Regionalne indeksy Fed wskazują na dalsze pogorszenie sentymentu wśród przedsiębiorców. Indeks NY Empire State obniżył się o 12,4 pkt. do 10,9 pkt., indeks Fed z Filadelfii o 3,5 pkt. do 9,4 pkt., natomiast Richmond Fed spadł o 8 pkt. do 14 pkt. Dzisiaj w nocy finalne podane zostały także odczyty PMI przemysłowego z Państwa Środka. Wynik 49,7, który jest poniżej oczekiwań uplasowanych na 50,1 rodzi obawy inwestorów o spowolnienie w chińskiej gospodarce. 

 

Tym samym w pierwszy dniu handlu w Nowym Roku widzimy przepływ kapitału w stronę bezpiecznych aktywów. Obserwujemy dalsze umocnienie jena. USDJPY zszedł poniżej poziomu 109 jenów za dolara, a złoto kontynuuje zwyżkę przebijając poziom 1285 USD za uncję, docierając do blisko 6-miesięcznych szczytów. Para EURJPY przełamuje dołek z maja 2018 roku i schodzi poniżej 125 jenów za euro.

 

Początek nowego roku przynosi przecenę na rynkach azjatyckich. Giełda w Tokio jest zamknięta ze względu na święto. Shanghai Composite Index zanurkował do najniższego od ponad dwóch miesięcy poziomu i rozpoczął test zeszłorocznego dna. Giełda w Hong Kongu traci 2,9%, w Singapurze -1,10%, australijski S&P/ASX200 po kreską 1,57%. Indeks szerokiego rynku Asia Dow notuje stratę 1,57%. Taki obraz rynku ukazuje słabość popytu oraz wskazuje na dalsze problemy akcjonariuszy. 

 

O powrocie niedźwiedzi po świąteczno-noworocznej przerwie może być przecena amerykańskich kontraktów terminowych, które solidarnie już o ponad 1,5%. Wraz z przeceną amerykańskich futures drożeją derywaty bazujące na amerykańskich obligacjach, co zwiększa negatywny wydźwięk noworocznych wydarzeń na rynkach finansowych. 

 

Również w Europie widzimy silną podażową reakcję na to co dzieje się na globalnych parkietach. Stary kontynent na otwarciu spowity jest czerwienią. Dodatkowo dzisiejsze odczyty PMI przemysłowego z poszczególnych gospodarek Starego Kontynentu nie sprzyjają odbiciu na giełdach. Szwecja, Norwegia, Hiszpania i Niemcy zaliczają gorsze odczyty od poprzednich, a Francja i Włochy mogą się pochwalić wynikami poniżej pięćdziesięciu. Zaskakująco dobre PMI dla przemysłu odnotowała Wielka Brytania. Dane na poziomie 54,2 są lepsze zarówno od oczekiwanych 52,5 jak i od poprzednich 53,6.   

Szczególnie słaby grudzień dla niemieckiego indeksy i kiepski początek stycznia ma prawo przełożyć się na warszawski parkiet, gdzie pod koniec ubiegłego roku została podjęta próba wyciągnięcia WIG-ów na północ, jednak dopóki nie uda się trwale wyciągnąć WIG20 ponad 2300 punktów, to niedźwiedzie mogą panować na GPW. Po kilku godzinach handlu są tylko trzy spółki zyskujące średnio 0,8%, a są to Alior, Energa i Orange, pozostałe ciążą indeksowi spychając go o 1% w dół.

 

Poznaliśmy także kolejne rozczarowujące dane z rodzimej gospodarki. PMI przemysłowy za grudzień, drugi raz z rzędu wypada poniżej 50, który to poziom jest traktowany jako granica pomiędzy rozwojem, a recesją. Odczyt na poziomie 47,6 przy oczekiwaniach 49,8, wobec poprzedniego 49,5 wpisuje się w obraz spowolnienia gospodarczego u naszych głównych partnerów handlowych. Słabiej od poprzedniego odczytu na poziomie 72,6 wypał Wskaźnik Rynku Pracy wg BIEC za grudzień i wyniósł 71,5. Słabe dane i odpływ kapitału od ryzykownych aktywów nie sprzyja rodzimej walucie i o poranku złoty traci do wszystkich głównych walut, jednak pozostaje pomiędzy poziomami wsparć i oporów. 

 

GBPPLN – ta para może być narażona na największe wahania. Zbliżamy się do ostatniego etapu Brexitu, przed dyskusją i głosowaniem w parlamencie nad porozumieniem podpisanym przez rząd UK. Po dotarciu do oporu na 4,9500, kurs rozpoczął ruch spadkowy. Wsparcie na 4,7300.  

 

USDPLN – para porusza się pomiędzy szczytem z 15 sierpnia na 3,8400, a dołkiem na 3,7300. 

 

EURPLN – kurs porusza się w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2600.

 

CHFPLN – kurs stabilny pomiędzy 3,7700 a 3,8400.

 

PLNJPY – po odbiciu od strefy dziennego oporu na 30,370 para pozostaje w trendzie bocznym ze wsparciem na poziomie 28,800.

 

Poprzedni artykuł>