Ostatni tydzień pierwszego kwartału tego roku upłynął pod znakiem zmniejszonej zmienności. Za to bieżący zapowiada się bardzo interesująco. Już w nocy poznaliśmy dane z przemysłu Japonii i Chin. W obu przypadkach wypadły lepiej od oczekiwań rynku oraz powyżej odczytu z poprzedniego miesiąca. W dalszej części dnia czeka nas seria odczytów z przemysłu poszczególnych krajów Europy, strefy euro i Stanów Zjednoczonych i Kanady. Również nie bez znaczenia będą dane o sprzedaży detalicznej w USA.

 

A co w następnych dniach? We wtorek uwaga inwestorów skupi się na Australii, a w centrum uwagi będzie decyzja RBA o stopach procentowych i protokół z posiedzenia banku. Dzień zakończy się danymi o kondycji w usługach. Środa zdominowana będzie danymi PMI dla sektora usług oraz poznamy raport ADP o zmianie zatrudnienia w sektorze prywatnym w USA. W Polsce poznamy decyzję RPP w sprawie stóp procentowych. Czwartek upłynie w oczekiwaniu na minutki po posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Najbardziej prawdopodobnym będzie scenariusz utrzymania gołębiego przekazu Pady Prezesów. Pierwszy piątek miesiąca to już tradycyjnie oczekiwanie na dane o sytuacji na rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. O ile Fed cały czas wskazuje na świetną kondycję rynku pracy, a przy pełnym zatrudnieniu sama ilość nowych miejsc nie powinna mieć większego znaczenia, to już dynamika wynagrodzeń może skupić uwagę inwestorów jako czynnik inflacyjny. Nie bez znaczenia pozostają dane o nowych miejscach pracy w Kanadzie. Bardzo często odczyty z Kandy są silnie rozbieżne z prognozami. Może to skutkować zwiększoną zmienności na parach z CAD. I oczywiście cały czas z uwagą będziemy śledzić rozwój wypadków związanych z brexitem.

 

Ostatnia sesja kwartału w USA zakończyła się w zieleni. Główne indeksy DIJA, S&P500 i Nasdaq zakończyły dzień zyskując odpowiednio 0,82%, 0,67% i 0,78%. Dzisiaj notowania futures podążają na północ po dobrych danych z Chin i w godzinach porannych S&P500 atakuje szczyty z poprzedniego miesiąca na poziomie 2861 punktów, a kontrakty zyskuje 0,67%.

 

Bardzo udanie startują parkiety w rejonie Azji i Pacyfiku po danych PMI przemysłowych z Chin i Japonii. Nikkei kończył dzień zyskiem 1,43%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (1,67%), Singapur (0,92%), Szanghaj (2,51%) a australijski S&P/ASX200 zyskał 0,58%. Indeks szerokiego rynku Asia Dow nad kreską 1,61%.

 

W Europie inwestorzy nie reagują na słabe odczyty PMI z przemysłu eurolandu i podciągają indeksy na północ. Na starcie sesji DAX30 na plusie 0,86%, a CAC40 0,90%.

Piątkowa sesja w Warszawie nie przyniosła kluczowego przełomu. Na wykresie WIG20. Indeks poruczał się w horyzontalnym układzie pomiędzy minimum w okolicach 2300, a maksimum osiągniętym w ubiegłym tygodniu. To też nie zmienił obraz rynku, gdyż żadne istotne poziomy nie zostały złamane. Nie mniej jednak, z technicznego punktu widzenia kontrakty na WIG20 doprowadziły do wybicia się z formacji flagi, a to może skutkować kierunkiem na południe. Indeksy mWIG40 i sWIG80 po przełamaniu linii trendu wzrostowego zaczynają opadać w stronę swoich średnioterminowych wsparć. Dzisiaj przy Książęcej 4 w ślad za pozostałymi giełdami WIG20 otwiera się wzrostowo i po kilku godzinach handlu zyskuje 1,08%. Rośnie 19 spółek, a wśród nich PGNiG, Lotos, JSW o ponad 2%. Na niewielkiej stracie tylko Santander -0,28%. 

 

Na rynku PLN obserwujemy w ostatnich tygodniach stabilizację a kurs rodzimej waluty porusza się w niewielkim przedziale wahań. Poznaliśmy odczyt PMI z polskiego przemysłu. Wyniku 48,7 nie można uznać za optymistyczny, pomimo że wypadł powyżej oczekiwań (47,6) i odczytu z poprzedniego miesiąca (47,6). Dane bez wpływu na kurs złotego. 

 

GBPPLN – po osiągnęli tegorocznego maksimum na 5,0735 kurs powrócił w okolice 5,00-5,03. Para wychodząc ponad dotychczasowy ważny opór na poziomie 4,9500 sprawia, że ten na chwilę obecną stał się on technicznym wsparciem. W ostatnich dniach obserwujemy dobry sentyment dla funta i jeśli w dalszym ciągu tendencja się utrzyma, kolejnym poziomem do którego może para podążać jest strefa 5,0850 - 5,1100 z początku 2017 roku. 

 

USDPLN – para zawróciła z poziomu 3,8586 i po gołębim Fed w korekcie podążała na południe. W ciągu ostatnich dni PLN stracił ponad 7 groszy i z poziomów tygodniowych ponownie znalazł się pod presją.

 

EURPLN – kurs pozostaje w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2600. 

 

CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8400. 

 

PLNJPY – sufit na poziomie 29,70 został utrzymany, a kurs przyjął kierunek na południe. Wsparcie jest na 28,00.

 

Poprzedni artykuł>