Dzisiaj na rynek będą spływały dane ekonomiczne z Polski i ze świata, które mogą być katalizatorem zmienności notowań na GPW. Ponadto, inwestorzy żyją obawami o kondycję globalnej gospodarki, o wojny handlowe czy o Brexit. 

 

W amerykańskich rozmowach handlowych jest tylko trochę spokojniej. Oczekuje się, że Światowa Organizacja Handlu zezwoli USA na naliczanie nowych ceł na przemysł lotniczy Unii Europejskiej. Powodem, na który powołują się Amerykanie, są subsydia dla tej branży w Europie. Tymczasem wydaje się, że sytuacja na linii USA – Chiny uspokoiła się. Takie subiektywne odczucia są ważne dla rynków, szczególnie w sytuacji, gdy przedstawiciele banków centralnych i innych instytucji wyraźnie uznali wojny handlowe za największego winowajcę spowolnienia gospodarczego na świecie.

 

Jeśli chodzi o sytuację na giełdach amerykańskich, to w tym tygodniu inwestorzy poznają sprawozdania finansowe notowanych za oceanem banków. Swoje wyniki podał już Citigroup i można je uznać za umiarkowanie dobre. Teraz dowiemy się więcej na temat kondycji Goldmas Sachs, JPMorgan czy Morgan Stanley.

 

W Europie tymczasem trwa saga Brexitu. Unijni oficjele stwierdzili, że ostatnie spotkanie negocjacyjne z przedstawicielami Wielkiej Brytanii było najtrudniejszym w ciągu ostatnich trzech lat. Nie dowiemy się, czy faktycznie tak było, czy jest to jedynie zagranie negocjacyjne. Jednak dodając do tego zamieszanie wokół działań Borisa Johnsona i fiasko wszelkich działań Partii Pracy można być pewnym, że „brexitowy serial” będzie trwać i właśnie zaczyna się jego nowy sezon.

 

Dla notowań na GPW kluczowy jest fakt, że od pięciu sesji WIG20 pozostaje w niebezpiecznym zawieszeniu. Im dłużej indeks nie jest w stanie wrócić powyżej 2350 pkt., tym większe jest zagrożenie spadkami. Wśród inwestorów działających na polskim rynku poprzez kontrakty CFD Poland20, dostępne na platformie CMC Markets, 80% pozostawiło dziś na noc otwarte pozycje na wzrost. Jednocześnie widoczne jest zmniejszenie zaangażowania „byków”, które aktualnie nie chcą zbytnio ryzykować.

 

Dziś na rynek spłyną liczne odczyty makroekonomiczne, które mogą wpływać na notowania na GPW. Z tych z Polski kluczowe będzie wskazanie Narodowego Banku Polskiego dotyczące inflacji bazowej. Publikowany o godz. 14:00 wskaźnik ma wynieść 1,9% r/r. Ostatnie wzrosty inflacji zaniepokoiły inwestorów, którzy do tej pory ufali, że Polska podda się globalnym trendom spadku dynamiki cen.

 

Spośród doniesień z Europy, o godz. 10:30 poznamy dane z rynku pracy w Wielkiej Brytanii – prognozuje się, że stopa bezrobocia ma tam pozostać na poziomie 3,8%. O 11:00 Instytut ZEW poda kluczowe dla inwestorów dane dotyczące kondycji niemieckiej gospodarki. Wskaźnik nastroju ma dalej spadać i osiągnąć wartość -22,3. W tym samym czasie poznamy włoską inflację CPI, która ma nieznacznie spaść, do 0,8% r/r. Dalej o zmienność „zatroszczą się” Amerykanie publikując serię raportów. O godz. 14:30 poznamy dynamikę tamtejszej sprzedaży detalicznej, która ma przyspieszyć o 0,1 pkt. proc. Dalej, o 15:15 miesięczna wartość produkcji przemysłowej w USA ma wzrosnąć jedynie o 0,1% w stosunku do poprzedniego miesiąca.

 

Poprzedni artykuł >