Dzisiaj inwestorom oczekującym ruchów cen na naszej giełdzie nastrój „majówkowy” może doskwierać jeszcze bardziej niż wczoraj. Pomocne mogą być jednak licznie spływające dane o inflacji i PKB z wielu europejskich krajów. Na świecie głównymi tematami, którymi żyją giełdy, są: nowy historyczny szczyt na indeksie S&P500 oraz słabe dane wyników sprzedaży Google.

 

Indeks S&P500 osiągnął wczoraj nowy szczyt wszechczasów. Nie utrzymał jednak tych wzrostów i na koniec sesji zszedł znacznie niżej. Dzisiaj na rynku, z uwagi na gorsze wyniki Google (Alphabet), może wykreować się potencjał do słabej sesji. W efekcie na wykresie powstałaby formacja, która przynajmniej w krótkim terminie może zmienić atmosferę na giełdach. Tym bardziej, że okazało się, iż w I kw. 2019 r. przychody reklamowe Google rosły w tempie najsłabszym od 4 lat. Inwestorzy obawiają się, że jest to wynik działań konkurencji, której udaje się podbierać Google’owi większa cześć budżetów reklamowych.

 

W kontekście dzisiejszej sesji warto wspomnieć, że nadal przedstawiciele amerykańskiej administracji wysyłają pozytywne sygnały o rozmowach handlowych. Jednocześnie w Wielkiej Brytanii nic się nie zmienia. Wewnątrz Partii Konserwatywnej trwa walka o władzę. Lokalni przywódcy podpisali petycję, w liczbie uprawniającej do głosowania nad przyszłością brytyjskiej premier Theresy May. Jednocześnie Partia Pracy nadal nie wie, jaki kierunek obrać w kwestii Brexitu.

 

Na GPW mamy bardzo specyficzny tydzień z uwagi na "majówkę". Warto jednak pamiętać, ze 1 maja będzie dniem wolnym również na wielu światowych giełdach. Do tego japoński Nikkei jest "wyłączony" na dłużej. Wczorajszy obrót na naszej giełdzie, poza akcjami CCC, był niewielki i dzisiaj można oczekiwać jeszcze mniejszej aktywności. WIG20 przebywa w bardzo wąskim przedziale 2350-2400 pkt. i dopiero przebicie jednego z tych poziomów może coś zmienić.

 

Spośród licznych raportów publikowanych dziś przez GUS ciekawy będzie szybki szacunek dla wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu 2019 r. Oczekuje się, ze miesięcznie CPI wzrośnie o 0,6%, co dawałoby roczną inflację na poziomie 1,75%. Spośród danych z zagranicy, po tym, jak poznamy kilka szacunków PKB z krajów europejskich, o godz. 9:55 ciekawe będą doniesienia dotyczące zatrudnienia w Niemczech, gdzie podana zostanie liczba wniosków o zasiłkach dla bezrobotnych. O 11:00 poznamy raport o unijnej stopie bezrobocia, która ma pozostać na tym samym poziomie, czyli 7,8%. Następnie o 14:00 niemiecki wskaźnik inflacji konsumenckiemu ma wynieść 1,7%, a kanadyjski PKB ma kształtować się na poziomie 0%. Wreszcie o 16:00 poznamy amerykański raport dotyczący kondycji konsumentów.

 

Poprzedni artykuł>