Bardzo ciekawy przebieg miała wczorajsza sesja giełdowa za oceanem. Podczas niej było widać, jak jedna informacja zmienia nastroje wśród inwestorów. Od momentu uderzenia w dzwon na Wall Street niedźwiedzie przystąpiły do wyprzedaży akcji. Po dwóch godzinach spadków sytuacja odwróciła się o 180 stopni i to kupujący przejęli kontrolę nad rynkiem. Szef Fed z Nowego Jorku podkreślił potrzebę podjęcia działań przez bank centralny, jeżeli komitet dojdzie do wniosku, że gospodarka ma problemy. To spowodowało spadek rentowności obligacji, a tym samym wzrosty na giełdzie. 

 

W dalszym ciągu niektórzy uczestnicy rynku w tym UBS uważają, że na posiedzeniu FOMC w przyszłym tygodniu stopy zostaną obcięte o 50 pb. Kolejnym czynnikiem była informacja, że Iran wysunął propozycję  dotyczącą porozumienia nuklearnego w zamian za uchylenie części sankcji. Tutaj jednak sytuacja jest mocno skomplikowana. Kilka godzin po tym jak siły irańskie podały, że zajęły zagraniczny tankowiec, amerykanie zestrzelili irańskiego drona. Po początkowych spadkach i dopływie umiarkowanie dobrych wieści amerykańskie indeksy zakończyły dzień w kolorze nadziei. DJIA, S&P500 i Nasdaq zakończyły dzień nad kreską odpowiednio 0,1%, 0,36% i 0,27%. Podobnie jak główne indeksy, małe spółki skupione w  Russell2000 zyskały 0,31%. Obroty na Wall Street wyniosły 3,552 mld dolarów. 


Znacznie gorzej poradziły sobie europejskie parkiety, które w zdecydowanej większości zakończyły dzień spadkowo. Największej przecenie uległ DAX30 (-0,92%), którego w dalszym ciągu straszy wymowna formacja wyspy odwrotu utworzona na początku lipca. Pozytywnym sygnałem była skuteczna obrona ważnego poziomu 12200, skąd można się spodziewać odejścia w stronę 12400.  


Na rynku walutowym po wczorajszych bardzo dobrych wynikach sprzedaży detalicznej dobrze radzi sobie brytyjski funt.
Ostatnia sesja tygodnia na giełdach w rejonie Azji i Pacyfiku przebiega w optymistycznych nastrojach. Nikkei zyskał 2%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (1,08%), Szanghaj (0,76%), Singapur (0,33%). Indeks szerokiego rynku Asia Dow nad kreską 1,22%.


Wczorajszy dzień dał warszawskim bykom niewielki powód do radości. Po niskim otwarciu spowodowanym znacznymi spadkami w Azji kupującym udało się wyciągnąć WIG20 w zieloną strefę. Pomimo, że główne europejskie parkiety traciły, indeks blue chipów zyskał 0,64% dokładnie tyle samo ile stracił na poprzedniej sesji. Czy zobaczymy większe odbicie ostatnich spadków? Wczorajsze minimum otarło się o dzienną MA200, więc można spodziewać się przewagi popytu. Notowania zakończyły się w górnym zakresie zmienności. Cały ruch poparty był wysokim obrotem, który wyniósł 1138 mln złotych. W gronie blue chipów 12 spółki zakończyło dzień zyskiem, a 8 odnotowało spadki. Najwyższe stopy zwrotu dały akcje LPP (1,94%), PKO BP (1,80%) i PEKAO (1,67%). Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze walorów mBank (-3,76%) i Orange (-2,14%). Indeksy średnich i małych spółek, w przeciwieństwie do WIG20 zakończyły handel na minusie. 


Po dobrych nastrojach w Azji i wysokim otwarciem w Europie, luką wzrostowa rozpoczynamy handel na GPW. WIG20fut. zyskuje 0,9%. Zdecydowana większość spółek w zieleni. Ponad 2% zyskują Lotos i Orlen.  


Na rynku PLN aprecjacja rodzimej waluty wyhamowała, co zbiegło się z odbiciem od tygodniowych poziomów wsparć.


GBPPLN – Zawirowania polityczne i słabsze ostatnio dane z UK ciążą funtowi, a para na fali ostatnich spadków została powstrzymana w okolicach 4,70.

EURPLN – od kilku dni para skutecznie broni się w okolicach poziomu 4,24-4,25 przed dalszymi spadkami.

USDPLN – Para po obronie poziomu 3,75 dotarła do 3,80 i pozostaje w tym zakresie wahań.

CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8500 i utrzymuje się w górnym zakresie wahań.  

PLNJPY – sufit na poziomie 29,70 został utrzymany. Wsparcie jest na 28,00. 

 

Poprzedni artykuł >