Pomimo poprawy danych funt wciąż w słabej kondycji

Wczorajszy dzień był dla rynków mieszany. Podczas gdy poprawiające się dane z USA wypchnęły indeks dolara w górę,  a giełdy w dół, FTSE100 zanotował bardzo dobrą sesję głównie z powodu słabego funta i wzrostu cen ropy naftowej. Brytyjski indeks znalazł się w bliskiej odległości do poziomu 7000 punktów.

Niemiecki parkiet giełdowy był wczoraj zamknięty i z tego powodu inwestorzy odwrócili swoją uwagę od problemów Deutsche Banku. Zwrócili ją za to na komunikat brytyjskiej premier, że Wielka Brytania rozpocznie procedurę wyjścia z UE przed końcem pierwszego kwartału nadchodzącego roku. Ton jej wypowiedzi oraz fakt, że zapewniała o tym, iż UK nie odda kontroli nad imigracją wzmogły spekulacje o możliwym opuszczeniu jednolitego rynku europejskiego przez Wielką Brytanię.

Zgodnie z oczekiwaniami funt działał jako bufor bezpieczeństwa, przejmując na siebie negatywne emocje. Jego kurs w odniesieniu do dolara spadł do poziomu lipcowych minimów, które znajdują się w okolicach 30-letnich minimów. W tym samym czasie ustanowił trzyletnie minimum w stosunku do euro.

Pomimo słabości waluty, od referendum w sprawie Brexitu gospodarka brytyjska wciąż zaskakuje analityków pozytywnie. Wczorajsze dane PMI w zgodzie z tym trendem wskazały na najsilniejszy wzrost od czerwca 2014 roku. Przemysłowy PMI wyniósł we wrześniu 55,4 punktów. Aktywność gospodarcza poprawiła się w każdym komponencie, od nowych zamówień, przez wzrost zatrudnienia, po wielkość produkcji.

Dzięki słabemu funtowi wzrósł również eksport, a poprawiający się popyt wewnętrzny osłabił oczekiwania wobec spowolnienia gospodarczego wywołanego wynikiem referendum.

Jedyną ciemną chmurą był wzrost cen w przemyśle, jednak biorąc pod uwagę 12% spadek kursu funta nie jest to zaskakujące. Bank Anglii stara się jednak wywołać inflację od 2009 roku, dlatego też można sądzić, że włodarze banku przyjęli taką informację z satysfakcją.

Jeśli dzisiejsze PMI w budownictwie, oraz jutrzejsze PMI w usługach pokażą podobną siłę, to prognozy względem wzrostu gospodarczego w trzecim kwartale z pewnością ulegną pozytywnej rewizji.

Sektor budowniczy był w ostatnich miesiącach bardzo słaby – jego PMI okazywał się niższy od 50 punktów od czerwca. Tym razem prognozy wskazują że wartość wskaźnika delikatnie obniżyła się we wrześniu z 49,2 pkt do 49,1 pkt.

Powrót niemieckich inwestorów na rynek może z powrotem doprowadzić do baczniejszego przyglądania się akcjom Deutsche Banku. W piątek zanotowały one bardzo silny, 14-procentowy wzroście z najniższego poziomu w historii (9,90 euro). Taki rajd wywołały informacje o możliwej ugodzie z  amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości, która miałaby opiewać na 5,4 mld dolarów, a więc znacznie mniej niż wcześniej sądzono (14 mld dolarów).

Notowane na giełdzie w USA akcje banku zanotowały 1-procentowy spadek. Podczas gdy kwota ugody będzie znacznie niższa, wygląda na to że bank i tak będzie musiał pozyskać dodatkowy kapitał, jako że jego zabezpieczenie wynosi obecnie 5 mld euro, a jego gotówka dynamicznie odpływa przy wskaźniku kosztu do przychodu na poziomie powyżej 90%.

Trudności, jakim stawia czoło europejski system bankowy zostały wczoraj wzmocnione, kiedy ING poinformował o zwolnieniu 5 800 swoich pracowników. Wcześniej podobny komunikat wydał Commerzbank. Europejskie banki działają obecnie w bardzo trudnym środowisku niskich stóp procentowych, a kary finansowe i regulacje nie ułatwiają im zadania.

EURUSD – para wciąż konsoliduje się pomiędzy schodzącymi się liniami ze wsparciem w okolicach 1,1150 i oporem na wysokości 1,1300. Przebicie któregokolwiek z poziomów powinien doprowadzić do 200 punktowego ruchu w kierunku wybicia.

GBPUSD – funt kontynuuje spadek, ale utrzymuje się powyżej lipcowych minimów w okolicach 1,2800. Przebicie tego poziomu może doprowadzić do silnych spadków w kierunku poziomu 1,2500. Biorąc pod uwagę bardzo negatywne nastroje istnieje ryzyko chwilowego, fałszywego wzrostu do poziomu 1,3120.

EURGBP – przebicie 0,8720 podnosi prawdopodobieństwo ruchu w kierunku szczytów z 2013 roku w okolicach 0,8815. Aby tak się stało kurs musi się utrzymać powyżej 0,8670, w przeciwnym razie istnieje ryzyko powrotu do poziomu 0,8620.

USDJPY – para wciąż wygląda słabo, a prawdopodobieństwo retestu wsparcia na 99,50 jest wciąż prawdopodobne. Dopóki kurs znajduje się poniżej 103,00 bardziej prawdopodobne pozostaje przebicie 99,50 i ruch w kierunku 96,00.