Przed debatą prezydencką w USA: Czy rynki są gotowe na październikową/listopadową niespodziankę?

18.10.2016: Przed trzecią i zarazem ostatnią debatą prezydencką, która odbędzie się w czwartek w nocy polskiego czasu, Colin Cieszynski analizuje wagę ostatniej debaty oraz to jak rynki zachowują się przed dniem wyborów.  

W tym specjalnym raporcie Colin Cieszynski skupia się na następujących kwestiach:
•    dlaczego ostatnia debata jest najważniejsza,  
•    prawdopodobieństwie, że rynki finansowe wyceniły zwycięstwo Clinton zbyt szybko,
•    faworyzowania Trumpa w kilku stanach USA,
•    potencjał dużego zaskoczenia tuż przed lub tuż po wyborach,
•    wpływ wyników wyborów na sektor farmaceutyczny i meksykańskie peso.

Zachowanie rynku w ostatnich miesiącach wskazuje, że inwestorzy zdecydowanie wyceniają zwycięstwo Clinton. Brexit, który miał miejsce w czerwcu, pokazał jednak że rynki nie są doskonałym predykatorem wydarzeń politycznych i czasem mogą pozostawać w kompletnym błędzie. Donald Trump dalej może wygrać, lub chociaż zdobyć wynik na tyle wysoki, aby Republikanie w dalszym ciągu mieli przewagę w Kongresie. W takim wypadku spokój zastąpi niepewność, co przejawi się dużą zmiennością na rynku.

Nadchodząca debata może się okazać punktem zwrotnym dla obu kandydatów, ponieważ potencjalnie może ona dać ostatni impuls dla wyborców, co w konsekwencji może przełożyć się na wygraną, lub w przypadku przegranej debaty, na początek końca. Ze względu na to, że dwie wizje kraju są tak od siebie odmienne, impuls płynący z debaty może mieć bardzo duży wpływ na rynki, szczególnie jeżeli Donald Trump pokaże się z dobrej strony, a Hillary Clinton nie będzie umiała się do tego dostosować.

Wybory prezydenckie i oczekiwania rynku

Tabela poniżej pokazuje miesięczne stopy zwrotu dla ostatnich sześciu lat, w których miejsce miały wybory prezydenckie. W połowie wybrana została ta sama partia, natomiast w drugiej połowie władze przejęła opozycja.

Wyniki pokazują, że w pierwszych dziewięciu miesiącach w latach, w których rządząca partia utrzymywała władzę rynek rósł o 6,9%, podczas gdy w latach kiedy władza się zmieniała, rynek spadał o 7,4%. To sugeruje, że postawa wobec kierunku, w którym ma podążać kraj może wpływać na gospodarkę oraz ceny akcji.

Niezadowolenie oraz słaba gospodarka mogą przynieść niepewność na rynku akcji, co prowadzi do oczekiwań zmiany. Z drugiej strony, oczekiwanie zmiany może również prowadzić do niepewności, co nie sprzyja rynkowi akcji. Kiedy wszystko toczy się natomiast w dobrym kierunku i inwestorzy są zadowoleni z partii rządzącej, może to wspierać wzrosty na akcjach.

W pierwszych dziewięciu miesiącach 2016 roku amerykański rynek akcji urósł o 5,3% sugerując, że inwestorzy są zadowoleni z obecnego kierunku polityki (tani pieniądz od FEDu?). Wygląda jednak na to, że inwestorzy ignorują nawoływania do zmiany płynące z kampanii wyborczej. Odwiedziłem kilka stanów na początku kampanii i wszystkie banery znajdujące się na prywatnych posesjach wskazywały na Trumpa bądź Sandersa. Wygląda na to, że rynki mogą nie zauważać niezadowolenia z panującego status quo.

Spokój ducha wśród inwestorów zaczyna zanikać. Niezależnie od wyniku, w czterech z sześciu przypadków na rynku występowały spadki w ostatnich tygodniach przed głosowaniem (stopa zwrotu za październik), w niektórych przypadkach spadki przełożyły się jeszcze na listopad. Spadki widziane w sierpniu i wrześniu tego roku sugerują, że niektórzy inwestorzy zaczęli zauważać ryzyka oraz potencjalną niepewność.

Czy sytuacja się odwraca? Czy szczyt popularności Hillary jest już za nami? Co mówi nam indeks Dow Jones?

Indeks Dow Jones wystrzelił do góry z podwójnego dołka w lutym, gdzie wzrosty trwały aż do lipca. Niemniej jednak od tego czasu pojawiły się sygnały wskazujące na dystrybucję. Podczas gdy aktywność inwestorów poniżej historycznych szczytów wskazuje, że oczekują oni kontynuacji wzrostów to jednak niższe szczyty pokazują, że część z nich zaczyna zabezpieczać swoje pozycje i wyciągać swoje pieniądze z rynku. Spadki były kontynuowane nawet podczas sezonu wyników, które jak do tej pory okazały się pozytywne, co wskazuje na to że inwestorzy rzeczywiście obawiają się o wynik wyborów.

Źródło: platforma CMC Markets Next Generation

Hillary Clinton i sektor biotechnologiczny


W czasie kampanii, Hillary Clinton była nieprzychylna przedsiębiorstwom farmaceutycznym, grożąc im zmianami w zasadach wycen ich produktów. Oczekiwania, iż Clinton wygra wyścig o prezydencki fotel utrzymywały akcje firm z sektora biotechnologicznego pod presją, co przełożyło się na ich słabsze wyniki względem reszty rynku. Dobry wynik Demokratów może ściągnąć notowania spółek z sektora biotechnologicznego na jeszcze niższe poziomy podczas gdy słabszy wynik powinien oznaczać odbicie.
 

Donald Trump i meksykańskie peso

Meksykańskie peso stało się kluczowe dla wyceny sukcesu Donalda Trumpa w wyborach, co nie powinno dziwić biorąc pod uwagę wrogie nastawienie Trumpa i jego sugestie o zerwaniu porozumień handlowych, budowy muru na granicy, czy deportacji meksykańskich imigrantów.

Po tym jak po pierwszej debacie poparcie dla Trumpa straciło momentum, meksykańskie peso zyskało względem amerykańskiego dolara, co pokazuje poniższy wykres. Widać na nim również, że sentyment względem Trumpa ustabilizował się i odbicie pozostaje prawdopodobne. Jeżeli Trump wypadnie dobrze, para USD/MXN powinna rosnąć, w innym wypadku prawdopodobne są dalsze spadki.

Wnioski:  

Wynik wyborów w dalszym ciągu pozostaje nieprzesądzony, co dla wielu inwestorów, było nie do pomyślenia w pierwszej połowie bieżącym roku. Oznacza to, że istnieje bardzo duży potencjał do wielkiego zaskoczenia chwilę przed lub po wyborach, kiedy to rynek będzie ponownie wyceniał ryzyka oraz niepewność. Debata w tym tygodniu posiada potencjał, aby zmienić sentyment znacząco w kierunku szerszego rynku i konkretnych sektorów.