Ożywienie na europejskich rynkach kontynuowało czwarty tydzień z rzędu. FTSE100 zamknął się na szczytach, jednak pojawiły się pierwsze sygnały, że rynki zaczynają wyglądać na nieco zmęczone, a DAX i Eurostoxx 50 nie dały rady przełamać swoich 200-dniowych MA.

Nawet w USA, gdzie widzieliśmy dość przyzwoite raporty za spółek i gdzie rynki zamknęły się wyżej, zakończyliśmy tydzień dwoma spadkowymi sesjami, których główną przyczyną był spadek wartości akcji w sektorze technologicznym.

Większość wzrostów z zeszłego tygodnia obserwowanych w przypadku FTSE100 wynikało z odbicia na giełdach towarowych, ponieważ ceny ropy naftowej, a także ceny metali wzrosły do wielomiesięcznych maksimów. Gwałtowny spadek funta również nie zaszkodził, po tym jak Mark Carney poddał w wątpliwość prawdopodobieństwo podwyżki stóp w Wielkiej Brytanii w przyszłym miesiącu.

W Europie pojawiły się pewne obawy, że aktywność gospodarcza osiągnęła swój szczytowy poziom w ostatnich miesiącach. Inwestorzy zastanawiają się, czy obserwujemy jedynie krótkie odreagowanie, czy są to wczesne sygnały bardziej znaczącego spowolnienia. Widać wyraźne zaniepokojenie, szczególnie w kontekście zeszłotygodniowego odczytu indeksu ZEW, który znalazł się na najniższym poziomie od 5 lat, spadając do -8,2. Pomimo tego sceptycyzmu, rynki w Europie wciąż utrzymują się blisko miesięcznych szczytów, a niedawny spadek wartości euro również pomógł nieco sytuacji.

Dzisiejsza publikacja niemieckich i francuskich danych PMI w zakresie produkcji i usług może dodać kolejnych argumentów w debacie na temat aktywności gospodarczej w dwóch największych gospodarkach Europy.

Wykazywały one oznaki spowolnienia w ostatnich miesiącach i chociaż nie było to szczególnie alarmujące patrząc na główne odczyty, to brak inflacji przemawia za brakiem popytu w szerszej skali. Dzisiejsze dane o produkcji i usługach powinny być nieco słabsze od marcowych. Produkcja we Francji spadła do 53,4, po marcowym spadku z marca do 53,7 z 56,1. W usługach Francja radzi sobie znacznie lepiej ze spowolnieniem do 56,6 z 56,9.

W Niemczech produkcja utrzymywała się na dość stabilnym poziomie z niewielkim spowolnieniem do 57,6 z 58,2, jednak usługi były słabym punktem, pozostając w tyle za Francją w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, jednak nadal możemy spodziewać się dość przyzwoitego odczytu 53,9.

Wskaźniki te najprawdopodobniej nie będą miały zbyt dużego wpływu na jedno z głównych wydarzeń tego tygodnia oraz na spotkanie ws. stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego w czwartek.

Kolejna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę w tym tygodniu, to cena ropy, która na razie nie wykazuje oznak zbliżania się do krótkoterminowego szczytu. Ostatnia interwencja prezydenta Trumpa dotycząca niedawnego wzrostu cen ropy mogła być szybkim krokiem do realizacji zysków, ale na razie nie wydaje się, że zmieniła ona ogólny kierunek. Jego oskarżenie, że OPEC utrzymywał sztucznie wysoką cenę, jest z pewnością ważne, biorąc pod uwagę niedawne oświadczenia niektórych członków OPEC, którzy opowiadają się za wyższą ceną, powyżej 80 dolarów za baryłkę.

Chociaż w krótkim okresie może to wydawać się rozsądnym posunięciem ze strony OPEC, a w szczególności Arabii Saudyjskiej, może się to na nich odbić niekorzystnie. Wydaje się, że rynki obligacji zaczynają wyceniać scenariusz inflacyjny po tym, jak rentowności 10-letnich obligacji w Stanach Zjednoczonych osiągnęły czteroletnie maksimum i zbliżyły się do poziomu 3%.

Jeśli ceny i stopy procentowe zaczną rosnąć zbyt szybko, ożywienie gospodarcze, które już zaczyna wykazywać oznaki zmęczenia, może zacząć dalej zwalniać i może zostać całkowicie zdławione.

EURUSD – w zeszłym tygodniu nie udało się utrzymać kursu powyżej 1,2400, co spowodowało spadek wartości euro poniżej 1,2320. Poziom ten otwiera drogę na test 1,2160. Po drodze wsparciem będzie 1,2200. Musimy zobaczyć przełamanie poniżej 1,2160 lub powyżej 1,2540 dla zdefiniowania konkretnego kierunku.

GBPUSD – notowania spadły gwałtownie w ostatnim tygodniu po nieudanym przełamaniu 200-tygodniowej MA. Odbicie może oprzeć się na poziomie 1,4080 i dalej przy 1,4180.

EURGBP – ostatnie wzrosty mogą pociągnąć notowania na retest poziomu 0,8820 oraz 50- i 100-dniowej MA. Aby mogło do tego dojść, musimy utrzymać się powyżej 0,8740, ze wsparciem na 0,8690. Jedynie spadek poniżej 0,8680 może narzucić kierunek na 0,8620 i dołki z zeszłego tygodnia.

USDJPY – wciąż znajdujemy się na kursie w kierunku 108,20 i potencjalnie 109,20. Wsparcie cały czas znajduje się przy 106,60 i dołkach z tego miesiąca. Poziom 105,20 również pozostaje kluczowym wsparciem, a przełamanie poniżej 105,00 otwiera drogę na okrągły 103,00.

FTSE100 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 7 punktów do 7,375.

DAX - oczekiwany wzrost na otwarcie o 30 punktów do 12 570.

CAC40 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 12 punktów do 5 424.