Przebudzenie samuraja

Poniedziałek, 11 kwietnia Japońska waluta miniony tydzień może zaliczyć do bardzo udanych. Zyskała bowiem na wartości względem pozostałych głównych światowych walut i to całkiem niemało. Najwięcej udało jej się zyskać w relacji z funtem szterlingiem, a mianowicie od zeszłego poniedziałku umocniła się o przeszło 3,8%. Niewiele ponad 3,1% wzrost wartości zanotowała w konfrontacji z amerykańskim dolarem, a ok. 3% w relacji z wspólną europejską walutą. Frank szwajcarski stawiał jenowi największy opór, ale i to nie uchroniło go przed solidnym laniem, a mianowicie utratą ok. 2,6% wartości. Drugą najmocniejszą walutą zeszłego tygodnia okazał się wspomniany przed chwilą frank szwajcarski. Jego wartość w konfrontacji z pozostałymi głównymi walutami świata zwiększyła się o ok. 0,6%. Trzecie miejsce przypadło euro, które umocniło się o symboliczne ok. 0,1%. Natomiast najgorzej zeszły tydzień wypadł w wykonaniu funta szterlinga, który stracił blisko 1,3%. Złoty osłabił się w relacji do głównych światowych walut o ok. 0,2%. Warto wspomnieć, że w przypadku wspólnej europejskiej waluty najbliższych kilka dni zapowiada się bardzo ciekawie. Kurs EURPLN zbliżył się do istotnego poziomu oporu, który wyznacza okrągła wartość 4,30 złotego za jedno euro. Przebicie tego poziomu otworzyłoby rynkowi drogę w kierunku poziomu 4,35. Z kolei odbicie od oporu teoretycznie skutkowałoby zejściem rynku w rejony 4,20. Na tzw. wyciągnięcie ręki od istotnej bariery znalazł się również kurs CHFPLN. Psychologiczna bariera 4 złotych za jednego franka powinna w najbliższym czasie być w centrum uwagi rodzimych traderów walutowych.