Wczorajszy dzień był dość bolesny na rynku akcji. Inwestorzy zaczęli zastanawiać się nad potencjalnymi skutkami ekonomicznymi pandemii. We wtorek zarówno MFW, jak i OBR opublikowały kiepskie prognozy, a wczoraj traderzy wzięli pod uwagę wszystkie te aktualizacje. Według MFW światowa gospodarka może doświadczyć najgorszej recesji od lat 30. XX wieku. W styczniu organizacja przewidywała, że światowa gospodarka wzrośnie o 3,3% w 2020 r. Obecnie przewiduje się 3% spadek. OBR ostrzegł, że gospodarka brytyjska może skurczyć się o 35% w drugim kwartale.

Przerażające prognozy z wtorku pracowały wczoraj w głowach inwestorów. W Europie FTSE 100, DAX i CAC 40 straciły ponad 3%, podczas gdy FTSEMIB spadł o prawie 4,8%. Kwaśny nastrój pojawił się w czasie, gdy niektóre kraje europejskie podejmują malutkie kroki w kierunku złagodzenia ograniczeń. Nieznaczny odsetek firm we Włoszech, Hiszpanii i Austrii ponownie się otworzył i możliwe, że kolejne otworzą się w Niemczech już w przyszłym tygodniu. Mimo, że działania te są pozytywne, nie zdołały powstrzymać presji sprzedażowej. W ostatnich tygodniach traderzy zajmowali się pakietami ratunkowymi i statystykami zdrowia, ale teraz wygląda na to, że czeka ich ciężka ekonomiczna jazda.

Rynki amerykańskie również poniosły straty. Najnowsza seria raportów ekonomicznych podkreśliła wpływ kryzysu Covid-19. Raport sprzedaży detalicznej i aktualizacje produkcji przemysłowej spadły odpowiednio o 8,7% i 5,4% za ostatni miesiąc. Produkcja w kwietniu w Nowym Jorku wyniosła -78,2 - rekordowo nisko. Choć wskaźniki ekonomiczne są tak przygnębiające, wydaje się, że to dopiero początek bolesnych kilku miesięcy przed nami. Beżowa Księga malowała amerykańską gospodarkę w wyjątkowo negatywnym świetle. Zatrudnienie spadło we wszystkich sektorach. Najbardziej ucierpiała rozrywka, hotelarstwo i mniej istotne sektory handlu detalicznego. Wszystkie branże zgłosiły bardzo niepewne perspektywy. Późnym wieczorem prezydent Trump powiedział, że dane sugerują, że USA przekroczyły szczyt nowych zachorowań. Oczekuje się, że przywódca USA wygłosi jutro komunikat dotyczący ogólnej kwarantanny.

W nocy akcje na Dalekim Wschodzie straciły na wartości. Chang Yong Rhee, szef Departamentu Azji i Pacyfiku MFW, ostrzegł, że wzrost w Azji w tym roku wyniesie 0% - co byłoby najgorszym wynikiem od prawie 60 lat. Australijskie bezrobocie spadło do 5,2%, przekraczając szacunki, które wskazywały na 5,5%. Raport obejmował okres tylko do połowy marca, zanim nałożono blokady, więc dopiero dane z przyszłego miesiąca powinny wykazać wpływ kryzysu zdrowotnego.

Negatywne nastroje na rynku akcji odbiły się echem na rynku ropy. Energia znalazła się pod silną presją sprzedaży wczoraj po tym, jak IEA ostrzegła, że nie ma porozumienia produkcyjnego, które przeciwdziałałoby spadkom popytu w przyszłości. W takim przypadku producenci ropy będą musieli przetrwać taki okres. Jeśli MFW i OBR nie mylą się w prognozach, popyt na ropę prawdopodobnie gwałtownie spadnie. Raport EIA wykazał, że amerykańskie zapasy ropy i benzyny wynosiły 19,2 i 4,91 miliona baryłek. Wysoki poziom zapasów wskazuje na znaczny spadek popytu.

Wczoraj inwestorzy uciekali od ryzyka, a wyprzedaż była widoczna na całym rynku. Ucierpiały miedź, srebro, platyna i pallad. Spadki notowało nawet złoto, które zwykle dobrze sobie radzi, gdy inwestorzy uciekają od akcji. Z drugiej strony odbicie dolara amerykańskiego przyczyniło się do spadku wartości kruszcu. Warto zauważyć, że we wtorek metal osiągnął najwyższy poziom od ponad siedmiu lat, więc korekta nie była zaskoczeniem.

Bank Kanady (BoC) utrzymał stopy procentowe na poziomie 0,25%, spełniając prognozy ekonomistów. Stephen Poloz, szef banku, powiedział, że porównywanie obecnej sytuacji z innymi kryzysami gospodarczymi jest błędem. Centralny bankier ostrzegł, że kanadyjska gospodarka doświadcza „znaczącego i szybkiego” skurczu. Dolar kanadyjski osłabiał się wczoraj, a spadek ropy był dużym czynnikiem tego ruchu.

USA opublikują szereg wskaźników ekonomicznych o godzinie 14:30. Odczyt liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych będzie uważnie obserwowany, a prognoza wynosi 5,1 miliona. Zezwolenia na budowę i rozpoczęte budowy domów w ostatnim miesiącu mają wynieść 1,3 miliona.

EURUSD –   dopóki utrzymujemy się poniżej 100-dniowej MA przy 1,1028, para może nadal spadać. Wsparcie znajduje się przy 1,0768, a przełamanie tego poziomu otworzy drogę w kierunku 1,0636. Przełamanie 1,1028 może z kolei skierować kurs w okolice 1,1147.

GBPUSD – kurs znajduje się w trendzie wzrostowym od końca marca. Opór znajduje się w okolicy  1,2650, gdzie mamy 200-dniową MA. Poziom 1,2800 może być dla rynku kolejną barierą. Spadek z kolei może skierować się na 1,2360.   
 
EURGBP – para spada od połowy marca i jeśli ta tendencja utrzyma się, kurs może dążyć w kierunku 0,8612, gdzie znajduje się 100-dniowa MA. Odbicie może z kolei zmierzać w okolice 0,8865 lub 0,9000     
 
USDJPY – para znajduje się w trendzie spadkowym i dalsze spadki mogą doprowadzić kurs do poziomu 106,91. Przełamanie 106,91 może skierować cenę w okolice 106,00. Wybicie powyżej 109,38 da pretekst do ruchu na 110.00.  
   
FTSE 100 - oczekiwany spadek na otwarcie o 16 punktów do 5,581

DAX 30 - oczekiwany spadek na otwarcie o 20 punktów do 10,257

CAC 40 - oczekiwany spadek na otwarcie o 16 punktów do 4,337