Rynki zareagowały negatywnie na plan zmian podatkowych ogłoszonych przez Trumpa. Taki jest właśnie problem ze wzrastającymi oczekiwaniami, a potem gwałtownym rozczarowaniem.

Generalnie oczekuje się, że jeżeli planowana jest kompleksowa zmiana w podatkach, to jej rozpiska zajmuje więcej niż jedną stronę kartki papieru A4. Natomiast fakt, że u Trumpa zajęła tylko tyle, nie powinien już nikogo zaskakiwać. A zaskakuje, bo po ogłoszeniu planu Trumpa, pojawiło się wiele opinii o braku detali na temat reformy. W polityce diabeł tkwi właśnie w tych szczegółach, dlatego amerykańskie indeksy zaczęły spadać, po tym, jak inwestorzy zobaczyli, że plan reform to tak naprawdę lista życzeń.

Wczorajsze ogłoszenie było serią celów, które chciałby osiągnąć Trump. Są nimi na przykład redukcja stawki podatku dla firm z 35% do 15%, cięcie jednorazowego podatku od zysków z zagranicy do nieokreślonego jeszcze poziomu oraz określanie wszystkich zysków przedsiębiorstw według zasady terytorialnej.

W kwestii stawek podatkowych, ich liczba zredukowana by była z siedmiu do trzech: 10%, 25% i 35%. Zostałyby wyeliminowane wszystkie odliczenia z wyjątkiem ulgi z tytułu odsetek od kredytów hipotecznych i darowizn charytatywnych.

Rynki oczekiwały na więcej detali, między innymi w kwestii stawki od podatku od dochodów zagranicznych, który skłoniłby spółki technologiczne do przeniesienia swoich oddziałów do kraju, ponieważ obecnie miliardy dolarów zysku są opodatkowane w innych krajach. Dodatkowo oczekiwano więcej szczegółów w kwestii czasu, który potrzebny jest na wprowadzenie reformy oraz określenia sposobu sfinansowania cięć podatkowych.

Wygląda na to, że nie ma co spodziewać się wprowadzenia tej reformy w tym roku, chociaż jest szansa, że ogłoszony będzie pod koniec tego miesiąca plan reformy w służbie zdrowia. Ogólnie patrząc, efekt na dolarze będzie negatywny, ponieważ rynki raczej dłużej niż krócej będą musiały oczekiwać na zmiany podatkowe.

Uwaga w dzisiejszym dniu skupiona będzie na bankach centralnych po tym, jak Bank Japonii utrzymał swoją politykę pieniężną, ale podniósł prognozy gospodarcze, by odzwierciedlały ogólny wzrost w gospodarce światowej obserwowany od początku roku.

Dalej uwaga skupiona będzie na spotkanie EBC. Nikt nie spodziewa się zmian w polityce, ale Draghi będzie zmuszony zauważyć poprawę kondycji światowej gospodarki i strefy euro.

Dane ze strefy euro, a zwłasza z francuskiej i niemieckiej gospodarki są bardzo dobre. PMI są na najwyższym poziomie od 6 lat, wskaźnik bezrobocia na najniższym od kilku lat. Natomiast wskaźnik bezrobocia młodych osób pozostaje na wysokim poziomie, to EBC niewiele może zmienić w tej kwestii.

Jeżeli podstawowy wskaźnik inflacji wzrośnie jutro do 1%, to presja by zmienić politykę EBC będzie dodatkowo wzrastała, szczególnie ze strony Niemiec. Nie jest wiarygodnym stwierdzenie, że ujemnie stopy procentowe są konieczne w momencie, gdy od dłuższego czasu są dowody o poprawie aktywności gospodarczej.

EURUSD - utrzymując się powyżej poziomu 1,0820 i 200-dniowej dziennej średniej kroczącej euro powinno rosnąć w stronę 1,0940, a po przebiciu się przez ten poziom, następnym kluczowym oporem jest 1,1000. Gdyby przebił się także przez ten poziom, następne są listopadowe maksima na 1,1300.

GBPUSD - dopóki funt utrzymuje się powyżej 1,2750 istnieje duża szansa na powrót w okolice maksimów zeszłego tygodnia na 1,2900, a nawet wyżej w stronę 1,3000 i dalej w kierunku 1,3300. Ruch poniżej 1,2750 oznaczałby spadek w okolice 1,2600.

EURGBP - niezdolność do przebicia, a nawet zbliżenia się w okolice 0,8570/80, gdzie jest dużo poziomów oporu, ponieważ zbiegają się tam 50/100-dniowa dzienna średnia krocząca i 200-dniowa dzienna średnia krocząca sprawia, że euro jest podatne na spadki w stronę 0,8470, a nawet 0,8430.

USDJPY - dolar przebił się przez 111,60. Musi teraz ustabilizować swoją pozycję powyżej tego poziomu, by można było mówić o dalszych wzrostach w stronę 112,50. Jeżeli dolar spadnie poniżej 111,60, możliwe są spadki w stronę 110,50, a nawet 109,20.

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 30 punktów do 7 258

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 30 punktów do 12 442

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 22 punkty do 5 267