Wzrost gospodarczy w drugim kwartale wzrósł 1,1% k/k oraz 3,9% r/r, co jest wynikiem lepszym od oczekiwań, które były na poziomie odpowiednio 0,8% i 3,8%. Utrzymywanie się PKB na takim poziomie pozytywnie wpływa na giełdę oraz polskiego złotego, choć czynników do wzrostów należy głównie szukać za granicą. 

 

Stabilizacja sytuacji politycznej, uspokajające tony wypowiedzi Rosji i Chin, które nawołują do stonowania relacji między Koreą Północną a USA pozwoliła giełdom w USA na powrót niemalże na historyczne szczyty. Mocno odbił także DAX30, który obronił poziom 11 900 - 12 000 punktów, dzięki czemu pozostaje w trendzie wzrostowym. Dla niemieckiego indeksu kluczowym oporem jest aktualnie 12 330 punktów. W przypadku wybicia tego oporu można oczekiwać większych wzrostów związanych z zakończeniem trwającej od czerwca korekty. SP500 ponownie dotarło do 2470 punktów i aktualnie to jest opór przed wzrostami na szczyty. Na tle tych dwóch indeksów, WIG20 jest dość neutralny. W momencie silnych spadków zachowywał się lepiej, a teraz gdy dominują wzrosty, nasz główny indeks również rośnie jednak bardziej umiarkowanie. 

 

Być może związane jest to z wynikami spółek, które jutro zaleją inwestorów. W czwartek swoje sprawozdania opublikują cztery duże spółki: KGHM, JSW, Tauron oraz Lotos. KGHM dziś rośnie ze względu na wzrosty ceny miedzi, która ponownie zbliża się do strefy 290 - 300 USD. JSW znajduje się powyżej szczytu na poziomie 91 zł, Lotos wyczekuje na dane na wsparciu w okolicach 50 zł. Tauron natomiast lekko rośnie będąc pod oporami na 3,90 zł. Oczekiwania inwestorów są ostatnimi czasy dość wyśrubowane i mało prawdopodobne, aby wyniki w bardzo pozytywny sposób zaskoczyły większość akcjonariuszy. Jednocześnie nie ma za bardzo powodu oczekiwać słabych danych z którejkolwiek spółki. Ceny miedzi są wyższe niż kwartał temu, ceny węgla się utrzymują, dane z innych spółek energetycznych są dobre, a cena ropy nie zmieniła się na tyle znacząco, aby wpłynąć na wyniki Lotosu. Większe znaczenie dla dalszego kierunku, mimo wszystko, będzie miał aktualnie panujący sentyment na giełdzie. 

 

Jutro zostaną również opublikowane dane na temat wynagrodzenia i zatrudnienia w Polsce. Oczekuje się, że wynagrodzenie wzrośnie 5,3% r/r (6% miesiąc wcześniej) oraz wzrost zatrudnienia ma wynieść tyle co w czerwcu, czyli 4,3%. Wzrost wynagrodzeń większy od oczekiwanego powinien przełożyć się na umocnienie polskiego złotego, ponieważ płace to jeden z najważniejszych czynników zwiększających presję inflacyjną, a tym samym oczekiwania względem podwyżki stóp procentowych. 

 

Ostatnie nawałnice jakie przeszły nad Polską wbrew pozorom są czynnikiem, który pozytywnie przełoży się w kolejnych kwartałach na zatrudnienie, PKB i płace. Jest to czynnik nieregularny, jednak powodujący wzrost popytu na usługi związane z transportem, obórką drewna, a tym samym na pracę mniej wykwalifikowanych osób. Zniszczone gospodarstwa i domostwa spowodują wypłatę ubezpieczeń, a tym samym wzrost popytu na usługi budowlane. Mimo, że w skali całego kraju nie są to wartości ogromne, to powinny być zauważalne. 

 

Polski złoty przez ostatnie dwa dni zachowywał się stabilnie, utrzymując swoje poziomy.

 

CHFPLN dotarł po odbiciu od oporu na poziomie 3,8000 kontynuuje spadki, które mogą przetestować ponownie wsparcie na poziomie 3,7000 - 3,6800. W przypadku wybicia 3,8000, następną barierą jest poziom 3,8550. 

 

USDPLN wczoraj ponownie spróbował przebić poziom 3,6600, jednak nieskutecznie, a dopiero po jego przebiciu można liczyć na test 3,7000. Wsparcie zlokalizowane jest na 3,5500 - 3,5700. 

 

EURPLN znalazł opór na 4,2900 i dziś dość znacząco spada ze względu na osłabienie się euro. Celem da wzrostów jest aktualnie poziom 4,3200. Jest to jedyna para walutowa z omawianych z polskim złotym, która nie trwa już w trendzie spadkowym, ponieważ już w czerwcu nastąpiło wybicie poziomu 4,2400 w górę. Kluczowe wsparcie znajduje się na 4,2300 i jego przebicie spowoduje powrót trendu spadkowego.

 

GBPPLN kluczowy opór znajduje się na 4,7400, dopiero pokonanie tego poziomu pozwoli na wzrosty w kierunku 4,8000. Wybicie natomiast wsparcia na poziomie 4,6800 powinno przynieść dynamiczny ruch do 4,6500 i niżej.