Polski złoty traci tylko względem dolara

Wczorajsza decyzja FOMC nie była zaskoczeniem dla rynku, ale mimo wszystko dolar amerykański mocno zyskał na wartości. Indeks dolara poszybował na nowe maksima, a USDPLN atakuje opór na poziomie 4,26. Na chwilę nawet cena znalazła się powyżej.

Inwestorom jednak powinna minąć gorączka dolara i wraz z upływem czasu powinna pojawić refleksja na temat tego, że jak dotąd przewidywania FED miały się nijak do ich kolejnych decyzji. Jedno jednak trzeba podkreślić. FED jest pierwszym bankiem centralnym, który zacieśnia politykę pieniężną i zapowiada kontynuację takiej polityki. Natomiast cały proces będzie rozłożony w czasie, w związku z tym rynek akcyjny w USA powinien teraz być tylko w korekcie.

Polski rynek natomiast powinien także wrócić do wzrostów. Dzisiejsza sesja jest lekko spadkowa głównie za sprawą sektora paliwowego i surowcowego, na których ciążą ceny surowców. Ropa, miedź i złoto tanieją ze względu na wzrost wartości dolara. KGHM traci dziś 1,5% i zbliża się do wsparcia na poziomie 90 zł. Wciąż brakuje retestu okrągłego poziomu 100 zł, który wydaje się na ten moment wciąż celem dla byków.

Pomimo spadków wartości surowców wciąż jednak nie zostały pokonane ważne wsparcia. Dla miedzi przebicie poziomu 5600 USD/t powinno otworzyć drogę do 5300, dla ropy Brent 52,70 USD stanowi wsparcie, po którym rynek powinien wrócić w szeroką konsolidację od 50 do 42 dolarów. Najsłabiej wygląda rynek złota, którego spadki potwierdzone zostały przez silną przecenę srebra. Aktualnie celem dla spadów na złocie jest poziom 1100 - 1080 dolarów.

Ciekawie prezentuje się spółka GPW, która dziś walczy z ostatnim szczytem. Po jego pokonaniu powinna cena się kierować na kolejne opory na 43 zł.

Na rynku walutowym wszystkie pary walutowe z polskim złotym, poza USDPLN wskazują na wyczekiwanie. Niestety pomimo, że sam złoty jest dość stabilny w ostatnich dniach, to spadek wartości euro nie pomaga. EURUSD przebił minimum z zeszłego roku i aktualnie ma otwartą drogę do parytetu. Zwłaszcza, że dysonans między polityką EBC a FED jest ogromny. Taka sytuacja nie daje dobrych perspektyw dla polskiego złotego.

Do końca roku sytuacja powinna być stabilna, ponieważ decyzja FED nie była zaskoczeniem, a żaden z innych banków centralnych nie zmienił swojej polityki. W Polsce z punktu widzenia gospodarczego też nic się nie zmieniło. Natomiast w 2017 roku inwestorzy zagraniczni muszą zacząć szukać alternatyw dla zaczynającego być drogim rynku akcyjnego w USA. Być może wtedy pojawi się szansa na zdecydowany powrót rynku byka na polskiej giełdzie.

Share: