Pomimo, że wartość ta jest oszałamiająca dla polskich inwestorów w kontekście obrotów na GPW, to jednak nie należy się do niej przywiązywać, przynajmniej jeszcze nie teraz. Sesja ostatecznie zakończyła się podażą, jednak obrót ten nie wynikał ze wzmożonych zakupów, ale ze zwykłego przeszacowywania portfeli. Kluczowe będą kolejne tygodnie, a nawet miesiące. Nawet prezes GPW, Marek Dietl podkreśla, że ze względu na przeszacowywanie portfeli funduszy inwestycyjnych, a także zmianę postrzegania Polski, w najbliższym czasie ciężko oczekiwać konkretnego trendu. Jest jednak optymistycznie nastawiony względem przyszłości. 

 

Jednocześnie spółka GPW poinformowała, że spodziewa się spadku obrotów przez swój system od 4 do 12% ze względu na możliwość otwarcia się na Polskę MTF CBOE, czyli alternatywnej platformy obrotu, która daje możliwość inwestycji w spółki notowane na europejskich parkietach. Pomimo, że pominięta byłaby GPW to dla inwestorów w Polsce byłaby to szansa handlu z inwestorami z innej części Europy, którzy za pośrednictwem CBOE kupowaliby realne akcje. Częścią wspólną byłaby KDPW. Reasumując, do tej pory koszty transakcyjne na GPW, które są jedne z najwyższych w Europie oraz fakt, że Polska była krajem rozwijającym się, prawdopodobnie odstraszały inwestorów zza granicy. Jednak od piątku jesteśmy już wedle FTSE Russell krajem rozwiniętym, a MTF CBOE prawdopodobnie zagwarantuje niższe koszty transakcyjne. Zatem powinno to wesprzeć obrót polskimi akcjami i tym samym poszerzyć grono podmiotów zainteresowanych.

 

Spekulacje odnośnie podwyższenia cen energii detalicznej wzmagają zainteresowanie spółkami energetycznymi, dodatkowo ich umieszczenie w indeksach rynków rozwiniętych (PGE wśród średnich spółek, a TPE, Energa i Enea wśród małych spółek), może przyciągnąć kapitał zagraniczny. WIG-Energia musi pokonać poziom 2280 punktów, aby dać sygnał do odwrócenia trendu. WIG20 natomiast zachował poziom 2200 punktów, który stanowi kluczowy poziom z punktu widzenia trendu wzrostowego. Nie mniej jednak wciąż brakuje zdecydowanego odbicia, a najbliższy opór znajduje się na 2325 pkt. Dobry sentyment może być podtrzymany w przypadku bardziej gołębiego komunikatu FOMC, który w środę podejmuje decyzję odnośnie stóp procentowych w USA. Inwestorzy za oceanem prawdopodobnie będą czekali z decyzjami, lub nawet będą realizowali zyski, do właśnie środy. DAX30 natomiast ma ważne krótkoterminowe wsparcie na poziomie 12 300 pkt, którego wybicie otworzy drogę dla powrotu spadków. Utrzymanie natomiast powinno skutkować kontynuacją trendu wzrostowego rozpoczętego w zeszłym tygodniu. 

 

Do załamania trendu spadkowego jest blisko na miedzi, która dobiła w piątek do oporu na 285 USD. Ważne jest, aby rynek wybił go w tym tygodniu. Wsparcie jest aktualnie na 265 USD, a kolejny opór na 300 USD. To wspiera notowania na KGHM, który rośnie od kilku dni, dziś atakując 90 zł. Najważniejszy opór jest wciąż na 99 - 100 zł. 

 

USDPLN testuje wsparcie na poziomie 3,6400 i jego wybicie otworzy drogę do większych spadków, które oznaczać będą załamanie trendu wzrostowego. Oporem jest teraz poziom 3,7000 oraz następnie 3,7800 - 3,8000. 

 

EURPLN wsparcie aktualnie znajduje się na poziomie 4,2600, natomiast opór na 4,3200. Wybicie jednego lub drugiego poziomu wskaże na dalszy kierunek notowań. 

 

GBPPLN kluczowym oporem jest 4,8600, natomiast wsparcie znajduje się na 4,7300 oraz 4,6900.

 

CHFPLN cena zachowała ważne wsparcie na poziomie 3,8000, w przypadku jego wybicia kolejnym wsparciem jest 3,7300 oraz 3,6800, a opory na 3,8600 oraz 3,9000.

Poprzedni artykuł>