Amerykańskie indeksy odnotowały wczoraj pierwszą negatywną sesję w roku. Wszystkie główne indeksy zakończyły dzień niżej stając pod presją ze względu na doniesienia, iż Chiny rewidują swoją politykę wykupu amerykańskich obligacji.

 

Pojawiły się również głosy płynące z Kanady, że USA chce zerwać obecne porozumienie NAFTA. Choć taka możliwość została szybko zdementowana przez obie strony umowy, reakcja rynku sugeruje, że wielu inwestorów obawia się, że w rzeczywistości może dojść do zwiększenia barier handlowych w wyniku działań prezydenta Trumpa.

 

Doniesienia z Chin o zmniejszeniu zaangażowania na amerykańskim rynku obligacji skarbowych wprowadziły inwestorów w stan nerwowości, ponieważ dopiero co Bank Japonii, zmieniając swój program skupu aktywów zwiększył wyprzedaż amerykańskich obligacji. Rentowność dwuletnich obligacji wzrosła do dziewięcioletniego szczytu, a rentowność 10-letnich obligacji wzrosła w stronę 2,6% i szczytów z zeszłego roku, choć potem spadła.

 

Takie głosy z Chin nie są wprawdzie niczym nowym, ale minęło sporo czasu odkąd ostatnio zostały podniesione na rynku globalnym. Ostatnio w 2008 roku pojawiły się obawy, że Chiny wykorzystają papiery dłużne Stanów Zjednoczonych jako pewnego rodzaju dźwignię finansową lub jako możliwość wywierania nacisków na USA. Te obawy bardzo szybko jednak zniknęły i tym razem powinno być podobnie.

 

Koniec końców Chiny wyrządziłyby sobie tak samo duże szkody jak Stanom Zjednoczonym. Dodatkowo doniesienia zostały w nocy zdementowane przez chiński rząd, a dokładnie SAFE.

 

Chiny są razem z Japonią jednymi z największych kupców amerykańskich obligacji, co oznacza, że mają bardzo duży wpływ na to, jak zachowuje się rynek obligacji. Przy obawach o wzrost inflacji ze względu na wzrastające ceny ropy naftowej jest oczywiste, że inwestorzy i rynek obligacji mogą reagować nerwowo słysząc, że jeden z największych graczy na rynku może zaprzestać kupna obligacji albo nawet zacząć je sprzedawać.

 

Podobne obawy pojawiały się około 11 miesięcy temu, gdy Chiny zmniejszyły liczbę posiadanych papierów dłużnych amerykańskiego rządu starając się zarządzać nagłą ucieczką kapitału, interweniując na rynku Forex i wspierając Renminbi.

 

W każdy razie, Chiny mogą po prostu rewidować swoją politykę alokacji kapitału na najbliższy rok, podczas gdy pojawiają się obawy o wojnę handlową pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami w oczekiwaniu na decyzję amerykańskiego Departamentu Handlu o wprowadzeniu cła na niektóre towary importowane z Chin.

 

Nawet po takiej decyzji Departamentu Handlu istnieje bardzo mała szansa, by Chiny zareagowały w istotny sposób, ponieważ w alternatywnie nie mają dostatecznie dużo innych aktywów, które mogliby nabyć. Dodatkowo spadek na rynku obligacji mógłby spowodować gwałtowny wzrost inflacji, co przełożyłoby się na szybkie i ostre reakcje banków centralnych.

 

Indeksy w Europie miały wczoraj rozczarowujący dzień spadając ze względu na realizację zysków po kilku dniach wzrostów. Wzrost rentowności niemieckich obligacji 10-letnich wsparł euro, które przez chwilę znajdowało się powyżej 1,2000.

 

FTSE100 radził sobie dobrze i udało mu się osiągnąć nowy historyczny szczyt. Został wsparty słabszym funtem, który spadał mimo bardzo dobrych danych z sektora produkcyjnego za czwarty kwartał Wspomniany odczyt spowodował rewizję przez NIESR prognozy wzrostu PKB dla brytyjskiej gospodarki do poziomu 1,8%.

 

W dzisiejszym dniu inwestorzy mogą skupić się na najnowszych minutkach EBC, które pokażą różnicę zdań poszczególnych członków w kwestii możliwych zmian w prowadzonej polityce pieniężnej.

 

EURUSD - euro odnalazło wsparcie w okolicy 1,1920 w międzyczasie rosnąc do 1,2020. Istnieje ryzyko spadku w kierunku 1,1600 dopóki euro znajduje się poniżej szczytów z zeszłego roku na 1,2095. Jeżeli znajdzie się powyżej 1,2100, możliwe są dalsze wzrosty do 1,2170, który jest 50% korektą spadku z 1,3995 do 1,0340.

 

GBPUSD - spadł poniżej 1,3500 zwiększając szansę na dalsze ruchy w dół w kierunku 1,3450, a następnie 1,3300. Potrzebne jest przebicie powyżej 1,3660, by myśleć o wzroście powyżej 1,3700 i dalej w stronę 1,3830 i minimów sprzed referendum w sprawie Brexitu.

 

EURGBP - euro znalazło wsparcie w okolicach 0,8805/10, ale dopóki znajduje się poniżej 0,8925 i 100-dniowej SMA, jest duża szansa na spadek w kierunku ostatnich minimów na 0,8740. Jeżeli euro zamknie dzień poniżej tego poziomu, kolejnym celem będzie poziom 0,8650.

 

USDJPY - wczorajszy spadek poniżej 112,00 otworzył drogę do dalszych ruchów w dół w stronę listopadowych minimów na 110,80. Potrzebny jest powrót powyżej 112,20, by móc myśleć o przetestowaniu 113 60. Spadek poniżej 110,70 oznacza dalsze ruchy w kierunku 109,80.

 

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 2 punkty do 7 750

 

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 14 punktów do 13 295

 

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 2 punkty do 5 506