Podczas gdy europejskie indeksy miały wczoraj rozczarowujący dzień, amerykańskie indeksy po wtorkowych spadkach ponownie rosły. Indeks Dow Jones wzrósł o ponad 300 punktów. Główną przyczyną wzrostów było ogłoszenie przez Apple przyszłych planów inwestycyjnych, które będą realizowane w Stanach Zjednoczonych.

 

Spółka oznajmiła, że w wyniku ostatnich zmian podatkowych ma zamiar rozszerzyć swoją działalność w USA i utworzyć około 20 tys. miejsc pracy, a także stopniowo przenieść dużą część utrzymywanych obecnie za granicą pieniędzy. Prognozowana kwota liczona jest w miliardach dolarów, a przedsiębiorstwo oznajmiło, że płaciłoby w USA jednorazowy podatek rzędu 38 miliardów dolarów. Spowodowało to gwałtowny skok wartości akcji spółek technologicznych ze względu na oczekiwania, że inne firmy, które trzymają ogromne kwoty za oceanem, postąpią podobnie jak Apple. W konsekwencji indeks S&P500 zamknął na rekordowym szczycie powyżej 2 800.

 

Pomimo całej krytyki wobec działań Trumpa jako prezydenta Stanów Zjednoczonych, wygląda na to, że osiągnął dokładnie to, co chciał, nakłaniając amerykańskie przedsiębiorstwa do reinwestowania ich dochodów w amerykańską gospodarkę.

 

Ogłoszenie Apple spowodowało wzrost również dolara. Rośnie także rentowność obligacji, ze względu na dyskontowanie szans na szybsze tempo podnoszenia stóp procentowych. Dwaj członkowie FED - Charles Evans oraz Robert Kaplan - spodziewają się trzech podwyżek stóp procentowych w tym roku.

 

Euro spadło ze względu na komentarze kilku członków EBC mówiących, że nie są zadowoleni z obecnej wartości wspólnej waluty. Wiceprezydent EBC Constancio podkreślił, że nie ma powodów uzasadniających obecną wartość euro. Spotkanie EBC odbywa się w przyszłym tygodniu, inflacja najprawdopodobniej dalej będzie sporo poniżej celu inflacyjnego na poziomie 2%.

 

Silne euro działa hamująco na europejskie indeksy, a w szczególności na DAX, który dalej nie potrafi wrócić do szczytów z listopada ubiegłego roku.

 

Funt dalej rośnie osiągając nowe po-Brexitowe szczyty w stosunku do dolara. Wczoraj wzrósł do 1,3943 przed spadkiem oraz odnotował równie dobry dzień w stosunku do euro, osiągając czterotygodniowy szczyt i najwyższy poziom w tym roku, po tym jak członek rady polityki pieniężnej Michael Saunders przedstawił dość zbalansowany obraz brytyjskiej gospodarki na nadchodzące miesiące i powiedział, że kolejne podwyżki stóp procentowych będą z czasem potrzebne.

 

Na rynkach azjatyckich wciąż utrzymuje się sentyment kupowania. Największą uwagę dzisiejszego poranka przykują odczyty poziomu PKB za czwarty kwartał dla Chin oraz grudniowe poziomy produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej.

 

Chińska gospodarka powinna zakończyć 2017 rok silnymi wynikami sprzedaży detalicznej, pokazując jednocześnie wyniki działań chińskich władz, które próbują przemodelować chińską gospodarkę w stronę usług. Te działania przyczyniły się do znacznie lepszych wyników gospodarczych w 2017 roku.

 

Poziom PKB za czwarty kwartał ma być na poziomie 6,7%, znacznie wyżej od oczekiwań rynków na początku roku, kiedy celem było osiągnięcie wzrostu rzędu 6,5%.

 

Dzięki pozytywnym informacjom z Azji i USA, europejskie indeksy powinny zacząć dzień wzrostami. Jednakże inwestorzy będą oczekiwali na komentarz szefa Bundesbanku Jensa Weidmanna, który ma wyrazić swoją opinię w kwestiach tempa wycofywania się EBC z programu skupu aktywów oraz możliwych podwyżkach stóp procentowych.

 

EURUSD - nieudane próby przebicia przez 1,2300 spowodowały spadek euro do wsparcia na 1,2160/70. Jeżeli euro znajdzie się poniżej tego poziomu, możliwe są dalsze ruchy w dół i przetestowanie poziomu 1,2080. Jednak bardziej prawdopodobny jest wzrost w stronę 1,2600 i 61,8% korekty spadku z 1,3995 do 1,0340.

 

GBPUSD - wczorajszy wzrost powyżej 1,3830 przyczynił się do dalszych wzrostów funta w stronę 1,3980. Poziom 1,3980 jest 38,2% korektą spadku z 1,7190 do 1,1950 i bardzo ważnym poziomem na drodze do 1,4000. Wsparcie znajduje się na 1,3650 oraz 1,3500.

 

EURGBP - nieudane próby przebicia się przez 0,8910 i 100-dniową SMA spowodowały spadek euro do 0,8805/10. Spadek poniżej tego poziomu oznacza dalsze ruchy w dół w stronę 0,8740. Wzrost powyżej 0,8910 stawia za kolejny cel 0,9000.

 

USDJPY - odbił się od wsparcia na 110,10, ale potrzebny jest wzrost powyżej 111,50, by postawić za kolejny cel poziom 112,00.

 

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 7 punktów do 7 718

 

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 38 punktów do 13 222

 

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 11 punktów do 5 505