Wypowiedź Janet Yellen z początku tygodnia, która zwiększyła szansę na podwyżkę stóp procentowych oraz propozycja zmian podatkowych Trumpa przyczyniły się do wzrostów na amerykańskich indeksach i osiągnięciu przez indeks S&P500 nowego historycznego szczytu.

 

Zmiany w podatkach zakładają zmniejszenie podatku dla firm z 35% do 20% i proponują jedynie trzy progi podatkowe dla podatników indywidualnych - 12%, 25% oraz 35% - zamiast siedmiu, które funkcjonują obecnie. Duży spadek stawki podatku korporacyjnego wzmógł spekulacje dotyczące repatriacji kapitału, który obecnie lokowany jest poza granicą USA. Wsparło to indeks dolara, który zakończył dzień wyżej po raz trzeci z rzędu.

 

Co ważniejsze, według analityków, najwięcej korzyści na tej reformie uzyskają małe firmy, między innymi ze względu na możliwość odpisania od podatku wydatków kapitałowych przez 5 lat. Spowodowało to wzrost indeksu US Russell 2000 o 2% i osiągnięcie nowego historycznego szczytu.

 

Trzeba pamiętać, że w przeszłości obiecywano już wiele w kwestii reformy podatkowej, lecz teraz przynajmniej otrzymaliśmy jakieś konkretne założenia zmian w podatkach. Wiele może pójść nie tak, szczególnie ze względu na nieprzewidywalność prezydenta. Nie przeszkadza to jednak inwestorom tak jak na początku roku dyskontować na rynku zmian w podatkach.

 

Zwracając uwagę na odczyty gospodarcze, dalej otrzymujemy dosyć sprzeczne informacje. Dane dotyczące budowy mieszkań były słabe, natomiast odczyt dóbr trwałego użytku całkiem dobry.

 

Dzisiaj poznamy ostateczny poziom PKB za drugi kwartał. Odczyt ma potwierdzić wzrost rzędu 3% oraz wzrost poziomu konsumpcji konsumentó w na poziomie 3,3%. Istnieje jednak mała szansa na rewizję danych w dół po tożsamej rewizji sprzedaży detalicznej za czerwiec publikowanej wcześniej w tym miesiącu.

 

Liczba tygodniowych zgłoszeń po zasiłki ma wzrosnąć do 270 tysięcy, po odczycie w zeszłym tygodniu rzędu 259 tysięcy. Najnowszy odczyt dotyczący handlu za sierpień ma wskazać jak duże zniszczenia w aktywności portowej USA spowodował huragan Harley. Prognozuje się deficyt na poziomie 65 miliardów dolarów.

 

Warto zwrócić dziś uwagę również na ruchy na funcie. Dzisiejszego poranka ma przemawiać szef BOE Mark Carney z okazji 20-lecia niezależności banku centralnego Wielkiej Brytanii. Rynki będą zwracały szczególną uwagę na jakiekolwiek zmiany tonu w kwestii podwyższenia stóp procentowych.

 

Wczorajszy gwałtowny wzrost w raporcie CBI dotyczącym sprzedaży zrealizowanych za wrzesień pokazał, że pomimo wzrastających cen, brytyjski konsument dalej jest skłonny do utrzymania wysokiego poziomu wydatków. Aktywność sprzedaży detalicznej jest na najwyższym poziomie od dwóch lat, szczególnie w artykułach spożywczych i ubraniach.

 

Odporność brytyjskich konsumentów znacząco wspiera pomysł podwyżki stóp procentowych do końca roku. Zaskoczeniem by było, gdyby Mark Carney zrezygnował z tego pomysłu, a dodatkowo nadszarpnęłoby to jego już i tak słabą wiarygodność.

 

Odchodzący członek FEDu Stanley Fischer ma przemówić dziś na konferencji, która może być jedną z jego ostatnich przed odejściem z FEDu w przyszłym miesiącu.

 

EURUSD - euro dalej spada, zmierzając w stronę 1,1600, co zakończyłoby tworzenie formacji potrójnego szczytu. Jedynie zamknięcie powyżej 1,1830 może zanegować ten scenariusz i dać szansę na powrót w okolice 1,1900.

 

GBPUSD - obecnie funt radzi sobie słabo, co spowodowało spadek poniżej 1,3450. Możliwe są dalsze spadki w stronę 1,3400, 1,3365 oraz 100-dniowej SMA, lecz dopóki znajduje się powyżej tego poziomu, istnieje większe prawdopodobieństwo na wzrost w kierunku szczytów z zeszłego tygodnia na 1,3660 . Wzrost powyżej 1,3660 otwiera drogę do przetestowania poziomu 1,3755 i dalszych wzrostów w kierunku 1,4000.

 

EURGBP - 200-dniowa SMA na 0,8700 dalej jest najbliższym celem, jednak zaskoczeniem byłby ruch poniżej. Odbicia do góry zatrzymają się najprawdopodobniej poniżej 0,8820. Ważny poziom oporu znajduje się na maksimach z zeszłego tygodnia na 0,8900.

 

USDJPY - dolar wzrósł wczoraj na chwilę powyżej 113,00 po czym spadł. Oznacza to, że możemy zaobserwować ruch w stronę 114,00, chociaż trend wzrostowy jest coraz słabszy, co zwiększa szansę na spadek w stronę 112,20. Spadek poniżej 111,30 oznacza dalsze ruchy w dół w stronę 110,20.

 

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 3 punkty do 7 316

 

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 29 punktów do 12 686

 

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 7 punktów do 5 289