Rynek metali to nie tylko złoto, srebro oraz miedź. Bardzo często handlowanymi metalami są także platyna oraz pallad. W obu tych przypadkach od początku maja bieżącego roku jesteśmy świadkami solidnej fali przeceny. Kontrakty na platynę w tym czasie przesunęły linię frontu o blisko 150 dolarów za uncję kruszcu na południe. Cena surowca spadła z rejonów 1100 dolarów do okolic 950 dolarów za uncję. Obecnie, po przyzwoitym odbiciu z początku czerwca do rejonów psychologicznej wartości 1000 dolarów za uncję, kurs znowu dynamicznie maszeruje w kierunku minimów z początku czerwca. Najważniejszym poziomem wsparcia dla platyny jest wspomniana wcześniej wartość 950 dolarów za uncję. Spadek poniżej tego poziomu powinien skutkować pogłębieniem fali przeceny i przesunąć linię frontu do rejonów okrągłej wartości 900 dolarów za uncję kruszcu. Z kolei, wybicie się platyny ponad psychologiczną wartość 1000 dolarów otworzyłoby jej drogę w stronę majowego ekstremum, czyli poziomu 1100 dolarów. W przypadku kontraktów na pallad, to ekstremum zostało ustanowione pod koniec maja bieżącego roku i wyniosło ok. 635 dolarów za uncję. Od tego czasu kurs konsekwentnie spada z lekką przerwą na przełomie maja i czerwca, kiedy to kurs odbił się z okolic 520 dolarów do 570 dolarów za uncję. Obecnie te poziomy stanowią najbliższe bariery. Spadek poniżej wartości 520 dolarów za uncję otworzyłby rynkowi drogę do spadku przynajmniej do rejonów psychologicznej bariery 500 dolarów za uncję kruszcu. Natomiast przebicie się rynku ponad 570 dolarów powinno skutkować przesunięciem linii frontu do okolic okrągłej wartości 600 dolarów za uncję kruszcu.