Paradoks giełdy polega właśnie na tym, że gdy wszystko jest znane (jest dobrze), to następuje realizacja zysków. Aktualnie na GPW panuje lekka wyprzedaż akcji i zaczyna być realizowany spadkowy scenariusz. Wybicie poziomu 2350 punktów sugeruje chęć testu wsparcia na 2300 pkt., gdzie znajdują się poprzednie szczyty. 

Inflacja bez cen energii i żywności wyniosła r/r 0,9% względem oczekiwanych 0,7%. Dzisiejsze dane odnośnie PKB wykazały wzrost r/r o 4% względem oczekiwanego 3,9%. De facto rząd sugerował, że takiego właśnie wyniku się spodziewa. Ze względu na to, że dane są bardzo dobre, to po korekcie i realizacji zysków, WIG20 powinien wrócić do trendu wzrostowego.

Warto przyglądać się również jutro decyzji Rady Polityki Pieniężnej w kwestii wysokości stóp procentowych. Szansa na zmianę kosztu pieniądza jest znikoma, jednak ciekawe jak członkowie Rady odniosą się do inflacji oraz wzrostu gospodarczego. 

Bardzo mocno tracą spółki paliwowe. PKN Orlen aktualnie jest ponad 5% pod kreską, Lotos spada o blisko 4%. Najwidoczniej inwestorzy zdecydowali, że pokaźne zyski czerpane z tych spółek są już godne zaksięgowania. Na minusie jest też sektor bankowy, który ogólnie traci dziś 1,6%. Na plusie są jedynie sektory: spożywczy, leki oraz telekomunikacyjny. Spośród indeksów najwięcej traci WIG20. sWIG80 jest pod kreską 0,6% natomiast mWIG40 -0,8%. Sytuacja ta potwierdza, że nie jest to paniczna wyprzedaż, a jedynie naturalna realizacja zysków. 

Polski złoty lepiej reaguje na dobre dane z gospodarki. Dziś traci jedynie względem euro, które mocno zyskuje na słabości innych walut. Aktualnie EURPLN odbił od 4,1850 zachowując tym samym trwającą konsolidację między właśnie poziomem 4,1850 a 4,2400. Zmiana trendu ze spadkowego na wzrostowy nastąpi dopiero w momencie wybicia 4,2800 w górę. Kolejne wsparcie znajduje się na poziomie 4,1540. 

USDPLN kolejną falą spadkową dotarł do poziomu 3,8000, od którego aktualnie się odbija. Poziom oporu jest zlokalizowany na 3,8440. W przypadku dalszych spadków wsparcie, które powinno zatrzymać przecenę USDPLN znajduje się na 3,7000. Zmiana trendu na wzrostowy nastąpi dopiero w przypadku przebicia 3,9000 w górę. 

GBPPLN mocno spadł po danych z Wielkiej Brytanii. Inflacja była lepsza od oczekiwań, jednak zostało to wykorzystanie do sprzedaży funta względem wszystkich innych walut. Aktualnie GBPPLN walczy ze wsparciem na 4,9000. Po jego pokonaniu można oczekiwać dotarcia do 4,8600 - 4,8500. Powrót ponad 4,9300 oznaczać będzie zachowanie konsolidacji między 4,9300 a 5,1100. 

CHFPLN przebił się przez 3,8430 i teraz próbuje wrócić ponad ten poziom, który stał się oporem. Kolejna bariera dla wzrostów jest na poziomie 3,8900. Dopiero wybicie ponad 3,9100 oznaczać będzie zmianę trendu na wzrostowy.