Opublikowane w dniu dzisiejszym dane na temat wynagrodzeń oraz zatrudnienia okazały się lepsze od oczekiwań. W styczniu płace wzrosły o 7,3% r/r, czyli dynamika z grudnia została zachowana. Konsensus rynkowy zakładał wzrost na poziomie 6,9%. Zatrudnienie wzrosło względem stycznia zeszłego roku o 3,8%, co jest o 0,4 pkt. % powyżej oczekiwań. Tutaj jednak spadek dynamiki jest widoczny, ponieważ w grudniu zatrudnienie wzrosło o 4,6%. Pamiętać jednak trzeba, że styczeń zazwyczaj jest najsłabszym miesiącem pod tym względem w roku. 

 

Z pewnością dane te są zadowalające dla rządu, ponieważ wzrosło wynagrodzenie pomimo wzrostu stopy bezrobocia do 6,9%, o czym informowała minister Rafalska. Co więcej, dalej pomimo wzrostu w styczniu, stopa bezrobocia jest na najniższych poziomach w historii. Wysoki stopień zatrudnionych, jednocześnie utrzymująca się inflacja poniżej progu inflacyjnego, do tego rosnące płace powodują, że rząd ma podstawę, aby być z siebie zadowolonym. Trzeba jednak pamiętać, że podstawy do tego wzrostu nie zostały stworzone w przeciągu ostatnich dwóch lat, tylko są związane z globalnym rozwojem gospodarczym. Okres ten należy jak najlepiej wykorzystać, zdobywać kapitał zewnętrzny, wzmagać popyt wewnętrzny i inwestować w rozwój gospodarki. 

 

Jednym z kroków byłoby obniżenie podatków i kosztów pracy, czego jednak rząd nie chce zrobić. Pojawiają się jednak szczegóły Pracowniczych Planów Kapitałowych, czyli formy aktywnego oszczędzania przez Polaków. PPK ma być dobrowolny, jednak każda osoba byłaby do niego z automatu zapisywana. Można będzie z niego jednak zrezygnować. Raz na dwa lata, ponownie zostanie się zapisanym do tej formy oszczędzania na przyszłość. Zasady mają wspierać długoterminowe oszczędzanie na emeryturę i życie na niej jak z renty. Oznacza to, że środki będzie można wyciągnąć w całości w wieku 60 lat, jednak zapłaci się wtedy podatek od zysków kapitałowych (tzw. podatek Belki, który wynosi 19%). Jeżeli jednak wypłaci się nie więcej niż 25%, a pozostały kapitał będzie się wypłacać w ratach przez okres nie krótszy niż 10 lat, to podatku nie będzie. 

 

Największą jednak rewolucją jest to, że do takiego funduszu mają płynąć środki od strony pracownika, pracodawcy oraz państwa. Pracownik oddaje 2% swojej pensji brutto, pracodawca dorzuca 1,5%, a państwo na start da 250 zł, a następnie co roku 240 zł. Nie są to może kwoty, które robią wrażenie tu i teraz. Ale cała sztuka w długoterminowym oszczędzaniu, to odkładanie niewielkich sum, ale regularnie. Pomysł wydaje się być bardzo trafiony, zwłaszcza, że kapitał trafia na prywatne konta przyszłego emeryta, a zarządzane będą przez TFI posiadające odpowiednie upoważnienia. Dodatkowym plusem będzie trafiający kapitał na rynek akcyjny, którzy szacuje się, że co roku będzie wynosił 15 - 20 mld zł. 

 

WIG20 dziś podąża za innymi giełdami, które nie za bardzo chcą rosnąć. Próba zamknięcia luki cenowej niestety się nie udała, co świadczy wyjątkowo źle o kupujących, których zwyczajnie brakuje. Widocznie rynek wciąż boi się kolejnej fali wyprzedaży. Aktualnie wsparciem pozostaje poziom 2370 punktów, którego wybicie zaneguje trend wzrostowy i otworzy drogę do 2300 punktó w. Kluczowy opór to 2500 oraz 2540 - 2560 punktów.

 

USDPLN  kurs aktualnie testuje poprzednie dna na poziomie 3,3200 - 3,3100. Poziom ten stanowi silne wsparcie, którego pokonanie otworzy drogę do 3,2700. Głównym oporem jest poziom 3,4250, dopiero jego wybicie odwróci tendencję ze spadkowej na wzrostową. 

 

EURPLN umocnienie się złotego doprowadziło ponownego testu wsparć w rejonie 4,1600 - 4,1500. Następne wsparcie znajduje się na 4,1000. Gówna strefa oporu znajduje się w przedziale 4,1850 - 4,1900, przebicie tych poziomów może doprowadzić do odwrócenia tendencji spadkowej na wzrostową.

 

GBPPLN Najbliższe opory znajdują się na poziomach 4,7700 oraz 4,8400 i dopiero przebicie tej bariery pozwoli na rozwinięcie się większego impulsu wzrostowego, z celami na poziomach 4,9400 oraz 5,0600. Silne wsparcie jest na poziomie 4,6800. Wybicie tego poziomu powinno doprowadzić do spadków najpierw do 4,6460, a następnie do 4,5800. 

 

CHFPLN  dopóki kurs znajduje się powyżej 3,5810 bardziej prawdopodobne są wzrosty. Aktualnie kurs testuje opór na 3,6200 jego wybicie może doprowadzić do wzrostów do kolejnego ważnego oporu czyli, 3,6800, którego pokonanie otworzy możliwość rozwinięcia się trendu wzrostowego. Wsparcia znajdują się aktualnie na poziomie 3,5500 oraz 3,5200.