Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Rynek amerykańskich obligacji napędzany oczekiwaniami inflacyjnymi, czy poszukiwaniem bezpiecznych przystani?

Pomimo pustego kalendarza makroekonomicznego, tydzień rozpoczął się bardzo ciekawie na prawie wszystkich klasach aktywów. Główne europejskie parkiety od samego startu znalazły się pod presją i chociaż w drugiej części dnia odrobiły znaczną część strat, zakończyły handel w czerwieni. Może to efekt otrzeźwienia po najsłabszych od kwietnia minionego roku danych z amerykańskiego rynku pracy. Również optymizmowi byków przeszkadzały informacje o coraz to nowych ograniczeniach spowodowanych rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Największa stratę, bo o 1,09 proc zaliczył londyński FTSE 100. Po 0,8 proc. spadły giełdy we Frankfurcie i Paryżu, a indeks Stoxx 600 stracił 0,67 proc. Podobnie przebiegał handel na Wall Street, kiedy to po piątkowych rekordach wszystkich głównych jankeskich benchmarków, rynek otworzył się lukami spadkowymi i przez cały dzień przebywał na czerwonym terytorium. W ostatecznym rozrachunku Dow Jones spadł o 0,29%, S&P 500 stracił 0,66%, a Nastaq Composite zaliczył największą stratę 1,25%. Świetnie do tej pory radzące sobie małe spółki wpisały się w ogólny obraz rynku. Russell 2000 stracił 0,54%. Wśród subindeksów S&P 500 tylko sektory finansowy, energetyczny i ochrony zdrowia mogły cieszyć się wzrostami. Indeks CBOE Volatility, zwany popularnie indeksem strachu, wzrósł o 11,69%.  
Poniedziałek okazał się fatalnym dla posiadaczy kryptowalut. Bank Anglii wydał ostrzeżenie o realnych zagrożeniach dla inwestujących w ten sektor. Wszystkie kryptowaluty zanurkowały wczoraj o blisko 20%. Tylko sam Bitcoin tracił w szczycie ponad 8 tys. dolarów. Od wczorajszego wieczoru i przez dzisiejszą noc spekulanci zwietrzyli okazję do zakupów i od północy wszystkie kryptowaluty zyskują. O poranku Bitcoin rośnie o 6%, a Ethereum o ponad 12%. 
Wczoraj również byliśmy świadkami kontynuacji wzrostowego odreagowania tracącego od dłuższego czasu do walut rezerwowych amerykańskiego dolara, co przełożyło się na krótkotrwały spadek cen metali przemysłowych oraz surowców miękkich. 
Dużo ciekawego dzieje się na rynku obligacji. W znacznym skoku rentowności amerykańskich bundów, wczoraj rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła o 2,6 punktu bazowego, do 1,150%, najwyżej od marcowego maksimum 1,131%. Czy to oznacza, że kapitał poszukuje bezpiecznych przystani? Amerykańskie obligacje są na dobrej drodze do przedłużenia zeszłotygodniowej wyprzedaży, co przekłada się na wzrost ich rentowności. Rynek obligacji znalazł się w styczniu pod stałą presją w związku z obawami, że Kongres kontrolowany przez Demokratów może jeszcze bardziej złagodzić politykę fiskalną, wspierając gospodarkę dotkniętą pandemią i tym samym podnosząc oczekiwania inflacyjne.    
Akcje azjatyckie wzrosły dziś, ponieważ inwestorzy oczekują szczegółów na temat obiecanego planu stymulacji gospodarczej przez prezydenta elekta Joe Bidena. Po święcie narodowym, japońskie rynki zostały dziś otwarte. Akcje azjatyckie w większości rozpoczęły tydzień wzrostami, a hossa utrzymuje się, pomimo ciągłych oznak silnych szkód gospodarczych spowodowanych pandemią. Traderów nadal cieszy perspektywa, że nadchodząca administracja prezydenta elekta, Joe Bidena, zapewni większą pomoc gospodarce Stanów Zjednoczonych, co pomoże Azji i innym krajom nastawionym na eksport. Indeks tokijskiej giełdy rośnie o 0,09%, australijski S&P/ASX 200, który zyskał wczoraj 6,90%, waha się między zyskiem a stratą a południowokoreański KOSPI jest pod kreską 0,71%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (1,04%), Szanghaj (2,13%), Singapur (-0,35%). Indyjski Sensex rośnie o 0,12%. Indeks Asia Dow skupiający największe firmy regionu jest pod kreską 0,38%.
Wczorajsze spadki na głównych europejskich indeksach przełożyły się na lekką czerwień na parkiecie przy Książęcej. Pierwsza sesja tygodnia rozpoczęła się od nieznacznej korekty blue chipów, ale przecena nie naruszyła istotnego z technicznego punktu widzenia wsparcia, zatem ciągle warszawscy optymiści są w przewadze. Dopóki strefa 2000 – 2060 powstrzymuje napór niedźwiedzi, dopóty bazowym scenariuszem pozostaje marsz na północ w stronę 52 tygodniowego maksimum. Tym bardziej, że nasz rynek odstaje w stosunku do innych rynków EM. Na drodze do tego celu pozostają dwa poziomy, a mianowicie 2100 (testowany wczoraj od spodu) i 2150 punktów. Od niego dzieli go już tylko niecałe 6%. Dopingiem dla wysiłków kupujących może być fakt, że WIG już znalazł się na 52 tygodniowym szczycie. Po drodze trzeba jednak uporać się z kolejną ważną strefą 2100 i 2150. Handlowi na GPW towarzyszył wysoki obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,41 mld złotych. Z tego na blue chipy przypadło 1,08 miliarda złotych. Indeks WIG stracił 0,12 proc. Również niewielka strata przypadła w udziale WIG 20. Indeks otworzył się w okolicach poprzedniego zamknięcia i chociaż Europa zaczęła dzień od sporych spadków. Ostatnia faza handlu powstrzymała napór sprzedających, co oznaczało powrót w stronę poziomu otwarcia. Zamknięcie nastąpiło w okolicach środka dziennego zakresu wahań, na poziomie 2066,97 pkt. Oznacza to spadek wartości indeksu o 0,28%. WIG20 fut stracił 0,29%, a WIG20usd oddał z dorobku 1,26% za przyczyną korekcyjnego odbicia dolara do prawie wszystkich walut. Za to wzrostem zakończyły handel spółki z drugiej ligi. mWIG 40 zyskał 0,56%, a sWIG 80 spadł dokładnie o taką samą wartość. W gronie blue chipów 10 spółek osiągnęło zyski, Tauron nie zmienił ceny, a 9 odnotowało spadki. Najwyższe stopy zwroty osiągnęły CD Projekt (2,54%), Pekao (2,13%) i CCC (1,63%). Powodów do zadowolenia nie mieli akcjonariusze KGHM, LPP i JSW. Walory te straciły odpowiednio 3,34%, 2,81% i 2,32%. 
WIG 20 fut nieznacznie powyżej wczorajszego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,58%.
Od wczoraj złoty traci do głównych walut. 
GBPPLN – Para jest powyżej 5,03. Wsparcie jest na poziomie 4,79. Kluczowy opór to 5,12.  
EURPLN – para jest powyżej 4,50
USDPLN – para powyżej wsparć na 3,64 i 3,59.
CHFPLN – para oscyluje pomiędzy 4,10, a 4,18.
PLNJPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja bieżącego roku na 26,20 i 25,20.

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.