Europejscy inwestorzy będą dzisiaj czekali na Amerykanów, którzy wracają do gry po Święcie Pracy. Pomimo zaostrzającego się napięcia na Półwyspie Koreańskim, otoczenie rynkowe pozostaje korzystne dla akcji.

 

Wczoraj światowe rynki nie zareagowały istotną wyprzedażą na test koreańskiej bomby wodorowej. Na tym etapie inwestorzy nie chcą podejmować istotnych decyzji i zmieniać alokacji swoich akcyjnych portfeli. Złoto jednak ma się dobrze i wczoraj zbliżyło się do 1340 USD za uncję, co wskazuje, że napięcie powoli rośnie. Jak na razie poziom niepokoju inwestorów wydaje się być niewielki, biorąc pod uwagę potencjalny wpływ zaostrzającego się konfliktu na światowe rynki i gospodarki. Zobaczymy jednak, jak dziś zareagują amerykańskie akcje, ponieważ wczoraj, z uwagi na Święto Pracy, inwestorzy mieli ograniczone pole manewru.

 

W nocy na rynek spłynęły dane z Chin dotyczące sektora usług. Tamtejszy wskaźnik PMI znacznie podskoczył, z 51,5 w lipcu do 52,7 za sierpień. To dobra wiadomość dla inwestorów na początek polskiej sesji giełdowej.

 

Indeksy WIG i WIG20 pozostają w mocnym trendzie wzrostowym, aktualnie konsolidując się pod szczytami. Biorąc pod uwagę ostatnie zwyżki, popyt na polskie akcje jest nadal znaczny. Najważniejszym oporem dla WIG jest na dzisiaj pułap 65244 pkt. Jego przebicie może pozwolić rynkowi rozpędzić się i wejść nawet na nowe historyczne szczyty. Z drugiej strony, wstępnym sygnałem ostrzegawczym dla „byków” byłoby dzisiaj przebicie 64000 pkt. W przypadku WIG20 kluczowe poziomy, odpowiadające tym dot. WIG, to 2537 pkt. i 2460 pkt. Spośród najskuteczniejszych inwestoów zaangażowanych w polskie akcje za pośrednictwem kontraktów CFD dostępnych na platformie CMC Markets, tylko 12% utrzymuje krótkie pozycje. Widać więc, że w zdecydowanej większości nadal wierzą oni w hossę. 

 

Cały czas nie można ignorować ruchów cen na złotym. PLN daje oznaki słabości. To może oznaczać, że część inwestorów zagranicznych realizuje zyski na złotym i wycofuje się ze spekulacyjnego ruchu, który dał im znacznie zarobić w krótkim okresie.

 

Dzisiaj nie napłyną istotne dane z polskiej gospodarki, ale warto śledzić odczyty zza granicy, które co najmniej krótkoterminowo mogą wpływać na notowania. Od godz. 9:45 do 10:30 będą spływały wskaźniki nastrojów, głównie w sektorze usługowym, z różnych krajów europejskich. Zbiorczy indeks PMI ze Strefy euro oczekiwany jest na poziomie 55,8, czyli nieznacznie wyżej niż za poprzedni okres. Później, o godz. 11:00 i 14:55, poznamy odczyty dotyczące sprzedaży detalicznej, odpowiednio w Strefie euro i w USA. Jednak kluczowe dane spłyną o godz. 16:00 i mogą mieć istotnych wpływ na zakończenie sesji na GPW. Zamówienia fabryczne z USA za ostatni miesiąc mają spaść o 3,2%.