Kontrola Najwyższej Izby Kontroli w Urzędach Skarbowych wykazała, że wzrost zaległości z tytułu podatków rosną szybciej niż wzrost przychodów. Warto jednak zaznaczyć, że dane te dotyczą stanu na koniec 2016 roku, co może nie być już w żaden sposób adekwatne do rzeczywistości. Nie mniej jednak Ministerstwo Finansów szczyci się przychodami podatkowymi, natomiast NIK ukazuje drugą stronę medalu, że wiele jeszcze jest do zrobienia. Na koniec 2016 roku zaległości podatkowe wymagalne wyniosły 68,9 mld zł, czyli o 35,7% więcej niż rok wcześniej. Najwięcej stanowią zaległości z tytułu podatku VAT - 83,7%. 


Wczorajsza konferencja Mario Draghiego oraz decyzja Europejskiego Banku Centralnego niewiele wniosła. Wprawdzie prezes EBC był bardziej optymistyczny w swoim tonie, jednak EBC ograniczyło projekcje inflacji oraz wzrostu gospodarczego. Tym samym zapanował lekki zawód na rynku i EURUSD od wczoraj tanieje. Nie ma jednak wielkiej wyprzedaży. Wydarzenie to nie miało wpływu na polskiego złotego, który po dwóch dniach osłabiania ponownie się dziś umacnia. 

Bez spektakularnych wydarzeń zakończyło się także przesłuchanie byłego dyrektora FBI, Jamesa Comeya. Potwierdził jedynie słowa, które były opublikowane w jego oświadczeniu dzień wcześniej. Brak sensacji doprowadził do spadków na złocie, które dotarło do wsparcia na 1271 USD. Potrzeba jednak wzrostów ponad 1284 USD, by pojawiła się szansa na powrót do 1300 USD i wyżej .

Najwięcej zawirowania było ze względu na wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii, gdzie ostatnie partia Konserwatywna nie uzyskała znaczącej przewagi i będzie musiała tworzyć koalicję. Chytry plan pani May się nie udał i zamiast utwierdzić swoją pozycję, to ją podważyła. Przełożyło się to na spadek wartości funta, także względem polskiego złotego. Po wstępnych wynikach o 23:00 GBPPLN spadł o 8 gr. Ponownie schodząc w okolice poziomu 4,7700. Dziś rano poziom ten został pokonany i cena dotarła do wcześniej wskazywanego wsparcia na 4,7400. Jeżeli w dniu dzisiejszym rynek zamknie się poniżej 4,7700 będzie można oczekiwać dalszych spadków. 

GPW praktycznie nie zareagowało na wczorajsze wydarzenia i dziś obserwujemy mieszaną sesję. Od ważnego wsparcia odbił KGHM, który drugą sesję z rzędu ma na plusie. Wczorajsze wybicie wsparła miedź, która dziś kontynuuje wybicie. Aktualnie celem dla wzrostów dla miedzi jest przedział 266 - 270 USD, gdzie znajduje się górne ograniczenie konsolidacji na wykresie tygodniowym. KGHM najbliższy opór na ma na poziomie 115 zł, a następnie w przedziale 121 - 125 zł. 

WIG20 ma szansę potwierdzić trend wzrostowy. Wzrosty powyżej 2360 otworzą drogę do ataku na poprzedni szczyt, a wybicie 2400 punktów skieruje notowania w stronę 2540 punktów, gdzie znajduje się bardzo silna bariera. Dopiero spadki poniżej 2170 oznaczać będą odwrócenie trendu na spadkowy. 

USDPLN pozostał w konsolidacji miedzy 3,7600 a 3,7000. Dopiero wybicie z tego zakresu pokaże kierunek na kolejne dni. 

EURPLN testuje wsparcie na 4,1830, które w przypadku odbicia może stanowić początek korekty do poziomu 4,2350 - 4,2400. CHFPLN cofa się do 3,8430, w przypadku odbicia od tego poziomu rynek może chcieć przetestować poziom 3,9000.