Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

PMI i FOMC w centrum uwagi. WIG i WIG 20 przed szansą wyjścia z marazmu.

Oczy inwestorów skupione dziś będą przede wszystkim na odczytach PMI dla sektora usług. Z dużą uwagą będzie śledzony protokół z posiedzenia FOMC, biorąc pod uwagę znaczącą poprawę na amerykańskim rynku pracy. Zapewne akomodacyjna polityka Fed nie ulegnie zmianie jeszcze przez długi czas, ale mogą pojawić się nowe treści co do przyszłych działań banku centralnego.
Rynek ropy przez ostatnie dni pozostaje w trendzie bocznym. Ważnym odczytem może być raport Departamentu Energii o tygodniowej zmianie zapasów ropy, benzyny i destylatów, szczególnie po tym, jak OPEC+ zadeklarował zwiększenie wydobycia czarnego złota o 350 000 baryłek dziennie w maju, o kolejne 350 000 baryłek w czerwcu, a następnie o 450 000 baryłek dziennie w lipcu. Arabia Saudyjska, która jednostronnie ścięła w styczniu wydobycie, będzie stopniowo zwiększać produkcję o 250 000 baryłek dziennie w maju, 350 000 baryłek dziennie w czerwcu i 400 000 baryłek dziennie w lipcu. Cena ropy WTI stabilizuje się poniżej 60 USD za baryłkę.
Rentowności amerykańskich obligacji ustabilizowały się na poziomach z ubiegłego tygodnia z tendencją do lekkiej korekty. Oprocentowanie najpopularniejszych wśród inwestorów dziesięcioletnich bundów osiągnęło dziś rano 1,661%. Oprocentowanie trzydziestoletnich papierów dłużnych powraca do dołka 2,30%, osiągając dziś rano poziom 2,325%.
Wczoraj obserwowaliśmy bardzo udany start po świątecznej przerwie w wykonaniu optymistycznie nastawionych graczy na głównych parkietach Europy, którzy w ślad za poniedziałkowymi rekordami na Wall Street ochoczo przystąpili do zakupów akcji. Pomimo że po wysokim otwarciu przez cały dzień handel przebiegał płasko, kupującym udało się utrzymać zdobycz z początku dnia. Najlepiej w tym gronie wypadł FTSE 100, który zyskał 1,22%. Dodatkowym impulsem do wzrostów w Londynie była zapowiedź premiera Borisa Johnsona o stopniowym luzowaniu obostrzeń i szerszym otwarciu gospodarki. W Europie to właśnie wyspiarze są w najlepszej sytuacji w walce z pandemią. Dax 30 zyskał 0,70%, choć może niepokoić, że podczas notowań kontraktów na Xetrę, została domknięta luka startowa. DAX jest w tej doskonałej sytuacji, że może sobie pozwolić na nieznaczną korektę, po tym jak jako jedyny parkiet w Europie ustanawiał rekordy wszechczasów. Dobrze radziły sobie pozostałe giełdy. CAC 40 zyskał 0,47%. Mediolan i Madryt również finiszowały w zieleni. Indeks Stoxx 600 wzrósł o 0,70%.  
Podczas gdy świąteczny poniedziałek przyniósł nowe rekordy w wykonaniu Dow Jones i S&P 500, wczorajsza sesją na Wall Street wskazywała na lekką zadyszkę we wspinaczce pod górę. Wszystkie benchmarki zostały przecenione, jednak skala była niewielka. Przed inwestorami dylemat, czy to tylko krótki odpoczynek, czy może korekta i realizacja niemałych zysków. W ostatecznym rozrachunku Dow Jones stracił 0,29%. S&P 500 przeceniono o skromne 0,10%, a technologiczny Nasdaq zaliczył kosmetyczną stratę o 0,05%. Niewielkie straty poniosły małe spółki. Russell 2000 spadł o 0,25%. 
Azjatyckie rynki akcyjne są dziś w mieszanych nastrojach po tym, jak Wall Street dotknęła zadyszka we wzrostach, a główne indeksy nieznacznie spadły. Optymizm co do globalnego odbicia gospodarczego po pandemii rośnie, ale Venkateswaran Lavanya z Departamentu Skarbu Azji i Oceanii w Mizuho Bank zauważył, że niektóre kraje pozostają w tyle w programie szczepień. Oczywiście łączna ocena wzrostu jest optymistyczna. Globalny spadek PKB w 2020 r. do 3,3% nie był tak zły, jak wcześniejszy zakładany spadek o 4,4%. Międzynarodowy Fundusz Walutowy podał, że  spodziewa się przyspieszenia globalnego wzrostu gospodarczego  w tym roku. Indeks giełdy w Tokio zyskuje 0,11%, australijski S&P/ASX 200 wzrósł o 0,58%, a południowokoreański KOSPI zyskuje 0,32%. Na pozostałych giełdach: Hongkong (-0,71%), Szanghaj (-0,48%), Singapur (-0,25%), Tajwan (0,45%), Indonezja (0,01%). Indeks Asia Dow jest pod kreską 0,15%.
Za nami silnie wzrostowa sesja na parkiecie przy Książęcej. Po części wpływ na zachowanie inwestorów miała, podobnie jak na europejskich giełdach, spóźniona o jeden dzień w stosunku do graczy z Wall Street reakcja na dane z amerykańskiego rynku pracy. Przed nami bardzo ważne dni. WIG dotarł do poziomu 60000 punktów, a WIG 20 do górnego ograniczenia trzymiesięcznej konsolidacji. Póki co wygląda na to, że niedźwiedzie wywiesiły białą flagę, jednak przyjdzie nam cierpliwie poczekać na rozwój wypadków. Istnieje zatem szansa na wyrwanie się z marazmu. Po obronie wsparcia nieco poniżej 1900 pkt. pozostajemy jeszcze w trendzie bocznym. Od początku stycznia indeks blue chipów utknął w nim i na razie nic nie wskazuje, żeby chciał go opuścić. Zapędy byków, o czym niejednokrotnie wspominaliśmy, powstrzymywane są w strefie 2000 – 2060 punktów. Dolne ograniczenie na poziomie dołka z 28 stycznia potwierdziło na koniec lutego swoją ważność. Na chwilę obecną, okolice 1890 punktów są dobrym miejscem do zakupu akcji. Jeszcze jest nadzieja na wzrosty marcowych kontraktów na WIG 20. Zamknięcie minionego tygodnia wypadło zdecydowanie powyżej poziomów zamknięcia z poprzednich czterech tygodni. Na razie sytuacja techniczna na indeksie blue chipów niewiele się zmieniła. Indeks po dotarciu we wtorek i w czwartek w ubiegłym tygodniu do początku strefy 2000-2060 pkt., która to od 2009 roku jest miejscem walki podaży z popytem, cofnął się najpierw w stronę „magnetycznego” poziomu 1950 pkt., by następnie zaliczyć dołek z 28 stycznia. Czy teraz magiczny poziom 1950 z powrotem przyciągnie indeks? Tak dzieje się już od prawie miesiąca, kiedy WIG 20 zbytnio się od niego oddali. Patrząc optymistycznie, kolejnym posunięciem byków powinien być powrót do tej strefy i atak na 2100 pkt., czyli maksimum wzrostów rozpoczętych wiosną ubiegłego roku. Z drugiej strony wspomniany pułap jest tym poziomem, na którym swój przyczółek zbudował obóz sprzedających. Jeśli miałby się pojawić słabnący sentyment na globalnych parkietach, a dynamika wzrostów ostatnio wyraźnie osłabła, to scenariusz głębszej korekty wydaje się prawdopodobny. Gdyby to on miał się zmaterializować, to celem dla niedźwiedzi będzie poziom 1820 pkt.
Handlowi na GPW towarzyszył wysoki obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,03 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadło 959 miliona złotych. Indeks WIG zyskał 2,58 proc. Blisko trzyprocentowy zysk zaliczył WIG 20. Podczas ostatniej sesji tygodnia widać było wyraźną przewagę optymistów. Wczorajszą sesje w wykonaniu blue chipów można krótko podsumować jako mecz do jednej bramki. Już samo otwarcie sporych rozmiarów luką wzrostową napawało optymizmem. Od samego początku notowań byki przejęły inicjatywę i ani przez chwile niezagrożone wędrowały spokojnie na coraz to wyższe poziomy. Niedźwiedzie mogły tylko bezradnie przyglądać się rozwojowi sytuacji. Czy to była próba wciągnięcia kupujących w pułapkę? Okaże się podczas dzisiejszej i jutrzejszej sesji. Jeśli scenariusz wzrostowy ma się spełnić, to należy spodziewać się płynnego przejścia przez poziom 2050 pkt. i atak na pułap 2100 pkt. Zamknięcie na maksimum dziennego zakresu wahań, na poziomie 2012,87 pkt. jest dobrą prognozą przed kolejnymi sesjami. Wczoraj wartość indeksu wzrosła o 2,99%. Tym samym przed bykami ważne zadanie utrzymania zdobyczy z wczorajszego dnia. WIG20 fut osiągnął wynik 3,28%, a WIG20usd dodał do dorobku 3,64%, za sprawą korekty umacniającego się dolara do koszyka walut rezerwowych. W zieleni zakończyły dzień druga i trzecia liga. mWIG 40 zyskał 1,95%, a sWIG 80 wzrósł o 1,45%. W gronie blue chipów wynik 20 do zera dla rosnących spółek mówi sam za siebie. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły JSW (9,43%), LPP (7,21%) i Tauron (6,69%).
WIG 20 fut otworzył się nieznacznie powyżej wczorajszego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks traci 0,34%.
Złoty stabilny do głównych walut.
GBPPLN – para wyszła ponad opór 5,14 pokonując szczyty z kwietnia 2020 r. Aktualnie handlowana jest po 5,33.
EURPLN – para jest nieznacznie poniżej poziomu 4,60 i aktualnie handlowana jest po 4,59.
USDPLN – para jest powyżej wsparć na 3,64 i 3,59. Dolar jest handlowany po 3,87.
CHFPLN – para powróciła do obszaru konsolidacji 4,08 - 4,18. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,16. 
PLNJPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja ubiegłego roku na 26,20 i 25,20.

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.