W związku ze Świętami Wielkanocnymi, najbliższy piątek - 14 kwietnia, jest dniem bez sesji na większości europejskich parkietach, w tym w Polsce. Podobnie Poniedziałek Wielkanocny, który także będzie dniem wolnym od handlu. To powoduje, że większość ruchów na rynkach wykona się w czwartek i będzie zawierała oczekiwania aż na 4 wolne dni.

Tak jak rynek akcyjny jest zamykany na okres świąt, tak rynek walutowy działa cały czas, a jedynie mniej uczestników jest aktywnych. To może przełożyć się na dużą zmienność oraz mniejszą precyzję jeżeli chodzi o wykorzystanie analizy technicznej. Warto mieć to na uwadze podejmując decyzje inwestycyjne w tym tygodniu.

Pomimo świątecznego nastroju, w kalendarzu zaplanowano wiele ważnych publikacji. Najważniejsze to CPI z Wielkiej Brytanii we wtorek oraz stawka godzinowa w środę. Także w środę poznamy stopę procentową w Kanadzie i dalszą politykę pieniężną tego kraju. W czwartek sytuacja na rynku pracy w Australii oraz PPI i nastawienie konsumentów z USA. Nawet w piątek oczekiwane są dane na temat inflacji konsumenckiej oraz sprzedaży detalicznej z USA. Zwłaszcza piątkowe dane mogą przynieść sporo zawirowania, ponieważ będzie mała płynność, a dane są niezwykle ważne.

Z Polski w tym tygodniu poznamy dane na temat CPI za marzec w ujęciu rocznym oraz miesięcznym. Konsensus rynkowy zakłada, że r/r ceny wzrosły o 2%, natomiast względem miesiąca wcześniej spadły o 0,1%. W środę zostaną podane komponenty inflacji, w tym inflacja z wyłączeniem cen żywności i energii. W czwartek poznamy bilans płatniczy Polski, a w piątek podaż pieniądza M3. Wszystkie te dane mają wpływ bezpośredni na polskiego złotego, który ostatnie dni traci względem głównych walut.  

Aktualnie kurs USDPLN atakuje opór na poziomie 4 zł, po jego pokonaniu można spodziewać się dotarcia do 4,05 i wyżej do 4,09 - 4,10. Dopóki cena znajduje się poniżej 4,10 można oczekiwać powrotu do trendu spadkowego.

EURPLN znajduje się poniżej wsparcia na 4,2330 - 4,2400. Jeżeli jednak cena wybije ponad 4,2600 będzie można oczekiwać wzrostów do 4,2850, a wybicie ponad 4,2900 spowoduje zanegowanie spadkowego scenariusza.

GBPPLN utrzymuje scenariusz wzrostowy, zachowując wsparcie na 4,9200. Aktualnie kurs dość dynamiczne odbił, co sugeruje atak na szczyty na 4,9800. W przypadku pokonania tego poziomu należy oczekiwać dotarcia do 5,11 - 5,13.

CHFPLN zachowuje się bardzo podobnie do EURPLN, kluczowy opór znajduje się na poziomie 4 zł i dopóki kurs znajduje się poniżej tego poziomu można oczekiwać powrotu spadków.

Taniejący polski złoty nie wspiera za bardzo polskiej giełdy. WIG20 stoi w ciąż w konsolidacji między 2300 - 2180 punktów. Wybicie w górę lub w dół z tego zakresu określi kierunek na najbliższe tygodnie. Ostatni raport z OFE pokazuje, że fundusze wycofują się z akcji zagranicznych a inwestują w akcje polskie, co z pewnością powstrzymuje spadki.

Wciąż dobrze radzi sobie JSW, które korzysta na wzrostach węgla koksującego (wzrost o 86% w ciągu tygodnia). Cena węgla rośnie ze względu na kataklizm jaki dotknął Australię. Cyklon Debbie jaki przeszedł przez ten kraj wstrzymał nie tylko eksport, ale generalnie produkcję. Najbliższe opory dla JSW to poziom 85 - 88 zł za akcję.

Wygląda na to, że Donald Trump wstrzelił się idealnie w moment z decyzją o reaktywacji sektora górniczego w USA. Jeżeli sytuacja kryzysowa przedłuży się w Australii, zwłaszcza z odbudową niezbędnej infrastruktury, to zwiększona produkcja z USA znajdzie swoich odbiorców po dobrych cenach.