Ruchy na europejskich indeksach były dużo bardziej stonowane. Jedynie DAX rósł, osiągając najwyższy poziom od kwietnia 2015. FTSE 100 miał problemy, co było spowodowane silniejszym funtem.

Istotny jest zwrot na rynku obligacji. Po raz kolejny rentowność obligacji wzrasta w wyniku przewidywań wyższej inflacji. Przewidywania te są oparte na działaniach Trumpa. Zwiększające się obawy o wprowadzenie 20% akcyzy na import towarów z Meksyku, odwołane spotkanie prezydentów USA i Meksyku oraz cała sprawa z murem między Stanami a Meksykiem w tych obawach nie pomaga.

Trzeba zwrócić uwagę, że rentowność obligacji wzrasta nie tylko w Stanach, Wielkiej Brytanii i Niemczech, ale dotyczy to również obligacji wielu innych krajów Europy, między innymi w tych, które nie mogą sobie na to pozwolić, na przykład we Włoszech.

Handel reflacyjny jak i zwiększające się ryzyko polityczne są powodem wzrostu kosztów obsługi długu publicznego do najwyższego poziomu od lata 2015 roku. Włochy mają bardzo duży dług, który muszą rollować tego roku, a dodatkowo możliwe, że będą zmuszeni zaciągnąć nowe, by sfinansować dokapitalizowanie banków.

Przewidywania dotyczące wyższej inflacji spowodowały decyzję prezydenta Bundesbanku Jensa Weidmanna do podążeniu drogą Sabiny Lautenschlager i otwarciu dyskusji o zmniejszeniu programu luzowania polityki pieniężnej w wyniku osiągnięcia niemieckich 10-letnich obligacji 12 miesięcznego maksimum na 0,499%.

W tym tygodniu dane ekonomiczne Stanów Zjednoczonych pokazały dobry koniec ostatniego kwartału ubiegłego roku i dobry początek nowego roku. Spodziewa się osiągnięcia wzrostu PKB na poziomie podobnym, do tego osiągniętego przez brytyjską gospodarkę tj. 2%. Gospodarka Wielkiej Brytanii poradziła sobie w drugiej połowie roku lepiej niż w pierwszej, co jest zadziwiające, ze względu na fakt głosowania o Brexicie.

Dzisiejsze dane dotyczące PKB za ostatni kwartał 2016 roku będą zwieńczeniem prezydentury Baracka Obamy.

Od tego momentu to, jak amerykańska gospodarka będzie sobie radziła, będzie zależało w głównej mierze od Donalda Trumpa. Spodziewa się spadku z 3,5% do 2,2%. Głównym powodem tego spowolnienia jest mniejszy eksport. Bardzo dobry wynik w trzecim kwartale zawdzięczany jest skokiem w eksporcie soji, ze względu na słaby eksport tego produktu z Południowej Ameryki.
Premier Wielkiej Brytanii Theresa May jest w Waszyngtonie i będzie starała się wbrew ostatnim zapowiedziom Donalda Trumpa ustalić coś w kwestii wspólnej polityki obu krajów. Tematem rozmów może być również umowa handlowa, która wzmocniłaby pozycję premier zarówno w kraju, jak i w negocjacjach z Unią Europejską.

Theresa May będzie się również starała znaleźć poparcie ważnych Republikanów, w razie, gdyby rozmowy z prezydentem skończyły się fiaskiem.

EURUSD - euro po nieudanych próbach przebicia się przez strefę 1,0770/80 spadł w stronę linii wsparcia na 1,0655. Jeżeli spadnie poniżej tego poziomu można spodziewać się spadków w stronę 1,0580, co oddaliło by perspektywę wzrostu w stronę 1,0850.

GBPUSD - funt spadł z poziomu 1,2675 w momencie, gdy wydawało się, że osiągnie poziom grudniowych maksimów na 1,2800. Tymczasowa linia wsparcia znajduje się na 1,2530, a bardziej stabilna linia wsparcia, która powinna zatrzymać mocniejsze spadki, znajduje się na 1,2420. Ruch poniżej 1,2400 oznaczałby spadki w stronę 1,2250.

EURGBP - euro kontynuuje spadki zbliżając się do linii wsparcia na 0,8445. Spadek poniżej tego poziomu oznaczałby dalsze ruchy w dół w stronę 0,8300. Wzrosty znajdą opór na poziomach 0,8570 i 0,8650.

USDJPY - kluczowym wsparciem pozostaje poziom ostatnich minimów na 112,50. Ruch poniżej 112,55 mógłby być początkiem spadków w stronę 111,60. Jeżeli ruchy w górę ustabilizują się powyżej 114,80, istnieje szansa na powrót w okolice 115,60.

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 5 punktów do 7 156
DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 13 punktów do 11 835
CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 12 punktów do 4 855