Dzień przed podpisaniem umowy handlowej między USA i Chinami zaskakująco dobre dane gospodarcze z Państwa Środka napawają inwestorów optymizmem, co do kondycji światowej gospodarki. Jeśli dobre nastroje się utrzymają, WIG20 może przełamać opór przy 2200 pkt. Warto śledzić wyniki amerykańskich spółek – dziś sezon sprawozdań finansowych otwierają tamtejsze banki.

 

Ten tydzień zaczął się na GPW pozytywnie. Zyskały wszystkie indeksy, na czele z WIG20, który zwiększył swoją wartość o 1,22%. Indeksy spółek średnich i małych zwyżkowały mniej imponująco, o odpowiednio 0,21% i 0,14%. WIG20 zatrzymał się tuż pod stanowiącym istotny opór poziomem 2200 pkt. W sprzyjającym otoczeniu rynkowym i widocznym napływie kapitału zagranicznego, może dziś zostać podjęta próba jego pokonania.

 

Patrząc przez pryzmat inwestorów przeprowadzających transakcje na kontraktach CFD na akcje WIG20 poprzez platformę CMC Markets, zdecydowana większość oczekuje takiego właśnie, wzrostowego scenariusza. Pozycje długie stanowią bowiem obecnie 80% liczby i 74% wartości wszystkich otwartych na tym instrumencie. Są to zupełnie inne proporcje od tych obserwowanych na głównych światowych indeksach, takich jak S&P500, Dow Jones Industrial Average czy DAX, na których zdecydowana większość (średnio 65%) transakcji CFD nastawionych jest na spadki.

 

Zupełnie jednak inaczej wygląda sytuacja na wykresie – amerykańskie indeksy znajdują się dziś na nowych, historycznych szczytach, a indeks niemiecki tuż pod nimi. W takiej sytuacji może pojawić się chęć realizacji zysków, a przy wysokim apetycie na ryzyko kapitał może popłynąć na rynki wschodzące. Sytuacji takiej sprzyja osłabianie się od piątku uznawanego za bezpieczne aktywo dolara, modelowo skorelowanego ujemnie z rynkami akcji. Tracą również inne „bezpieczne przystanie”, na czele z metalami szlachetnymi, co potwierdza chęć inwestowania w „ryzykowne” aktywa. Biorąc pod uwagę, że zniżkująca cały ubiegły rok GPW może wydawać się niedowartościowana, nie tylko na tle giełd rynków rozwiniętych, ale również tych z rynków wschodzących, istnieje potencjał do wzrostów.

 

Tematem przewodnim dla rynków jest ponownie amerykańsko-chińska umowa handlowa, której pierwsza faza ma zostać podpisana już jutro. Jej podpisanie oficjalnie otworzy okres spekulacji co do drugiej fazy umowy, jednak szanse na osiągnięcie jakiegokolwiek porozumienia przed jesiennymi wyborami prezydenckimi w USA są praktycznie zerowe. Decyzje starającego się o reelekcję Donalda Trumpa będą kluczowym elementem jego kampanii wyborczej, dlatego z pewnością można spodziewać się wielu zwrotów akcji, które będą kształtowały nastroje na rynkach.

 

Dziś dodatkowo startuje sezon wyników amerykańskich spółek. Na pierwszy ogień pójdą giganci finansowi – J.P. Morgan Chase, Wells Fargo i Citigroup. Jutro natomiast poznamy wyniki Goldman Sachs i Bank of America, a w czwartek Morgan Stanley. Bieżący tydzień wyklaruje więc wyraźnie sytuacje amerykańskiego sektora finansowego.

 

Dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne nie będzie cennym drogowskazem dla inwestorów, a najważniejsze publikacje mamy już za sobą. W nocy bowiem przedstawione zostały dane dotyczące chińskiego bilansu handlowego, które okazały się dużo lepsze od oczekiwań. Eksport z Państwa Środka wzrósł o 7,6% (prognoza 2,5%), co wskazuje na znaczny wzrost popytu w globalnej gospodarce a import o 16,3% (prognoza 9,3%), co świadczy o poprawie stosunków handlowych z USA. Po południu poznamy dodatkowo dane na temat inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych.

 

Poprzedni artykuł >