Po euforii z ubiegłego tygodnia sytuacja dotycząca Brexitu znowu się skomplikowała i do finałowego głosowania i podpisania umowy z Unią ten aktualnie najważniejszy dla rynków temat będzie trzymał w napięciu. Z kolei na GPW akcje trwają w trendzie horyzontalnym, a dzisiaj, po publikacji wyników LPP, w centrum uwagi znajdą się akcje detalistów.

 

Początek sesji na GPW może nie być przyjemny. W USA inwestorzy wyprzedawali akcje, a w nocy o ponad 1% spadł japoński indeks Nikkei. WIG20 nadal pozostaje w bezpiecznej odległości od kluczowego wsparcia na poziomie 2100 pkt. Jednak nie można mieć wątpliwości, że w przypadku istotnego pogorszenia się nastrojów na rynkach zagranicznych będzie miał miejsce ponowny test tego pułapu.

 

Wygląda na to, że rosną szanse na przetrwanie premier Theresy May na stanowisku. Rynek czeka więc na przegłosowanie umowy o Brexicie w brytyjskim parlamencie. Nieoczekiwanie jednak Hiszpania, Francja, Holandia i Belgia, zapewne chcąc ugrać coś dla siebie (niekoniecznie w zakresie podnoszonych kwestii Gibraltaru i dostępu do wód celem połowów) zgłosiły obawy, co do treści ewentualnego porozumienia UE - Wielka Brytania. Sytuacja wokół Brexitu jest więc nadal bardzo skomplikowana i do samego końca pozostanie głównym punktem niepewności dla światowych rynków.

 

Na GPW dzisiaj w centrum uwagi powinny być akcje detalistów. Wokół tego sektora dużo się dzieje, a przed inwestorami zaangażowanymi w walory spółek z tego sektora najważniejszy okres roku, który rozpoczyna się w ten piątek (tzw. Black Friday), a kończy styczniowymi przecenami. Kondycja polskich konsumentów jest bardzo dobra, a otoczenie im sprzyja. Polski PKB wzrósł więcej niż oczekiwano, podobnie jak płace. Przy podobnych cenach, jak rok temu, Polaków stać na więcej. Dlatego też analitycy znowu przychylniej patrzą na akcje detalistów. Niedawno poprawili wyceny i rekomendowali kupno akcji CCC. Dzisiaj rano LPP opublikowało wyniki za trzeci kwartał. Widać znaczną poprawę w stosunku do tego samego okresu w ubiegłym roku w zakresie zysku operacyjnego i netto oraz przychodów.

 

Pomimo znacznych wzrostów cen energii, właściwie w całej Europie, udaje się utrzymywać inflację pod kontrolą. Widać, że producenci nie muszą przenosić tych kosztów na konsumentów, mając „zapas” w marżach. Dzisiaj poznaliśmy już poziom inflacji producentów w Niemczech. Wzrosła ona zgodnie z oczekiwaniami o 0,3%, co daje 3,3% r/r. Rynek prawdopodobnie w najbliższych tygodniach nie będzie szczególnie wrażliwy na dane dotyczące inflacji, kalkulując jej mniejszą presję z uwagi na spadki cen ropy naftowej. Warto przypomnieć, że zarówno ropa Brent, jak i WTI, spadły z październikowego szczytu o około 25% i tę różnicę konsumenci wkrótce odczują w niższych cenach paliw i niektórych usług.

 

Dzisiaj o godz. 10:00 poznamy indeks cen dóbr produkcyjnych w kraju, gdzie oczekuje się wzrostu o 3% r/r. Z kolei publikacja dynamiki produkcji przemysłowej ma wskazać na wzrost o 6,7%. Rynek czeka też na ceny produktów rolnych za październik. Na rynkach zagranicznych nie ma zaplanowanych na dziś zbyt wielu istotnych publikacji makroekonomicznych. W godzinach 14:30-14:55 poznamy serię danych z USA, z których najważniejsze będą te o rozpoczętych budowach domów.

 

Poprzedni artykuł>