Wczorajsze przemówienie prezydenta Trumpa w kongresie pozostało bez echa na rynkach finansowych. Jak należało się spodziewać mówca pochwalił dobry stan gospodarki, ale większość czasu poświęcił sprawie budowy muru na południowej granicy. Pod wpływem krytyki, że ten projekt jest zbyt kosztowny i nie gwarantuje zmniejszenia nielegalnej migracji, przemytu narkotyków i ludzi przez meksykańskie gangi, Trump znacząco złagodził ton nie używając gróźb o wprowadzeniu stanu wyjątkowego. Kwestią otwartą pozostało trzytygodniowe finansowanie rządu federalnego. Cześć analityków uznaje za prawdopodobne, że jeśli negocjacje w sprawie muru nie posuną się naprzód, Trump ponownie wyśle 800 tys. pracowników na przymusowe bezpłatne urlopy. 

Wczorajsza sesja w USA przebiegała pod dyktando kupujących. Wszystkie indeksy zakończyły sesję na nowych maksimach. 

 

Przyczyn korekty na złocie można upatrywać w lekko odbijających rentownościach obligacji. Z kolei fundusze ETF odnotowały dalszy odpływ kapitału, głównie za sprawą Chin i ich nieobecności z powodu chińskiego nowego roku. Według China Gold Association, popyt na kruszec w Państwie Środka wzrósł w zeszłym roku o 5,7% do 1151 ton. Oznacza to, że wzrost był znacznie słabszy, niż w roku poprzednim, a podaż odnotowała spadek sięgający 6%. Z szacunków World Gold Council wynika, że w tym roku chiński popyt na złoto powinien utrzymać się w okolicach 950 – 1000 ton. Z kolei szacunek dla Indii zakłada poziom 750 – 850 ton.

 

Na wczorajszym wystąpieniu szef RBA, Philip Lowe, rzucił nieco więcej światła na podejście australijskich bankierów centralnych do dalszej ścieżki stóp procentowych Dolar australijski zniżkował po słowach wskazujących na przesunięcie banku w stronę neutralnej polityki monetarnej, wobec sygnalizowanego wcześniej zacieśniania. O ile dotychczasowa retoryka tamtejszych bankierów centralnych nie zakładała możliwości cięcia kosztu pieniądza, to jednak dzisiejsze wystąpienie otwiera drogę w tym kierunku. Pogorszenie nastrojów wobec dolara australijskiego pociągnęło w dół także NZD.

Giełdy w Hong Kongu, Szanghaju i Shenzen pozostają zamknięte ze względu na chiński Nowy Rok (4-10 lutego). Nikkei zakończył dzień zyskując 0,14%, a australijski S&P/ASX200 zyskał 0,34%. Indeks szerokiego rynku Asia Dow traci symboliczne  0,01%. 

 

Kolejne z rzędu słabe dane z niemieckiego przemysłu. Zamówienia w tej dziedzinie gospodarki spadły z -0,2% m/m do -1,6% przy szacunkach 0,3%, a odczyt liczony r/r wyniósł -10,8% wobec poprzedniego -3,4%. Tak słabe dane mogą spowodować wile problemów dla polskich producentów eksportujących do Niemiec.

 

Handel w Europie rozpoczyna się w czerwieni. Słabe dane z niemieckiego przemysłu spychają DAX30 w stronę 10300 pkt. Inwestorzy przy Książęcej nie zwracając uwagi na inne giełdy kontynuują wczorajsze wzrosty. Po pierwszych godzinach handlu marcowe kontrakty na WIG20 zyskują 0,29%. Zwyżkują: Lotos (1,62%), Orange (2,08%) Alior (1,32%), tracą zaś Eurocash (1,38%) i CD Projekt (1,79%).

 

Dzisiaj poznamy decyzję RPP w spawie stóp procentowych, Zgodnie z zapowiedziami NBP przez dłuższy pozostawi stopy na niezmienionym poziomie. Kurs PLN kształtuje się podobnie jak w ostatnich tygodniach i pozostaje stabilny pomiędzy poziomami wsparć i oporó w. 

 

GBPPLN – ta para może być narażona na największe wahania. Opór jest aktualnie na poziomie 4,9500. Średnioterminowe wsparcie jest na poziomie 4,7300. 

 

USDPLN – para porusza się pomiędzy szczytem z 15 sierpnia na 3,8400, a dołkiem na 3,7125. 

 

EURPLN – kurs porusza się w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2600.

 

CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8400. 

 

PLNJPY – para znajduje się w okolicach wcześniej wybitego wsparcia na poziomie 28,800, jeśli rynkowi zabraknie siły do silniejszego wyjścia ponad ten poziom, to skutkować to może dalszymi spadkami w stronę 28,00. Opór jest na poziomie 29,50. 

 

Poprzedni artykuł>