Wprawdzie S&P500 było w stanie osiągnąć nowe rekordowe maksimum w trakcie dnia, ale nie przełożyło się to na zamknięcie dnia wyżej. Natomiast NASDAQ wciąż rośnie wbrew grawitacji.

W Europie, FTSE100 osiągnął nowe historyczne maksimum, zamykając dzień wiele powyżej 7 500 pkt. Pozostałe europejskie indeksy dreptają w miejscu. Na rynkach powstaje obawa, że obecne wydarzenia w Waszyngtonie (ingerencja Trumpa w dochodzenie FBI w sprawie Michaela Flynna), będą miały istotny wpływ na tempo wprowadzania reform w Stanach Zjednoczonych.

Funt miał wczoraj ciężki dzień, pomimo odczytów inflacyjnych będących na wyższym poziomie od oczekiwań. Główna inflacja jest na poziomie 2,7%, bazowa na poziomie 2,4%. Warto jednak zauważyć, że za sporą część inflacji odpowiada wzrost w cenach biletów lotniczych.

BOE będzie prawdopodobnie chciało zignorować odczyty inflacji, jednak część członków BOE ma ograniczoną tolerancję dla wzrostu cen, co może spowodować ożywione dyskusje o sensie utrzymywania stóp procentowych na tak niskim poziomie, szczególnie, że ostatnia obniżka stóp w sierpniu mogła przyczynić się do znacznego wzmocnienia efektu obserwowanego dzisiaj. Na plus dla BOE można zaliczyć to, że ceny producenckie zaczynają spadać ze swoich bardzo wysokich poziomów.

Podczas gdy ceny dóbr wzrastają, bardzo ważne jest, by wzrost płac był na podobnych poziomie. Stąd dzisiejszy odczyt jest bardzo ważny dla rynków. Średni zarobek w ostatnich trzech miesiącach rósł o 2,3%, prognozuje się, że tempo wzrostu w marcu będzie na poziomie 2,4%. Jednocześnie stopa bezrobocia według ILO powinna utrzymać się na poziomie 4,7%.

Euro radziło sobie wczoraj bardzo przyzwoicie, szczególnie w stosunku do dolara, który ostatnio jest osłabiony w wyniku spadających oczekiwań względem nadejścia w niedalekim okresie reform w Stanach Zjednoczonych. Ostatnie dane gospodarcze z USA były trochę słabsze, a dodatkowo wydaje się, że prezydent Trump chce rozpocząć wojnę albo z mediami, albo z własną partią. W związku z tym rynki nie spodziewają się wprowadzeniu w szybkim tempie żadnej z obiecywanych reform, dodatkowo powoli zmniejszane jest prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w czerwcu, co ciąży na wartości dolara.

Zmniejszenie prawdopodobieństwa podwyżki w USA zbiega się w czasie z poprawą danych gospodarczych w strefie Euro na czele z inflacją, która powraca do odpowiedniego poziomu. Dzisiejszy finalny odczyt inflacji za kwiecień ma potwierdzić poziom 1,9%, natomiast bazowa inflacja ma być na poziomie 1,2%. Jeżeli ta poprawa się utrzyma, to EBC będzie znacznie trudniej pozostać przy swoim programie wykupu aktywów.

EURUSD - euro przebiło się przez 1,1000 i istnieje duże prawdopodobieństwo wzrostów w stronę 1,1200. Jeżeli euro spadnie poniżej 1,1020, to możliwy jest gwałtowny ruch w dół w stronę 1,0950. Kluczowe wsparcie pozostaje na 200-dniowej średniej dziennej kroczącej na 1,0820.

GBPUSD - funt podczas wczorajszej sesji wzrósł do 1,2957, po czym dynamicznie spadł. Najważniejsze jest jednak to, że utrzymał się powyżej poziomu 1,2820. Dopóki tak jest, istnieje duże prawdopodobieństwo ruchów w górę w stronę 1,3000. Poziom 1,3000 jest głównym poziomem oporu przed dalszymi wzrostami w stronę 1 3300. Ruch poniżej 1,2750 oznaczałby spadek w okolice 1,2600.

EURGBP - wczorajszy wzrost stracił na sile po przebiciu się przez poziom 0,8520, a przed osiągnięciem 0,8600, gdzie znajduje się 200-dniowa średnia dzienna krocząca. Jeżeli euro nie będzie w stanie przebić się przez ten poziom, zwiększa się prawdopodobieństwo ponownego spadku. Jeżeli przebije się, oznacza to dalsze wzrosty w stronę marcowych maksimów na 0,8750.

USDJPY - utrzymując się wczoraj poniżej poziomu 114,00, zwiększają się szanse na spadek w stronę 112,40, szczególnie po zeszłotygodniowej formacji objęcia bessy w okolicach 114,40. Spadek poniżej 112,40 oznaczałby dalsze ruchy w dół w stronę 111,60.

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 17 punktów do 7 505

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 50 punktów do 12 754

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 18 punktów do 5 388