Ostrożność zamienia się w nerwowość

To od zawsze było prawdopodobne, że im mniej czasu pozostało do wyborów, tym inwestorzy będą bardziej ostrożni w swoich działaniach. Teraz jednak, gdy sondaże wskazują że sytuacja Trumpa się poprawia, ta ostrożność powoli zaczyna przechodzić w nerwowość. Inwestorzy podejmowali wczoraj działania, które miały na celu uchronić ich kapitał przed niekorzystnym wynikiem wyborów, co doprowadziło do spadków na amerykańskich rynkach.

Poprawa rankingów Donalda Trumpa neutralizuje niejako dzisiejszy FED i jego wpływ na rynki. Nawet jeśli przedstawiciele banku centralnego zasugerują podwyżkę w grudniu, kontrą do niej będzie potencjalna wygrana Trumpa, która wywoła ogromną niepewność i wzrost zmienności na rynkach, przez co o żadnej podwyżce nie będzie mowy. To właśnie taki scenariusz sprawił wczoraj, że dolar tracił na wartości a w górę szła cena złota. Akcje spółek zajmujących się tym kruszcem będą prawdopodobnie jedynym promyczkiem dzisiejszego, pochmurnego poranka.

Wczorajsze chińskie PMI były zadowalające. Choć pokazują niski, to jednak stabilny wzrost wspomagany przez sytuację wewnętrzną, która wyrównuje słabszy popyt zza granicy. Na te dane zarówno miedź jak i żelazo odpowiedziały wzrostami. Tutaj również możemy mieć do czynienia z pozytywnym zachowaniem się akcji spółek wydobywczych.

Ropa, z drugiej strony, kontynuuje ruch w dół, pomimo ewidentnej korzyści ze strony słabszego dolara. Inwestorzy wyprzedają ten surowiec na fali opinii, że nie ma szans, by OPEC wprowadził i utrzymał sensowne ograniczenie produkcji ropy w przyszłości.

 

Share: