Non-Farm-Payrolls

To był trudny tydzień dla rynków europejskich. Zarówno DAX, jak i FTSE100 osiągnęły w tym tygodniu wielomiesięczne dołki, ponieważ inwestorzy nadal tracili zaufanie do wzrostu gospodarczego i zysków, w związku z rosnącym ryzykiem związanym z kolejnymi taryfami handlowymi, a także zawirowaniami na rynkach wschodzących. Pogarszające się dane ekonomiczne wzmocniły te obawy. Niemiecki sektor przetwórczy zanotował słaby odczyt drugi miesiąc z rzędu budząc niepokój, który może przybrać na wadze, jeśli dzisiejsza produkcja przemysłowa za lipiec będzie również niska.

 

Rekordowe deficyty USA w handlu z UE i Chinami również niosą obawy o eskalację przepychanek z USA w postaci nowych taryf, które mogą zostać wprowadzone już dziś, jeśli prezydent Trump zdecyduje, że obowiązujące cła na import z Chin nie są wystarczająco duże i trzeba je rozszerzyć o towary warte kolejne 200 miliardów dolarów. Dzisiejsze niemieckie saldo wymiany handlowej za lipiec będzie tylko podsycać poczucie krzywdy prezydenta USA, z przewidywaną nadwyżką w wysokości 20 mld euro.

 

Publikacja ostatniego raportu ADP za sierpień pokazała, że gospodarka USA dodała mniej miejsc pracy niż oczekiwano z wynikiem 163 tys., czyli znacznie poniżej oczekiwanych 190 tys. oraz 217 tys., które widzieliśmy w lipcu.

Najnowsze raporty ISM również wydają się przedstawiać silny obraz zarówno jeśli chodzi o produkcję, jak i usługi, które zanotowały dobre wyniki w sierpniu.

 

W szerszym ujęciu wskazuje to na rynek pracy, który staje się coraz trudniejszy do odczytania pomimo dojrzałości cyklu gospodarczego. Zacieśniający się rynek pracy powinien prowadzić do wzrostu presji płacowej, ponieważ miejsca pracy stają się trudniejsze do wypełnienia, a zatrudnienie staje się coraz rzadsze. Wydaje się, że tygodniowe dane dotyczące nowych bezrobotnych spadają do najniższego poziomu od 49 lat, wynosząc 203 tys., jednak rosnące wskaźniki zatrudnienia w sprawozdaniach ISM sugerują, że miejsca pracy wciąż są dość systematycznie wypełniane. Historia płac pozostaje nadal brakującym elementem układanki, jeśli chodzi o naprawę sytuacji, w postaci przyspieszenia wzrostu płac.

 

Jest to jedna z rzeczy, których do tej pory brakowało w ekspansji gospodarczej, którą widzieliśmy w ciągu ostatnich kilku lat i nie był to problem tylko w Stanach Zjednoczonych, lecz także w Europie, Azji i Wielkiej Brytanii.

Ostateczny odczyt jednostkowych kosztów pracy w USA w drugim kwartale wykazał spadek o 1%, a inwestorzy będą się przyglądać dzisiejszemu oficjalnemu raportowi o zatrudnieniu poza rolnictwem w USA, aby sprawdzić, czy najnowsze dane o płacach za sierpień pokazują gotowość amerykańskich firm do zwiększenia płac, aby pomóc w utrzymaniu silnego wzrostu, jaki obserwowaliśmy do tej pory w amerykańskiej gospodarce.

 

Oczekuje się, że dzisiejszy wskaźnik nowo utworzonych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym wykaże poprawę w odniesieniu do rozczarowującego odczytu 157 tys., jaki widzieliśmy w lipcu. Mimo to wydaje się, że liczba nowych miejsc pracy zaczyna się zmniejszać. Oczekiwania dotyczą 198 tys. nowych miejsc pracy w sierpniu, a stopa bezrobocia ma spaść z 3,9% do 3,8%. Płace powinny pozostać na niezmienionym poziomie 2,7%, jednak każdy powrót do najwyższych poziomów z tego roku (2,9%) spowoduje dalszy wzrost presji na dolara amerykańskiego, a także wywrze dalszą presję na rynkach wschodzących. To, czego dzisiejsze dane nie spowodują, to zmiana prawdopodobieństwa podwyżki stóp w USA w tym miesiącu, ponieważ w oczach rynku jest to już kwestia przesądzona.

 

Słabe dane mogą spowodować cofnięcie dolara i potencjalnie obniżyć temperaturę na rynkach wschodzących, ale należy pamiętać, że kwestia sporu handlowego nadal stanowi główny czynnik ryzyka.

 

Dzisiaj poznamy również raport o zatrudnieniu z Kanady za sierpień. Podczas gdy Bank Kanady pozostawił stopy procentowe bez zmian na początku tego tygodnia, dzisiejsze odczyty mogą wzmocnić argumenty za wzrostem stóp w przyszłym miesiącu, po danych z lipca i zaskakującym spadku stopy bezrobocia do 5,8%. Oczekuje się, że publikacja wykaże wzrost o 5 tys. w porównaniu z 56,1 tys. w lipcu, choć należy zauważyć, że wiele lipcowego wzrostu zostało wygenerowane przez zatrudnienie w niepełnym wymiarze godzin. Wzrost płac był stały na poziomie 3%.

 

EURUSD – kurs kontynuuje odbicie z minimów z tego tygodnia powyżej 1,1520 z perspektywą wzrostów w kierunku 1,1750 i ostatnich szczytów. Poziom 1,1750 pozostaje ważnym oporem i istotną barierą dla dalszych wzrostów. Poniżej 1,1500 możemy obrać kierunek na 1,1300.

 

GBPUSD – Kurs wciąż znajduje się na wsparciu, z kolei opór przy 1,3000 z 50-dniową MA wciąż jest kluczowym miejscem dla rynku.  Konieczny jest ruch powyżej 1,3020, by otworzyć drogę na 1,3170 lub perspektywa spadków zwiększy się.

 

EURGBP – kurs nie utrzymał się powyżej 0,9040, a kluczowy poziom dziennego i tygodniowego odwrócenia wciąż jest w grze. 0,9040 pozostaje ważnym miejscem w kontekście ruchu w kierunku 0,8935 i zeszłotygodniowych dołków. Ich przełamanie ponownie otworzy drogę na 0,8840/50.

 

USDJPY – Kurs znalazł opór poniżej poprzednich szczytów, przy 111,80 i dziennej chmurze Kumo. Przełamanie powyżej 112,00 otwiera drogę na lipcowe szczyty przy 113,20. Dopóki znajdujemy się poniżej 111,80 ryzyko ruchu w kierunku wsparcia przy 110,60 pozostaje realne. Główne wsparcie znajduje się przy 200-dniowej MA, na poziomie 109,80.

 

FTSE100 - oczekiwany spadek na otwarcie o 6 punktów do 7 313.

 

DAX - oczekiwany spadek na otwarcie o 2 punkty do 11 953.

 

CAC40 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 7 punktów do 5 250.

 

 

Poprzedni komentarz>