Powoli nad Wisłą wracamy do normalności

Rodzima giełda coraz lepiej radzi sobie z brexitową zawieruchą. Wczorajszy dzień indeks szerokiego rynku, jakim jest WIG, zakończył na 0,43% plusie. Flagowy WIG 20 zyskał nieco mniej, gdyż 0,25%. Druga linia (mWIG 40) podskoczyła o 0,4%, a trzecia linia (sWIG 80) wyskoczyła o przyzwoite 1,22% w górę. Spośród spółek wchodzących w skład indeksu WIG 20 jedenaście zyskało wczoraj na wartości. Najwięcej Alior Bank, LPP oraz Tauron, których kursy akcji wzrosły o odpowiednio 5,35%, 4,54% oraz 4,12%. Na przeciwległym biegunie znalazły się Enea, PeKaO i PZU, które straciły kolejno 2,67%, 2,49% i 1,63%. Nasza waluta również zaczęła odrabiać piątkowe straty. Frank szwajcarski od początku bieżącego tygodnia potaniał o blisko dziesięć groszy, spadając z okolic 4,15 do 4,05 złotego za jednego franka szwajcarskiego. Amerykański dolar zjechał z rejonów 4,04 do 3,98, a wspólna europejska waluta została przeceniona z 4,45 do 4,42. Nie zmienia to jednak faktu, że w przypadku wszystkich wymienionych walut złoty obecnie handlowany jest na zdecydowanie wyższych poziomach niż przed informacją o brexicie. Wyjątkiem jest tylko funt szterling, który od wyników referendum w Wielkiej Brytanii spada z siłą wodospadu. W przeciągu zaledwie czterech dni jego cena spadła z rejonów 5,72 do 5,35 złotego za jednego funta. Tym samym cena brytyjskiej waluty zbliżyła się na wyciągnięcie ręki do kwietniowych minimów, czyli poziomu 5,26. Dynamiczne zejście poniżej wspomnianej wartości otworzyłoby rynkowi drogę w kierunku kolejnego ważnego wsparcia, jakie stanowi poziom 5,15.