W wyniku braku notowań na amerykańskich rynkach, europejskie rynki dały radę zanotować pozytywną sesję, mimo najsilniejszego dolara od 13 lat i finalnych danych dotyczących PKB Niemiec za trzeci kwartał, które są rozczarowujące. Jednak patrząc na cały tydzień można stwierdzić, że był to nijaki tydzień na europejskich rynkach, będących w cieniu amerykańskich, które notowały rekordy.


Wygląda na to, że wczorajszy półroczny raport Europejskiego Banku Centralnego dotyczący stabilności finansowej dotknął jednego z problemów stojących za słabymi wynikami na europejskich rynkach w stosunku do amerykańskich czy brytyjskich. Wskazano, że polityczna niepewność szerząca się w stosunku do wielu krajów Europy powoduje ryzyko destabilizacji strefy euro. W raporcie zwrócono także uwagę na europejski sektor bankowy oraz na zdaniem EBC główny problem czyli kredyty niespłacane przez ponad 90 dni.


Opór przed inwestowaniem na rynkach europejskich może być też spowodowany brakiem możliwości ruchów fiskalnych przez państwa europejskie, które związane są zasadami fiskalnymi, podczas gdy zarówno Wielka Brytania jak i Stany Zjednoczone rozważają takie ruchy.


Najnowszy raport PKB Wielkiej Brytanii za trzeci kwartał będzie potwierdzeniem bardzo dobrych wyników, z wynikiem 0,5% w stosunku kwartalnym i 2,3% w stosunku rocznym. Najnowsze dane dotyczące inwestycji biznesowych prawdopodobnie odnotują gwałtowny spadek o 1% spowodowany niepewnością w wyniku Brexitu. Spodziewa się wzrostu w eksporcie o 1% w wyniku słabszego funta.


Najnowszy raport CBI dotyczący sprzedaży detalicznej dla listopada pokaże prawdopodobnie spowolnienie w stosunku do liczb odnotowanych w październiku. Dzieje się tak między innymi dlatego, że nie pokażą one aktywności związanej z czarnym piątkiem i elektronicznym poniedziałkiem.


Dzisiaj poznamy też kilka danych ze Stanów Zjednoczonych. Najnowszy raport dotyczący handlu za październik ma pokazać deficyt o wartości 59 miliardów dolarów, jednak główne skupienie pozostaje na pytaniu kiedy siła dolara zacznie zmniejszać entuzjazm na amerykańskim rynku akcji.  


EURUSD - zeszłoroczne minimum na 1,0460 pozostają kluczową barierą przed ruchami w stronę poziomów widzianych na początku tego stulecia. Dopóki kurs pozostaje powyżej tej bariery, jest podatny na krótkie wybicie na poziom 1,0730


GBPUSD - funt pomimo silnego dolara daje radę utrzymać się powyżej 1,2500, ze wsparciem w okolicach 1,2330. Dalej istnieje możliwość wzrostu do 1,2880. Tylko spadek poniżej 1,2300 otwiera możliwość ruchu do ostatnich minimów w okolicach 1,2100.


EURGBP - euro dalej wygląda słabo, przebijając się na krótko przez poziom 0,8480, ale pozostając na kursie w stronę 0.8380. Odrobienie strat i przejście przez 0,8630 postawi za cel 0,8780 w krótkim czasie.


USDJPY - dolar kontynuuje ruchy w górę przebijając się przez poziom 112,40, odrabiając 50% spadku mierzonego od szczytu na poziomie 125,85 do dołka na poziomie 99,55. Istnieje możliwość powrotu na 115,60, który oznaczałby odrobienie na poziomie 61,8%, o ile kurs utrzyma się powyżej 110,00.


FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 9 punktów do 6 820

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 9 punktów do 10 680

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 2 punkty 4 540