W momencie pisania tego komentarza za funta na rynku międzybankowym płacimy już poniżej 5 zł, za dolara równo 4 zł, euro spadło poniżej 4,30 i także frank szwajcarski uległ przecenie zbliżając się do ważnego wsparcia na 4 zł. Natomiast indeksy na polskiej giełdzie wahają się nieznacznie wokół wczorajszego zamknięcia. 

Wzrost wartości polskiego złotego może być dziś zastanawiający, ponieważ dopiero poznamy odczyty z rynku pracy w USA. Zwykle w momentach niepewności waluty wschodzące tracą. Popularne "payrollsy" oraz stopę bezrobocia i stawkę godzinową w USA poznamy o godz. 14:30. Dane te zwykle wzbudzają bardzo dużo emocji na rynku, jednak biorąc po uwagę pełne zatrudnienie w USA (stopa bezrobocia jest poniżej stopy naturalnej), znaczenie tych danych w rzeczywistości jest chwilowo mniejsze. Inwestorzy dużo większą uwagę skupiają na produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej i na rynku nieruchomości oraz ostatecznie inflacji. 

Indeksy światowe wyglądają tak, jakby po opublikowaniu dzisiejszych danych miały wybić w górę. Z logicznego punktu widzenia jest to rozsądne, ponieważ gdy dane będą powyżej oczekiwań, oznaczać będzie to, że gospodarka wciąż się rozwija. Słabsze dane odwleką decyzję FOMC o podwyżce stóp procentowych, co również może być powodem do wzrostów w USA. Indeks DJI30 zatrzymał się na wsparciu na poziomie 19 700, kluczowe wsparcie jest na poziomie 19 620 punktów. SP500 cały czas zamyka się powyżej 2272, który jest poziomem poprzednich szczytów. Już trzykrotnie w tym tygodniu inwestorzy próbowali ściągnąć indeks w dół, poniżej tego wsparcia, jednak ostatecznie dzień zamykał się powyżej. Sytuacja taka sugeruje, że na ten moment, w dalszym ciągu, to popyt króluje na giełdzie w USA.

Podobnie sytuacja wygląda na niemieckim DAX30. Tutaj cena utrzymuje się powyżej poziomu 11620, który stanowi silne wsparcie. Dopiero przebicie poniżej 11 430 pozwoli na rozwinięcie się spadków. Wciąż jako opór należy rozważać poziom okrągłych 12 000 punktów. 

W tym wszystkim indeks WIG20 wygląda najlepiej. Po osiągnięciu poziomu 2 100 punktów, czyli bardzo ważnego oporu, korekta nie dotarła nawet do poprzednich szczytów. Drożejący złoty wspomagający eksporterów oraz poprawa sytuacji w Europie, jako głównego odbiorcy naszych produktów powoduje, że na GPW popyt nie ma zamiaru oddawać przewagi. Aktualnie kluczowe wsparcia znajdują się na 2 045 - 2 035. Przebicie dopiero poziomu 1 985 pkt. pozwoli na większe spadki. Opory zlokalizowane są na poziomach 2 100 oraz 2150. 

Bardzo dobrze radzi sobie odzieżowa spółka LPP, która bryluje dzisiaj w indeksie WIG20, W październiku 2016 roku notowania zanegowały trend spadkowy. Aktualnie trwające spadki to prawdopodobnie korekta przed kolejnym impulsem wzrostowym. Najbliższe opory znajdują się 6 000 orz 6 500 zł za akcję. Kluczowe wsparcie, które nie powinno zostać pokonane, aby trend wzrostowy mógł się rozwinąć to poziom 3 700 zł za akcję. Wcześniej wsparcia zlokalizowane są na 4 750 oraz na 4 300 zł.