W ostatnich latach coraz więcej mówi się o smogu, jego niekorzystnym wpływie na zdrowie i próbach walki z zanieczyszczeniem powietrza. Polska to jeden z najbardziej zanieczyszczonych pod tym względem krajów Europy, co nie umknęło także Komisji Europejskiej. Już w 2016 roku została wniesiona skarga na Polskę za niedotrzymywanie norm stężenia pyłu zawieszonego w powietrzu. Ostatecznie Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok skazujący, tym samym Polsce grozi kara finansowa, nawet 4 mld złotych. Zdecydowanie lepiej byłoby wydać te pieniądze na poprawę jakości powietrza, co też teraz rząd chce robić. Głównie środki mają być kierowane na wymianę pieców z węglowych na gazowe lub elektryczne, a także na termomodernizację budynków. Szczegółowy plan wydania ponad 10 mld zł nie jest jeszcze znany. 

 

Dziś WIG20 znalazł się poniżej wsparcia na 2240 pkt., co otwiera drogę do wybicia nowego minimum poniżej 2370 pkt. Będzie to jednocześnie załamanie trendu wzrostowego na wykresie dziennym i tygodniowym. Ostatnie spadki tworzone są przy ograniczonym wolumenie, który może się znacząco zwiększyć właśnie przy wspomnianym wybiciu. Warto zwrócić na to uwagę, ponieważ wzrost wolumenu potwierdzałby istotność wybicia, natomiast jego brak - możliwość szybkiego powrotu ponad 2370 pkt. 

 

Negatywny sentyment utrzymuje się po tym, jak wczoraj FOMC podkreślił pojawiającą się presję inflacyjną i potwierdził chęć podwyżek stóp procentowych. Nie jest to bynajmniej zaskoczenie dla rynku, ale ostatecznie minutki doprowadziły do spadków na giełdzie w USA. Dzisiejsza sesja europejska także reaguje spadkami, co ściąga GPW niżej. Wiele zależeć będzie także od minutek EBC, które będą opublikowane dziś o 13:30. Zdarzyło się już, że gołębi Mario Draghi był potem konfrontowany z jastrzębim komunikatem, zatem prawdopodobnie dziś największa zmienność ponownie będzie po otwarciu USA.

 

Widocznie spadają dziś akcje PZU, które tracą blisko 2%. Wczorajsze spadki kontynuuje Lotos, będąc pod kresą 1,70% i ponownie testując wsparcia na poziomie 53 - 54 zł. Wybicie poprzednich den otworzy drogę do wsparcia na 50 zł. Rozmowy o potencjalnej fuzji z PKN Orlen jeszcze gorzej wpływają na PKN, który dziś traci ponad 3% i jednocześnie kontynuuje trend spadkowy, który potwierdził wybiciem poniżej 100 zł. Po negatywnej reakcji na raport Orange, dzisiaj inwestorzy odrabiają straty i spółka rośnie o 3,6%. 

 

Umocnienie się dolara i osłabianie euro doprowadziło także do osłabienia się polskiego złotego. Na ten moment praktycznie na wszystkich głównych parach walutowych, rynek doszedł już do ważnych oporów i na nie reaguje. 

 

USDPLN w minionym tygodniu obronił poprzednie dna na poziomie 3,3200 - 3,3100. Poziom ten stanowi silne wsparcie, którego pokonanie otworzy drogę do 3,2700. Głównym oporem jest poziom 3,4250, dopiero jego wybicie odwróci tendencję ze spadkowej na wzrostową. 

 

EURPLN wsparcia znajdują się na 4,1600 - 4,1500. Następne wsparcie znajduje się na 4,1000. Gówna strefa oporu znajduje się w przedziale 4,1850 - 4,1900, przebicie tych poziomów może doprowadzić do odwrócenia tendencji spadkowej na wzrostową.

 

GBPPLN najbliższe opory znajdują się na poziomach 4,7700 oraz 4,8400 i dopiero przebicie tej bariery pozwoli na rozwinięcie się większego impulsu wzrostowego, z celami na poziomach 4,9400 oraz 5,0600. Silne wsparcie jest na poziomie 4,6800 - 4,6600. Wybicie tego poziomu powinno doprowadzić do spadków najpierw do 4,6460, a następnie do 4,5800. 

 

CHFPLN  dopóki kurs znajduje się powyżej 3,5810 bardziej prawdopodobne są wzrosty. Aktualnie kurs testuje opór na 3,6200 jego wybicie może doprowadzić do wzrostów do kolejnego ważnego oporu czyli, 3,6800, którego pokonanie otworzy możliwość rozwinięcia się trendu wzrostowego. Wsparcia znajdują się aktualnie na poziomie 3,5500 oraz 3,5200.