Paliwa rozgrzane do czerwoności

Poprzedni tydzień był niezwykle dynamiczny na rynkach paliw. Ku uciesze kierowców dynamiczny w jednym kierunku, a mianowicie południowym. W przeciągu zaledwie pięciu dni sesyjnych wszystkie główne paliwa straciły na wartości przynajmniej psychologiczne pięć procent. Największej, gdyż niemalże dziesięcioprocentowej przecenie, uległy kontrakty na benzynę. W przeciągu tygodnia cena, tego niezwykle elektryzującego każdego z kierowców towaru, spadła z rejonów 1,52 dolara za galon do nieco poniżej 1,37 dolara za galon. Tym sposobem kontrakty na benzynę znalazły się na poziomie najniższym od marca bieżącego roku. Najbliższym poziomem wsparcia jest okrągła wartość 1,3 dolara. Zejście poniżej tej wartości powinno pogłębić przecenę benzyny do okolic 1,2 dolara za galon. Z drugiej strony najbliższym oporem jest psychologiczna wartość 1,5 dolara za galon. Dynamiczne sforsowanie tej zapory podażowej może dodać kupującym animuszu i przesunąć linię frontu do okolic tegorocznych maksimów, czyli rejonów 1,67 dolara za galon benzyny. Najmniej straciły natomiast kontrakty na gaz ziemny. W przeciągu tygodnia ich cena spadła o blisko 5,7%. Warto zauważyć, że przecena na rynku gazu ziemnego rozpoczęła się w rejonach psychologicznej wartości 3 dolarów. Z punktu widzenia analizy technicznej może to świadczyć o tym, że obecna fala przeceny nie jest niczym innym jak tylko korektą przed dalszymi dynamicznymi wzrostami. Wybicie się kontraktów ponad wspomnianą psychologiczną wartość powinno skutkować wzrostami na rynku do okolic nawet 3,5 dolara. Z kolei spadek poniżej poziomu 2,6 dolara może pogłębić przecenę do rejonów 2,5 dolara.