231.