W dniu wczorajszym poza azjatyckimi parkietami, na których pojawiło się trochę zieleni w ślad za poniedziałkowymi wzrostami w Europie i Stanach Zjednoczonych. Na giełdach na Starym Kontynencie i w USA nadszedł czas wyczekiwania na wystąpienia bankierów centralnych, na dorocznym sympozjum w Jackson Hole, które to w ostatniej dekadzie nabrało znaczenia. Jako, że tematem przewodnim będzie polityka monetarna nic więc dziwnego, że inwestorzy będą wstrzymywać się  z poważniejszymi decyzjami w oczekiwaniu na to wydarzenie. 


Nie sposób nie wspomnieć o upadku włoskiego rządu. Trzecia gospodarka Europy stała się w ostatnim czasie niestabilną, a polityka rządu nieprzewidywalna. Prezydent Włoch ma dwa rozwiązania i oba są niedobre. Pierwsze to utworzenie rządu technicznego, drugie to rozpisanie wrześniowych wyborów parlamentarnych. Jak wskazują sondaże zwyciężą partie populistyczne, a to będzie prowadzić do konfliktów z Brukselą. W dodatku termin wrześniowy jest na tyle złym terminem, że poszczególne kraje mają w najbliższym czasie przedstawić projekty budżetów na 2020 rok, a doskonale pamiętamy ile zamieszania było rok temu.


Po dwóch dniach pustego kalendarza makroekonomicznego dzisiaj mimo, że równie ubogi, będzie kilka interesujących wydarzeń. Z Polski poznamy dynamikę produkcji przemysłowej za lipiec, z Kanady inflację konsumencką, a z USA sprzedaż domów na rynku wtórnym oraz raport Departamentu Energii o tygodniowych zapasach ropy, benzyny i destylatów. Wczorajszy raport API wskazał na spadek zapasów czarnego złota o 3,45 mln baryłek. O godzinie 20 poznamy minutki z posiedzenia FOMC jednak nie powinny one wprowadzić zwiększonej zmienności na rynkach. 


Na rynku walutowym funt zaczął zyskiwać na wartości po tym jak niespodziewanie Kanclerz Merkel powiedziała, że trwają prace nad rozwiązaniem problemu granicy z Irlandią. Powstała zatem przestrzeń do negocjacji kwestii, która uważana była przez Komisję Europejską jako zamkniętą i niepodlegającą dyskusji. Czyżby wreszcie dotarło do unijnych polityków, że chaotyczny brexit może mieć znacznie większe negatywne skutki dla UE niż dla Wielkiej Brytanii? Patrząc na bilans handlu i słabnącą gospodarkę wspólnoty nie można wykluczyć takiego scenariusza. 


Wczorajsza sesja w USA po dwóch dniach wzrostu przebiegała pod dyktando sprzedających. Niewielka rozpiętość wahań pokazuje, że inwestorzy czekają na dalsze, konkretne informacje odnośnie rozmów handlowych oraz na piątkową przemowę szefa Fed. W efekcie DJIA, S&P500 i Nasdaq zakończyły dzień spadkami odpowiednio 0,66%, 0,79% i 0,68%. Podobnie jak główne indeksy spadki dotknęły indeks małych spółek. Russell2000 skurczył się o 0,72%. Obrót na Wall Steet wyniósł 3,237 mld USD. Z technicznego punktu widzenia oporem dla S&P500 jest strefa  2940-2950. Dopiero dynamiczne wyjście powyżej daje szansę na dotarcie do poziomu 3000. 


Inwestorzy z Azji przy niskim wolumenie i zmienności oczekują na dalsza część tygodnia. Nikkei spadł o 0,28%. Na pozostałych giełdach: Hongkong (-0,01%), Szanghaj (-0,05%). Singapur (-034%). Indeks szerokiego rynku Asia Dow pod kreską 0,45%. 


Wczorajszy handel na GPW zakończył się niewielkim wzrostem WIG20. Indeks zyskał 0,37%, a zamkniecie nastąpiło blisko maksimum na 2110,11. Całemu ruchowi na GPW towarzyszyły obroty 805 mln złotych. W gronie blue chipów 9 spółek zakończyło handel zyskiem, a 11 spadkiem. Najlepiej wypadły Dino, CCC i mBank ze stopami zwrotu odpowiednio 9,96%, 3,99% i 3,85%. Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji JSW (-2,57%), Lotos (-2,12%) i Tauron (-1,33%). Pierwsze godziny handlu utrzymują WIG20fut (0,16%) w okolicach wczorajszego maksimum. 


Na rynku PLN rysuje się słabość rodzimej waluty z wyjątkiem będącego pod presja funta, co dużej mierze jest efektem odpływu kapitału od ryzykownych aktywów. 


GBPPLN – Para spada  na kolejne niższe poziomy zatrzymując się w okolicach  4,65. Krótkoterminowy opór na 4,72 został pokonany i para dotarła do 4,77. Aktualnie porusza się pomiędzy tymi poziomami. 


EURPLN – para skutecznie obroniła się przed spadkami w okolicach 4,24-4,25. Do głosu doszli kupujący dźwigając chwilowo kurs powyżej 4,37.


USDPLN – siłę dolara widać również w stosunku do rodzimej waluty. Kurs osiągnął poziom nie widziany od ponad dwóch lat. Po realizacji formacji oRGR korektę zatrzymał poziom  3,85, a para zdobyła nowy szczyt na 3,94.


CHFPLN – kurs pokonał poziom czterech złotych osiągając 4,025 i wokół tej ceny kurs pozostaje stabilny.


PLNJPY – siła jena jako bezpiecznej przystani widoczna była przy ataku na wsparcie na poziomie 28,00. Sprzedający bez trudu je pokonali schodząc poniżej wsparcia do 27,00.

 

Poprzedni artykuł >