crude oil

Notowania WTI oraz Brent w dniu wczorajszym dobiły od swoich kluczowych oporów odpowiednio na 54,20 oraz 57,20 USD/baryłkę i dziś kontynuują spadki do dolnego ograniczenia wąskiego kanału cenowego. Informacją powodującą taki stan rzeczy jest raport EIA (Energy Information Agency), który prognozuje zwiększenie wydobycia ropy z łupków w USA.

Zaznaczyć trzeba, że jest to jedynie prognoza, a nie faktycznie zwiększenie produkcji, jednak na pewno taka informacja stoi w kontrze do działań krajów OPEC, które wywiązują się z deklaracji zmniejszenia wydobycia. Pytanie jakie samoczynnie nasuwa się w takiej sytuacji, to to, czy kraje OPEC nie zdecydują się na zaniechanie obniżania produkcji, chcąc utrzymać stan przychodów. Jeżeli USA i tak zwiększy wydobycie, to cena ropy nie będzie miała znaczącego powodu do dalszych wzrostów. Najbliższe dni powinny rozjaśnić sytuację nie tylko z fundamentalnego punktu widzenia, ale także z technicznego.

Ropa jako bardzo zmienny instrument finansowy, rzadko przebywa długi czas w wąskiej konsolidacji. Aktualnie obserwujemy już miesięczny okres przestoju w zakresie około 4 dolarów. Wybycie z tej konsolidacji powinno dać kierunek cenie na najbliższe miesiące.

Ani Lotos, ani PKN Orlen nie reagują znacząco na napływające informacje ze świata. Notowania obu spółek znajdują się blisko szczytów i aktualnie należy oczekiwać dalszego rozwoju sytuacji. W przypadku spółki LTS oporem jest poziom 40 zł, a wsparciem 37 zł za akcje. W przypadku PKN dalsze wzrosty ograniczone są poziomem 89 zł, a spadki wsparciem na poziomie 82,50 zł.

Całe GPW wydaje się czekać na rozwój sytuacji na świecie, przypomnijmy, że jutro będzie wystąpienie Mario Draghiego oraz szereg danych z polskiej gospodarki, a w piątek napłyną informacje z Chin oraz być może Donald Trump po oficjalnym przejęciu władzy, udzieli kolejnej konferencji.

W tym czasie dobrze radzą sobie spółki energetyczne. Na wykresie Energii, pomimo zmian w zarządzie, nie widać większych zmian i cena wciąż znajduje się ponad kluczowym wsparciem na 8,70 zł. Aktualnie perspektywa jest wzrostowa. Enea oraz Tauron notują dziś wzrostowe sesje nieco poniżej 1%. Obie spółki odbijają od wsparć, co może sugerować powrót wzrostów w przypadku sprzyjających uwarunkowań geopolitycznych.

Ciekawie prezentuje się Alior Bank, który dotarł dziś do poziomu nieco poniżej 58 zł, od którego się już zdążył odbić. Przedział cenowy od 58 zł do 55 zł jest miejscem, w którym powinna zakończyć się trwająca korekta. Aktualne cele dla wzrostów to poziom 67 zł, czyli domknięcie szerokiej luki cenowej stworzonej w maju 2016 roku.

Na rynku walutowym kurs USDPLN testuje poziom 4,10 od dołu, ze względu na to, że poziom ten był bardzo silnym wsparciem, aktualnie powinien zadziałać jako opór i należny spodziewać się powrotu spadków od właśnie tej ceny. Silne wsparcia znajdują się na poziomie 4,05 oraz 4 zł.

Kursy franka szwajcarskiego oraz euro bez zmian, cały czas znajdują się pod ważnymi oporami na poziomach odpowiednio 4,40 oraz 4,09.

Po wczorajszym wystąpieniu Premier Wielkiej Brytanii, pani May, kurs GBPPLN poszybował w okolice oporu na 5,06 zł. Wciąż jednak nie został ten opór pokonany. W przypadku wyjścia ceny ponad 5,06 należy oczekiwać dotarcia do 5,14. Jeżeli funt zacznie tanieć na rynku międzybankowym, to aktualnie poziomy wsparcia znajdują się na 4,90 zł