Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

RBA widzi przyspieszenie inflacji

Z reguły minutki z posiedzeń banków centralnych nie miały wpływu na rynki. Co prawda na dzisiejszym posiedzeniu RBA postanowiła utrzymać obecne ustawienia polityki, w tym cele w wysokości 10 punktów bazowych dla stopy gotówkowej i rentowności 3-letnich obligacji rządu australijskiego, a także parametry instrumentu finansowania terminowego i program zakupu obligacji rządowych, jednak nie to wpłynęło na mieszane nastroje i spadki notowań na kontraktach na amerykańskie indeksy. Miniony tydzień upłynął w niepewności o przyspieszenie inflacji, co skutkowało silnym wzrostem rentowności nie tylko amerykańskich obligacji. Za sprawą RBA temat powrócił. W protokole zaznaczono, że pozytywne wiadomości na temat szczepionek oraz perspektywa dalszych znaczących bodźców fiskalnych w Stanach Zjednoczonych spowodowały znaczny wzrost długoterminowych rentowności obligacji w ciągu ostatniego miesiąca. Wzrost ten częściowo odzwierciedla wzrost oczekiwanej inflacji w średnim okresie, który jest bliższy celom banków centralnych. Odzwierciedlając te globalne zmiany, na australijskich rynkach obligacji miały miejsce podobne ruchy. Teraz kluczowym pytaniem makro/rynkowym jest, czy Fed odniesie się do tematu inflacji. Podczas przesłuchań w kongresie, Powell bagatelizował wycenę przez rynek możliwego przyspieszenia inflacji. Najłatwiejszą rzeczą do zrobienia przez Fed byłoby zasygnalizowanie, że monitoruje wydarzenia na rynku obligacji i ich wpływ na rynki innych aktywów. Procesy zachodzące na rynku długu przekładają się na wzrost kosztów obsługi kredytów hipotecznych. Mimowolnie w głowach inwestorów powraca 2008 rok. 
W wczesnych godzinach rannych Dow Jones futures traci 150 punktów, co oznacza spadek o 0,5%. O tyle samo spadają kontrakty na S&P 500 i Nasdaq. 
Wczorajszy wzrost cen akcji nie przełożył się na wyższe ceny surowców przemysłowych. Tracą zarówno metale jak i ropa. Miedź kontynuuje przecenę rozpoczętą w połowie ubiegłego tygodnia i dziś traci, docierając do 400 USD. Również spadają ceny ropy, benzyny, oleju opałowego i gazu ziemnego. Ropa WTI schodzi poniżej 60 USD za baryłkę. Po wczorajszym wzroście cen złota, notowania kruszcu dziś powróciły do spadków, osiągają rano cenę 1707 USD za uncję. Pod presja znalazło się srebro, które o poranku traciło ponad 2%.
Pierwszy dzień marca na głównych parkietach Europy zakończył się sporymi wzrostami dzięki spadkowi rentowności obligacji USA. Przez cały dzień stroną dominujący byli kupujący. DAX 30, paryski CAC 40 i londyński FTSE 100 podrożały solidarnie o 1,6%. Giełdy w Madrycie i Mediolanie zyskały 1,8%. Indeks Stoxx 600 wzrósł o 1,84%.
Największe wzrosty widać było na Wall Street. Każdy z głównych benchmarków po wysokim otwarciu, przez cały dzień utrzymywał się na wysokim poziomie. Dow Jones zakończył zyskiem 6,3 punkty, czyli 1,95%. S&P 500 wzrósł o 2,38%, a Nasdaq Composite nieznacznie przekroczył pułap 3%. Na finiszu najwięcej zyskały małe spółki. Russell 2000 wzrósł o 3,37%.
Azjatyckie rynki akcji są dziś mieszane po wzroście na Wall Street, gdy obawy inwestorów o możliwe wyższe stopy procentowe ustąpiły. Jednak RBA w dzisiejszym protokole podniósł kwestię rosnącej inflacji, co wpłynęło na nastroje graczy w rejonie Azji i Pacyfiku. Indeks giełdy w Tokio traci 0,86%, australijski S&P/ASX 200 spada o 0,4%, a południowokoreański KOSPI rośnie o 1,06%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,92%), Szanghaj (-1,08%), Singapur (0,46%), Indonezja (0,10%), Nowa Zelandia (0,35%). Indyjski Sensex rośnie o 0,40%. Indeks Azja Dow jest pod kreską 0,50%.
Pierwsza sesja marca przyniosła spory wzrost wartości indeksu WIG 20. Nie trudno zgadnąć, że zakończył się on na poziomie 1750 punktów. Zatem w obrazie technicznym blue chipów nic się nie zmieniło. Po piątkowej obronie wsparcia, pozostajemy w trendzie bocznym. Od początku trzeciej dekady stycznia indeks blue chipów utknął w nim i na razie nic nie wskazuje, żeby chciał go opuścić. Zapędy byków powstrzymywane są w strefie 2000 – 2060 punktów. Dolne ograniczenie na poziomie dołka z 28 stycznia potwierdziło na koniec lutego swoją ważność. Na chwilę obecną okolice 1890 punktów są dobrym miejscem do zakupu akcji. Jeszcze jest nadzieja na wzrosty marcowych kontraktów na WIG 20. Zamknięcie minionego tygodnia wypadło zdecydowanie powyżej poziomów zamknięcia z poprzednich czterech tygodni.  Póki co sytuacja techniczna na indeksie blue chipów niewiele się zmieniła. Indeks po dotarciu we wtorek i w czwartek w ubiegłym tygodniu do początku strefy 2000-2060 pkt., która to od 2009 roku jest miejscem walki podaży z popytem, cofnął się najpierw w stronę poziomu 1950 pkt., by następnie zaliczyć dołek z 28 stycznia. Czy teraz magiczny poziom 1950 z powrotem przyciągnie indeks? Tak dzieje się już od prawie miesiąca, kiedy WIG 20 zbytnio się od niego oddali. Patrząc optymistycznie, kolejnym posunięciem byków powinien być powrót do tej strefy i atak na 2100 pkt., czyli maksimum wzrostów rozpoczętych wiosną ubiegłego roku. Z drugiej strony wspomniany pułap jest tym poziomem, na którym swój przyczółek zbudował obóz sprzedających. Jeśli miałby się pojawić słabnący sentyment na globalnych parkietach, a dynamika wzrostów ostatnio wyraźnie osłabła, to scenariusz głębszej korekty wydaje się prawdopodobny. Gdyby to on miał się zmaterializować, to celem dla niedźwiedzi będzie poziom 1820 pkt.
Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,27 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadło 1,03 miliarda złotych. Indeks WIG zyskał 1,83 proc. Znacznie większy zysk zaliczył WIG 20. Silne wzrosty w Azji, rosnące kontrakty na amerykańskie indeksy oraz dobry start na głównych parkietach Europy sprawiły, że notowania rozpoczęły się sporych rozmiarów luką wzrostową. Przez pierwsze dwie godziny niedźwiedzie próbowały zepchnąć indeks na niższe poziomy, jednak dobre nastroje w Europie zmusiły ich obóz do kapitulacji. Osiągnięty w tym czasie poziom 1917,58 pkt. ostatecznie okazał się najniższą wartością dnia. Od tego czasu indeks przyjął kierunek na północ i już do końca sesji osiągał coraz to wyższe wartości. Przyspieszenie wzrostów w ostatniej godzinie handlu zawdzięczamy optymizmowi płynącemu z Wall Street. W efekcie, popyt utworzył maksimum sesji na 1950,47 pkt. Zamknięcie nastąpiło 0,9 punktu poniżej maksimum dziennego zakresu wahań, na poziomie 1949,57 pkt. Oznacza to wzrost wartości indeksu o 2,22%. WIG20 fut zyskał 1,51%, a WIG20usd dodał do dorobku 1,43%. W zieleni zakończyły dzień druga i trzecia liga. mWIG 40 zyskał 0,74%. sWIG 80 wzrósł o 1,69%. W gronie blue chipów tylko JSW (-2,21%), Allegro (-1,94%) i Asseco (-0,60%) zakończyły dzień stratami. Pozostałe 17 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski. Najlepiej spisały się firmy z sektora finansowego i to one osiągnęły najwyższe stopy zwrotu, a wśród nich liderami były Alior, Pekao i PZU.  Walory te podrożały odpowiednio o 15,34%, 5,66% i 3,96%.
WIG 20 fut otworzył się w okolicach wczorajszego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks traci 0,15%.
Złoty dziś rano w odwrocie.
GBPPLN – Para wyszła ponad opór 5,14 pokonując szczyty z kwietnia 2020r. aktualnie handlowana jest po 5,25.  
EURPLN – para powyżej 4,50.
USDPLN – para powyżej wsparć na 3,64 i 3,59. Dolar umacnia się i już tylko 2 grosze brakuje do 3,80
CHFPLN – para jest utrzymuje się w strefie 4,08 - 4,18.
PLNJPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja bieżącego roku na 26,20 i 25,20.

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.