Ostatnia sesja ubiegłego tygodnia za oceanem upłynęła po myśli niedźwiedzi. Wszystkie indeksy zaliczyły znaczną przecenę. DJIA stracił blisko 500 punktów. Do tak dużego spadku przyczyniła się między innymi wyprzedaż akcji Johnson&Johnson po tym ja Reuters podał, że firma produkująca leki i produkty konsumenckie wiedziała od 1971 roku, że ich puder dla dzieci (dostępny również w Polsce) zawierający talk był skażony azbestem, znanym czynnikiem rakotwórczym, który podobno wywołał chorobę u tysięcy jego klientów. S&P500 technicznie dotarł w spadkach do okrągłego poziomu 2600 punktów, a jego pokonanie może skutkować dalszą przeceną.

 

W poniedziałek władze Malezji wniosły oskarżenia przeciwko Goldman Sachs Group Inc. i byłemu partnerowi banku w związku ze skandalem finansowym 1MDB, powiedział w oświadczeniu prokurator generalny tego kraju. Chodzi o rzekome przywłaszczenie 2,7 mld USD z malezyjskiego funduszu 1MBD. Goldman Sachs International i dwie azjatyckie spółki zależne zostały obciążone na mocy przepisów dotyczących papierów wartościowych za zatajenie istotnych informacji i opublikowanie nieprawdziwych oświadczeń w dokumentach ofertowych w 2012 i 2013 r. Dotyczących sprzedaży międzynarodowych obligacji przez państwowy fundusz inwestycyjny 1Malaysia Development Bhd.

 

Lekkie uspokojenie nastrojów wokół brytyjskiego funta w oczekiwaniu na postęp prac w brytyjskim parlamencie nad umową rozwodową. W ubiegłotygodniowych rozmowach z najważniejszymi osobami w UE premier  Theresa May poniosła dotkliwa klęskę. Przywódcy UE nie widzą szans renegocjacji umowy. Jean Claude Juncker napomknął, że 19 grudnia UE opublikuje nowy dokument przygotowujący do twardego Brexitu. Jeśli to nie była tylko słowna przestroga, to w środę możemy spodziewać się większej zmienności na szterlingu. The Sun poinformował, że konserwatyści łagodzą stanowisko wokół porozumienia. Część członków Partii Konserwatywnej jest w stanie poprzeć w parlamencie umowę w sprawie Brexitu, jeżeli Theresa May zdeklaruje się zrezygnować ze stanowiska przed latem.

 

Kluczowym dla giełd może być najbliższe posiedzenie FOMC. Nasuwa się pytanie czy FED uratuje giełdy, mimo najgorszego początku grudnia od 1980 roku? 

Na razie sprawdza się stare powiedzenie „Wall Street kichnie, reszta świata dostaje kataru”. Tak jest i dzisiaj w Azji. Dobre nastroje panowały podczas sesji w rejonie Azji i Pacyfiku. O poranku kontrakty na amerykańskie indeksy na symbolicznych plusach, to też na  azjatyckich parkietach wzrostowe odreagowanie. Dobitnie widać, że w czasach niepewności globalne giełdy poruszają się tak jak zmienia się sytuacja w USA:  Nikkei (0,62%), Hang Seng (0,08%), Shanghaj (0,16%), Singapur (1,11%), a australijski S&P/ASX200 zyskuje 1%. Indeks szerokiego rynku Asia Dow nad kreską 0,37%.

W Europie otwarcie na giełdach w okolicach piątkowego zamknięcia. Podobnie jest na parkiecie przy Książęcej. WIG20 otwiera się poniżej piątkowego spadkowego zamknięcia, a dopóki niedźwiedzie będą skutecznie bronić poziomu 2300 punktów, wokół którego od kilku dni toczy się walka sprzedających z kupującymi, trudno będzie o wzrosty. Po kilku godzinach handlu obserwujemy brak zmienności być może w oczekiwaniu na to co zrobią inwestorzy a USA. Indeks oscyluje wokół zera. Liczba spółek tracących i zyskujących rozkłada się po równo: CCC (-2,84%), Orlen (-1,03%), Orange (-0,72%). Najwięcej zyskują walory: Energa (2,43%), KGHM (0,74%) i PZU (1,14%).

 

Rodzima waluta pozostaje stabilna pomiędzy poziomami wsparć i oporów. Dzisiaj po południu poznamy z Polski mało istotne dane inflacyjne, jak inflacja bez cen najbardziej zmiennych, czy bez cen żywności i energii.  Prawdopodobnie nie będą one miały znaczenia dla polskiego złotego. 

 

GBPPLN – ta para może być narażona na największe wahania. Zbliżamy się do ostatniego etapu Brexitu. Po dotarciu do oporu na 4,9500, kurs rozpoczął ruch spadkowy. Wsparcie jest na 4,7300.  

 

USDPLN – para porusza się pomiędzy szczytem z 15 sierpnia na 3,8400, a dołkiem na 4,7300. 

 

EURPLN – kurs porusza się w konsolidacji między 4,3400 a 4,2600.

 

CHFPLN – kurs stabilnie porusza się w okolicach oporu na 3,8400.

 

PLNJPY – po odbiciu strefy dziennego oporu na 30,370 para pozostaje w trendzie bocznym ze wsparciem na poziomie 28,800.

 

Poprzedni artykuł>