Po ponad 30 latach stałego wzrostu wymiany handlowej pomiędzy USA i Chinami, za przyczyną wojny handlowej, Państwo Środka utraciło pozycje największego partnera handlowego Stanów Zjednoczonych. Z opublikowanych w piątek danych wynika, że import z Chin do USA spadł o 12 proc. Jeszcze gorzej wyglądają dane o eksporcie z USA. W pierwszej połowie roku eksport z USA do Chin skurczył się o 19 proc. Tym samym Meksyk stał się największym partnerem handlowym Stanów Zjednoczonych, wyprzedzając Kanadę, a Chiny spadły dopiero na trzecia pozycję. Dzisiaj chiński yuan spadł do wrażliwego politycznie poziomu 7 CNY do dolara.


Rozpoczęty tydzień będzie obfitował w dane makroekonomiczne. Dzisiejszy dzień upłynie pod znakiem PMI z sektora usług. Pierwsze negatywne zaskoczenie napłynęło z Australii. Usługowe PSI za lipiec wyniosło 43,9! wobec 52,2. Również PMI z Chin wypadły poniżej oczekiwań rynkowych. Po południu poznamy odczyt o kondycji sektora usług z USA.


We wtorek Nowa Zelandia przedstawi dane z ryku pracy, a Bank Australii poda decyzję o wysokości stóp procentowych. Dzień później Bank Nowej Zelandii może obniżyć stopy o 25 pb., a takiego kroku oczekują uczestnicy rynku. W czwartek najważniejszą publikacją dnia będzie bilans handlowy Chin. Oczekiwania rynku wskazują na dalszy spadek dynamiki eksportu i importu. Koniec tygodnia to publikacja PKB z Wielkiej Brytanii za II kwartał, a dzień zakończymy danymi z kanadyjskiego rynku pracy.


Po silnej piątkowej przecenie w Europie, gdzie DAX30 i CAC40 straciły ponad 3%, amerykańskie indeksy wypadły nieco lepiej. Co prawda sesja za oceanem zakończyła się w czerwonej strefie lecz skala spadków nie była już tak drastyczna. DJIA, S&P500 i Nasdaq znalazły się pod kreską tracąc odpowiednio 0,37%, 0,73% i 1,32%. Przed spadkami nie uchronił się indeks małych spółek. Russell2000 spadł  o 1,10%. Wyprzedaż był poparta dość wysokim obrotem, który na Wall Street wyniósł 3,960 mld USD. 


O poranku notowania futures amerykańskie indeksy tracą powyżej 1%, a rentowności jankeskich 10-ciolatek osiągnęły 1,784%. 


Na rynku walutowym widoczny jest przepływ kapitału w stronę safe havens. USDJPY bez trudu pokonał wsparcia na 107,32 i 106,77, a złoto znalazło się powyżej 1450 USD za uncję. Najsłabiej radzą sobie waluty surowcowe i rynków wschodzących. 


Początek tygodnia w rejonie Azji i Pacyfiku wpisuje się w negatywny sentyment do ryzykownych aktywów. Strajk generalny w Hongkongu, napięcia w wojnie celnej oraz fatalne PMI z usług w Australii i gorsze od oczekiwań z Chin wpływają na wyprzedaż na tamtejszych parkietach. Nikkei stracił 1,74% . Na pozostałych giełdach: Hongkong (-2,82%), Szanghaj (-1,49%), Singapur (-1,80%). Indeks szerokiego rynku Asia Dow pod kreską 2,50%. 


Kończąca tydzień sesja giełdowa przy Książęcej ponownie została zdominowana przez niedźwiedzie.  Handlowi na GPW towarzyszył stosunkowo wysoki obrót, który wyniósł 711 mln złotych. Piątkowy handel wpisał się w sentyment panujący na rynkach akcyjnych. Handel zakończył się w dolnym zakresie wahań, co skutkowało spadkiem indeksu WIG20 o 1,08%. W gronie blue chipów 6 spółek zakończyło handel zyskiem, a 14 spadkiem. Najlepiej poradziły sobie Dino i Play osiągając stopy zwrotu odpowiednio 2,57% i 1,67%. Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji  CCC (-5,32%), KGHM (-3,92%) i JSW (-3,44%). Na minusie znalazły się również indeksy średnich i małych spółek. Tydzień na GPW rozpoczynamy luką spadkowa, a WIG20fut kurcząc się o 0,68% schodzi poniżej 2200. Najlepiej wystartowały JSW (1,68%), ale przeważają spółki tracące. Najwięcej, bo ponad 3% tracą Alior i KGHM. Dwuprocentową przeceną zaczynają dzień akcje CCC i PGNiG.


Na rynku PLN rysuje się słabość rodzimej waluty, co może być efektem odpływu kapitału od ryzykownych aktywów. 


GBPPLN – Para po osiągnięciu minimum na 4,6643 odbiła się i od kilku dni obserwujemy umocnienia funta. Para powróciła w stronę 4,70.


EURPLN – para skutecznie obroniła się przed spadkami w okolicach 4,24-4,25. Do głosu doszli kupujący dźwigając kurs w stronę 4,3150.


USDPLN – siłę dolara widać również w stosunku do rodzimej waluty. Kurs osiągnął poziom nie widziany od ponad dwóch lat i zbliża się do ważnego poziomu 3,8950.


CHFPLN – kurs pokonał szczyt z 7 września ubiegłego roku na poziomie 3,8642. Kupujący po osiągnięciu pierwszy cel na 3,90 dotarli to kolejnego na poziomie 3,96. 


PLNJPY – siła jena jako bezpiecznej przystani widoczna była przy ataku na wsparcie na poziomie 28,00. Sprzedający bez trudu je pokonali schodząc poniżej 27,50.
 

 

Poprzedni artykuł >