Początek tygodnia na europejskich rynkach upłynął w dość sennej atmosferze. Przekaz płynący z WHO o nadchodzącej kolejnej jeszcze groźniejszej fali pandemii nie skutkował silniejszymi ruchami na europejskich parkietach. Główne europejskie parkiety po słabym otwarciu próbowały odrobić straty, jednak te próby spaliły na panewce. W regularnych godzinach handlu zamknęły się w czerwieni tracąc od 0,5 do 0,7 proc. Nie mieliśmy też żadnych istotnych danych z gospodarek, które mogłyby rozruszać rynki. Za to widoczna była słabość amerykańskiej waluty, a to prawie zawsze przekłada się na wzrosty cen surowców. Tak było i tym razem. Cena złota wybiła się górą z trzytygodniowej konsolidacji i w szczycie popytu zabrakło niecałe dwa dolary do ustanowienia najwyższej ceny w tym roku. Zyskiwały też ceny ropy, a sierpniowe kontrakty na ropę typu WTI pokonały barierę 40 USD za baryłkę i zbliżają się do domknięcia luki z 6 marca na 42,16. Na słabości dolara skorzystał złoty. W nocy para dotarła do poziomu 4 PLN, po czym szybko cofnęła się o 5,5 grosza. Zyskała też wspólna waluta, bez problemów przebijając we wczesnej fazie handlu poziom 1,12 i zatrzymując się na 1,1260. Wskazówką dla dalszych losów tej pary były wcześniejsze sygnały płynące z raportów pokazujących pozycjonowanie dużych graczy na rynku kontraktów. Silnie rosnąca ilość długich pozycji netto na EUR/USD non-commercials stawia sprzedających eurodolara w mało komfortowej sytuacji. 
Najważniejszymi danymi publikowanymi w dniu dzisiejszym będą wstępne odczyty PMI za miesiąc czerwiec. W nocy PMI dla przemysłu Japonii wypadło zarówno poniżej oczekiwań rynku, jak i poniżej poprzedniego odczytu. W dalszej części dnia poznamy odczyty z Francji, Niemiec, Strefy Euro, Wielkiej Brytanii i USA. 
Po słabym otwarciu podczas notowań w USA od samego początku byki narzuciły warunki gry i do końca notowań nie oddały inicjatywy. Dow Jones zamknął się nieznacznie powyżej 26000 punktów, a S&P500 powrócił ponad 3100 pkt. I chociaż w „procentach” zwyżka wygląda imponująco, to poziomy osiągnięte na zamknięciu są poziomami, wokół których te indeksy oscylują od ubiegłego wtorku.  W ostatecznym rozrachunku Dow Jones zyskał 0,59 proc., a S&P500 wzrósł o 0,65 proc., a Nasdaq Composite zakończył dzień na plusie 1,11 proc. Indeks Russell2000, skupiający małe spółki, zyskał 1,05 proc. Obrót na Wall Street wyniósł 4,896 mld USD, co oznacza spadek o blisko połowę piątkowego obrotu. 
Dobrze radzą sobie rynki azjatyckie, podążając za wczorajszymi wzrostami w USA, odrabiając wcześniejsze straty. Giełda w Tokio zyskuje 0,50 proc., australijski S&P/ASX200 traci 0,20 proc., a południowokoreański KOSPI wspina się o 0,53 proc. Na pozostałych giełdach regionu: Hong Kong (1%), Szanghaj (0,20%), Singapur (0,11%), Tajwan (0,34%), Indonezja (-0,24%). Indyjski Sensex wzrost o 0,67%.  Indeks Asia Dow, skupiający największe firmy regionu, nad kreską 0,43%.  
Niewiele działo się podczas poniedziałkowej sesji na GPW. Mieszane nastroje w Azji i niskie otwarcie w Europie nie sprzyjały wzrostom. Przez cały dzień główne europejskie parkiety znajdowały się poniżej kreski. Handlowi przy Książęcej podczas pierwszej sesji tygodnia towarzyszył wysoki obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1 mld złotych. Z tego na blue chipy przypadło 756 mln PLN. Indeks WIG stracił  0,13 proc. Znacznie większy spadek przypadł w udziale indeksowi spółek o największej kapitalizacji. Mieszane nastroje w Azji przełożyły się na otwarcie poniżej poziomu odniesienia i po dwudziestu minutach handlu niedźwiedzie utworzyły dzienne minimum na poziomie 1786,99 pkt. Od tego momentu strona popytowa z mozołem odrabiała straty, aby na pół godziny przed końcowym gongiem wspiąć się maksimum sesji na 1807,19. Ostatnie pół godziny to kontra sprzedających. Zamknięcie nastąpiło w okolicach środka dziennego zakresu wahań, na poziomie 1797,05, co przełożyło się na spadek WIG20 o 0,60 proc. W czerwieni zakończył się handel na WIG20fut. Indeks zaliczył spadek o 0,28 proc. Dobra postawa złotego miała odzwierciedlenie we wzroście WIG20usd, który dodał do dorobku 0,43 proc. Świetnie wypadły druga i trzecia liga. mWIG40 wzrósł o 0,47 proc., za to małe spółki z sWIG80 pokazały pazur, zyskując 1,76 proc. W gronie blue chipów 6 spółek zakończyło dzień wzrostami, a 14 przyniosło posiadaczom ich akcji stratę. Największą stopę zwrotu osiągnęły akcje JSW (3,72%), CD Projekt (3,67%) i Play (1,94%). Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji Cyfrowego Polsatu, mBanku i PGNIG. Walory te potaniały odpowiednio 2,53%, 2,48% i 2,41%.
Na uwagę zasługuje przebieg notowań na walorach CD Projektu. Po otwarciu na minusie, z każdą chwilą cena akcji rosła i od południa utrzymywała się powyżej 400 zł za papier. Na finiszu walor osiągnął cenę 407,10 zł.   
WIG20fut otwiera się luką wzrostową. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 1,22 proc. 
Od trzech tygodni kurs złotego pozostaje stabilny. 
GBPPLN –  lokalne wsparcie znajduje się na 4,84. Najbliższy opór jest na poziomie 5,12
EURPLN – cena jest nad wsparciem na poziomie 4,3650. Opór jest na poziomie 4,57. 
USDPLN –  para w konsolidacji z krótkoterminowym wsparciem na 3,8840. 
CHFPLN – najbliższe wsparcie jest na 4,10. Opór jest na poziomie 4,34. 
PLNJPY –opór usytuowany jest na 28,37. Wsparcie jest na poziomie 25,88.