Przez ostatnie dni obserwowaliśmy odreagowanie na indeksach akcji. Dzieje się to za sprawą stopniowego uspokojenia się sytuacji wokół Korei Północnej, co w konsekwencji zwiększyło zainteresowanie bardziej ryzykownymi inwestycjami.

 

Mimo to, dalej pozostajemy poniżej poziomu sprzed tygodnia, co sugeruje, że na rynku wciąż pozostała pewna doza ostrożności. Widać to na amerykańskich indeksach, które po silnym poniedziałku nie były w stanie osiągnąć kolejnych wzrostów.

 

Europejskie indeksy i tak powinny rozpocząć dzień lekkimi wzrostami, ponieważ oczekujemy na potwierdzenie poziomu PKB Unii Europejskiej, którego wzrost ma być na poziomie 0,6%.

 

Dolar osiągnął trzytygodniowe maksimum dzięki ostatnim dobrym odczytom dotyczącym sprzedaży detalicznej za lipiec i dobrym wynikom ankiety skupionej wokół sektora produkcyjnego za miesiąc sierpień. Dane wskazały na wzrost aktywności gospodarczej w sektorze do najlepszego poziomu od trzech lat. Mimo tego, dane te nie mogą przysłonić faktu, że presja inflacyjna wciąż pozostaje na niskim poziomie.

 

Pomimo obaw o presję inflacyjną, część oficjeli FEDu jest za kolejną podwyżką stóp procentowych pod koniec roku. Dolar wspierany jest przez Williama Dudleya, który powiedział, że jest za zarówno podwyżką stóp procentowych jak i rozpoczęciem procedury zmniejszenia wielkości bilansu FEDu.

 

Spadek cen paliw zapobiegł przed kolejnym wzrostem inflacji w Wielkiej Brytanii w lipcu, po gwałtownym spadku czerwcowego odczytu do 2,6%. Indeks cen z wyłączeniem cen żywności i energii pozostał na poziomie 2,4% sugerując, że najgorsze brytyjska gospodarka ma już za sobą. Takie poczucie jest dodatkowo wspierane przez kolejny spadek producenckich cen, który był większy niż to prognozowano.

 

Choć wyżej omawiane odczyty oddaliły szansę na podwyżkę stóp procentowych, to wciąż powinny być postrzegane jako dobra wiadomość, ponieważ zapobiegają dalszemu zmniejszeniu realnych możliwości wydatkowych konsumentów. Sprawia to, że dzisiejszy odczyt dotyczący płac staje się jeszcze ważniejszy.

 

Ostatnie odczyty dotyczące wynagrodzeń za czerwiec wskazały na wzrost tygodniowych wypłat z wyłączeniem bonusów o 2%, w maju natomiast było to 1,7%. Jest to dobra oznaka, szczególnie, że ostatnie dane ILO dotyczące bezrobocia wskazują na najniższy poziom od 42 lat na poziomie 4,5%.

 

Przy tak niskim bezrobociu jakiekolwiek oznaki o zacieśnieniu rynku pracy mogą znacząco wesprzeć funta. Oznacza to, że dobry odczyt dotyczący płac, może spowodować złoty scenariusz dla BOE, w którym inflacja by spadała, a płace wzrastały. Mogłoby to przyczynić się do wznowienia dyskusji o podwyżce stóp procentowych, szczególnie ze względu na ostatnie komentarze Andrew Haldane’a.

 

EURUSD - euro utrzymuje się powyżej poziomu wsparcia na 1,1680 lecz ma problemy z przebiciem powyżej 1,1850, co zwiększa szansę na większy spadek w okolice 1,1620. Głównym celem dalej pozostaje poziom 1,2000 i będzie tak dopóki euro utrzymuje się powyżej 1,1620 w krótkim okresie.

 

GBPUSD - funt spadł poniżej 1,2930 testując poziom wsparcia oraz 100-dniową SMA na 1,2850. Spadek poniżej tego poziomu może oznaczać dalsze ruchy w dół w kierunku lipcowych minimów na 1,2810 oraz 200-dniowej SMA na 1,2650. Potrzebny jest wzrost powyżej 1,2930 by ustabilizować sytuację i myśleć o powrocie w okolice 1,3040

 

EURGBP - obecnie znalazł opór na 0,9130, lecz jest na dobrej drodze do przetestowania maksimów z listopada 2016 roku na 0,9300. Wsparcie znajduje się na 0,9040 oraz 0,8980.

 

USDJPY - dolar w ciągu ostatnich dwóch dni odbił się dosyć dobrze z ostatniego dołka na 108,70, ale potrzebny jest ruch powyżej 111,30, by móc myśleć o ruchach w stronę 113,00. Dopóki pozostaniemy poniżej 111,30 istnieje duże prawdopodobieństwo przetestowania ostatnich minimów.

 

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 7 punktów do 7 390

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 18 punktów do 12 195

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 2 punkty do 5 142