Grudzień rozpoczął się mocnymi spadkami na giełdach akcji. W ubiegłym roku w tym samym miesiącu również nastąpiła gwałtowna wyprzedaż i dopiero Nowy Rok przyniósł silne odbicie. Czy możemy się spodziewać podobnego obrotu sytuacji, biorąc pod uwagę, że wówczas inwestorzy zmagali się praktycznie z tymi samymi problemami, przed którymi stoimy dzisiaj? Dość trudno to stwierdzić, biorąc pod uwagę stanowczość prezydenta Trumpa w kwestii zawarcia umowy handlowej z Chinami. Oczywiście w jego działaniach dostrzec można bardzo dużo kalkulacji politycznej i z pewnością nie jest on pewien, czy uda mu się dopiąć umowę na czas, przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi, biorąc pod uwagę, że umowa USMCA wciąż nie została ratyfikowana, a została podpisana rok temu. Pomaga to wyjaśnić, dlaczego prezydent tak nagle zmienił taktykę, mówiąc, że jest zrelaksowany w kwestii terminu zawarcia umowy z Chinami, zakładając oczywiście, że zostanie ponownie wybrany. Zmiana tonu niesie również bardzo realną perspektywę, że taryfy, które miały zostać wprowadzone 15 grudnia, nie zostaną przesunięte, ale faktycznie wdrożone.

Wczorajsza akcja cenowa spowodowała gwałtowny spadek rynków europejskich, mimo że DAX był na uboczu tych wydarzeń. Rynki amerykańskie również mocno spadły, a kurs S&P 500 zanurkował poniżej 3100, ponieważ pojawiły się obawy, że możemy się znajdować na początku głębszej korekty. Nastroje mogą się oczywiście ustabilizować, jeśli część obaw i retoryki z ostatnich kilku dni zostanie usunięta. Jest to realna możliwość, jeśli rynki akcji nadal będą spadać, chociaż prawdziwy test przyjdzie 15 grudnia lub przed 15 grudnia, kiedy zostanie podjęta kolejna decyzja w sprawie taryf. Rynki w USA zamknęły się na minusie trzeci dzień z rzędu, choć udało im się odrobinę odbić przed końcem sesji i mimo, że rynki azjatyckie spadły dziś rano, to późne odreagowanie w USA może spowodować otwarcie Europy nieco wyżej.

Jeśli chodzi o dane, dziś przyszła kolej na sektor usług oraz najnowsze raporty z działalności gospodarczej za listopad. Od kilku miesięcy istnieje obawa, że słabość w sektorze produkcyjnym może zacząć ciążyć na działalności usługowej. Istnieją pewne dowody na taki obrót sprawy w ostatnich miesiącach. Najważniejsze pytanie brzmi, czy jest prawdopodobne, że ta tendencja będzie kontynuowana teraz, gdy produkcja zacznie rosnąć. Jeśli dzisiejszy indeks Caixin PMI dla chińskich usług może być wskazówką, to prognozy wyglądają pozytywnie i wynoszą 53,5. Jest to najwyższy poziom od siedmiu miesięcy. W zeszłym tygodniu poznaliśmy odczyty niemieckie i francuskie, które wyniosły odpowiednio  51,6 oraz 52,9. Nie oczekuje się, że ulegną one zmianie, podczas gdy aktywność w Hiszpanii i we Włoszech powinna się osłabić odpowiednio do 51,9 i 51,2.

Nieznaczną poprawę zaobserwowaliśmy również w Wielkiej Brytanii, choć nastąpiła ona z bardzo słabych poziomów. Istnieje optymizm, że prawdziwy czynnik napędzający gospodarkę, jakim jest sektor usług, również wykaże wzrost po tym, jak w ubiegłym tygodniu odczyt pokazał spadek do 48,6, najgorszego odczytu od lipca 2016 r. Funt trzymał się w tym tygodniu dość dobrze, a prezydentowi USA udało się jak dotąd uniknąć kontrowersji w kwestii wyborów w Wielkiej Brytanii. Wiele osób ma nadzieję, że tak pozostanie do końca jego wizyty w tym tygodniu.

Ten tydzień będzie istotny dla danych ekonomicznych z USA, po rozczarowującym raporcie ISM z listopada. Chociaż należy pamiętać, że produkcja stanowi jedynie niewielką część gospodarki USA, pomogła ona jednak przyspieszyć spadki, które obserwowaliśmy w poniedziałek.  Jeśli dzisiejsze dane nieprodukcyjne będą równie rozczarowujące, szanse na obniżkę stóp przez Fed w przyszłym tygodniu znów wzrosną. Każda publikacja zbliżona do tego, co widzieliśmy w październiku, złagodziłaby obawy o spowolnienie w amerykańskiej gospodarce, z przyzwoitym raportem płac ADP na czele. Oczekuje się, że w listopadzie zostanie dodanych 140 tys. nowych miejsc pracy, biorąc pod uwagę, że listopad jest zwykle dobrym miesiącem dla tego odczytu w USA. Jeśli chodzi o nieprodukcyjny ISM, prognoza wynosi 54,5.

EURUSD – kurs walczy z poziomem 1,1100, opór znajduje się przy 1,1180 oraz 200-dniowej MA. Ważne wsparcie znajduje się na 1,0980.

GBPUSD – opór wyznaczyć można przy 1,3020 i jest to kluczowa bariera. Obszar reakcji znajduje się również w okolicy 1,2760. 200-dniowa MA przy 1,2680 stanowi ważne wsparcie i dopóki znajdujemy się powyżej, perspektywy pozostają wzrostowe w kierunku 1,3200.

EURGBP – obecnie obserwujemy konsolidację z oporem powyżej 0,8600 oraz dalej, przy 0,8670/80. Wsparcie wyznaczyć można powyżej poziomu 0,8470 oraz dołków z tego tygodnia. Przełamanie może skierować notowania na 0,8350.

USDJPY – wsparcie znajduje się przy 50-dniowej MA na 108,45. Przełamanie może skierować kurs na 107,80. Istotny opór wyznaczyć można w okolicy 110 00 oraz linii trendu, poprowadzonej po szczytach z 2018 roku przy 114,75.

FTSE100 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 7 punktów do 7,168.

DAX - oczekiwany wzrost na otwarcie o 71 punktów do 13,060.

CAC40 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 32 punkty do 5,759.

Poprzedni artykuł>

CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. 

Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji.

Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby.

Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.