Notowania amerykańskich indeksów giełdowych biją kolejne rekordy. Od 2007 r. ich wartość urosła już o 60%. Tymczasem akcje na GPW zwyżkowały w tym samym okresie o 36%, pozostając „w cieniu”. Szczyty za oceanem mogą dziś pomóc giełdzie w Warszawie, a na wynik notowań będą wpływać również liczne odczyty makroekonomiczne.

 

Po osiągnięciu przez indeks DJIA nowego, historycznego szczytu notowań podczas wczorajszej sesji, dzisiaj popyt wyraźnie zaatakował w Japonii. Tamtejsze notowania otworzyły się z luką, przez co inwestorzy chcący kupować akcje musieli zaakceptować znacznie wyższe ceny. Popyt był jednak na tyle mocny, że zakupy kontynuowano do końca sesji. W efekcie notowania zbliżają się do kluczowych poziomów oporu, nawet z możliwością testowania przez indeks Nikkei najwyższych poziomów od siedemnastu lat.

 

Tak dobre nastroje na globalnych rynkach powinny zapewnić dobry poranek na GPW. O zdecydowane wzrosty podczas całej sesji może jednak nie być łatwo. Kursy konsolidują bowiem się już trzeci tydzień. Widać, że duża grupa inwestorów redukuje swoje pozycje. Można spekulować, że powiązane jest to ze słabością złotego. Od miesięcy notowania PLN dają dużo wskazówek, co do potencjalnej kondycji popytu na GPW.

 

Należy jednak podkreślić, że, pomimo obecnej, relatywnej słabości WIG i WIG20 w stosunku do zachodnich indeksów, na polskim rynku dominują „byki”. Sprzyja im mocny, długoterminowy trend wzrostowy, a próby notowania zysków z krótkich pozycji są obecnie ryzykowne. Dla inwestorów na GPW kluczowe pozostają poziomy notowań z ubiegłego tygodnia - dla WIG20 wsparciem jest pułap 2479 pkt., a oporem 2550 pkt. Wybicie powyżej tego ostatniego poziomu może dać sygnał do kolejnej, dynamicznej, krótkoterminowej fali wzrostowej. Wydaje się, że właśnie taki scenariusz przewidują najskuteczniejsi inwestorzy zaangażowani w polskie akcje blue chips za pośrednictwem kontraktów CFD Poland20 dostępnych na platformie CMC Markets. Aktualnie 75% z nich utrzymuje pozycje na wzrost, kontynuując tendencję, którą obserwujemy od grudnia 2016 r.

 

W kalendarium ekonomicznym na dziś znajduje się kilka istotnych odczytów, a wszystkie pojawią się w trakcie polskiej sesji giełdowej. O godz. 11:00 poznamy niemiecki wskaźnik ZEW. Po negatywnym zaskoczeniu, gdy jego wartość spadła z 17,5 w lipcu do 10 w sierpniu, rynek oczekuje, że wynik wrześniowej ankiety nastrojów w biznesie wyniesie 12,3. Następnie o 14:00 poznamy dane ważne dla polskiego rynku. Indeks cen produkcyjnych oczekiwany jest na poziomie 2,85%, produkcja przemysłowa ma minimalnie spaść do 6%, a sprzedaż detaliczna minimalnie wzrosnąć do 7,15%. Wszystkie te wartości są uważnie analizowane przez inwestorów sprawdzających, czy konsumpcja, na której bazuje obecny wzrost PKB, utrzymuje się na wysokich poziomach. O godz. 14:30 rynek oczekuje, że liczba rozpoczętych budów domów w USA wzrośnie do 1,17 mln.