Europejskie indeksy w oczekiwaniu na publikację minutek FEDu miały wczoraj mieszany dzień, natomiast wśród amerykańskich indeksów S&P500 osiągnął nowe rekordowe maksimum na zamknięciu, w wyniku luźnej postawy inwestorów w stosunku do opublikowanych minutek.

W minutkach możemy przeczytać, że FED zamierza stopniowo zmniejszać wielkość powstałego bilansu, który obecnie wynosi 4,5 biliona dolarów. Równowaga bilansowa ma zostać osiągnięta jeszcze w tym roku. By ją uzyskać FED chce prowadzić serię ogłaszanych wcześniej limitów, które pozwalałby na wprowadzenie na rynek określonej liczby obligacji dolarowych oraz papierów wartościowych zabezpieczonych hipoteką, natomiast cała reszta byłaby reinwestowana.

W minutkach można również było poznać dokładniejszą opinię FEDu w sprawie spowolnienia gospodarki widzianego w pierwszym kwartale. Zdecydowana większość członków uważała je za przejściowe, natomiast panowało powszechne porozumienie, że należy wpierw sprawdzić czy tak rzeczywiście jest. Dopiero po upewnieniu się ma zapaść decyzja o podniesieniu stóp procentowych, jednak ogólny konsensus wskazywał, że spodziewano się potwierdzenia tych założeń.

Podniesienie stóp procentowych ma sens jedynie, gdy dane gospodarcze tej decyzji sprzyjają, natomiast publikowane obecnie odczyty nie są w stanie jednoznacznie nas nakierować na to, czy podwyżki można się spodziewać czy nie. Według rynków podniesienie stóp procentowych jest formalnością, natomiast FED zwrócił uwagę, że prognozy dla PKB mogą mieć charakter zniżkowy. To sugeruje, że FED jest daleki od pewności względem podwyższenia stóp procentowych w czerwcu, co wspiera mój pogląd na tę sprawę.

Minutki FEDu są odzwierciedleniem tego, co obserwowaliśmy na początku miesiąca. Do spotkania FED pozostały 3 tygodnie, więc jest jeszcze dużo czasu na zmianę opinii rynków w sprawie podwyżki stóp procentowych. Następne publikacje ISM, ADP oraz amerykańskich payrollsów za maj powinny powiedzieć nam więcej na temat stanu amerykańskiej gospodarki.

Cena ropy naftowej znacząco wzrosła od początku miesiąca, głównie w wyniku oczekiwania na przedłużenie trwania porozumienia o ustaleniu limitów produkcji ropy naftowej o co najmniej 9 miesięcy.

Obawy z końca zeszłego miesiąca, że takie porozumienie może ostatecznie nie zostać podpisane spowodowały spadek ceny ropy do najniższego poziomu od końca listopada. W związku z tym jakiekolwiek rozmowy o terminie krótszym niż 9 miesięcy będzie powodem spadków ceny ropy naftowej. Co więcej, niektórzy prognozują, że nawet w wyniku podpisania takiego porozumienia cena ropy naftowej może i tak spaść, ponieważ jest ona obecnie ponad 10% powyżej ceny widzianej na początku miesiąca.

Funt nie radził sobie dobrze przez kilka ostatnich dni, ale ten słaby okres powoli dobiega końca, szczególnie w stosunku do euro, gdzie obserwowano znaczące spadki.

Dzisiejsza rewizja PKB dla Wielkiej Brytanii za pierwszy kwartał ma potwierdzić wzrost na poziomie 0,3%, choć istnieje szansa na podniesienie wzrostu do poziomu 0,4%. Eksport i krajowa konsumpcja są najsłabszymi ogniwami PKB, mają być na poziomie 0,5% i 0,3%, oba składniki niżej niż w czwartym kwartale zeszłego roku.

Również sektor usługowy nie radzi sobie najlepiej, z wynikiem na poziomie 0%, natomiast inwestycje biznesowe wzrosły z -0,9% w czwartym kwartale do +0,3%.

EURUSD - euro przez ostatnie dni nie było w stanie przebić się przez 1,1270, co zwiększa szanse na spadki w stronę 1,1020. Kluczowy poziom oporu znajduje się na listopadowych maksimach na 1,1300.

GBPUSD - funt już cztery dni nie potrafi się przebić przez 1,3040 co zwiększa prawdopodobieństwo spadków w stronę 1,2840. Wzrost powyżej 1,3050 stawiałby za kolejny cel 1,3320. Ruch poniżej 1,2750 oznaczałby spadek w okolice 1,2600.

EURGBP - euro spadło wczoraj w stronę 200-dniowej średniej dziennej kroczącej i poziomu 0,8600. Spadek poniżej tego poziomu otwiera drogę do dalszych ruchów w dół w stronę 0,8540 i 50-dniowej średniej dziennej kroczącej. Natomiast utrzymanie się powyżej tego poziomu utrzymuje szansę na przebicie się przez 0,8675 i dalsze ruchy w górę w stronę 0,8720.

USDJPY - poziom 112,40 jest kolejny poziomem oporu. W przypadku przebicia się przez ten poziom, kolejnym celem jest 114,00. Natomiast jeżeli dolarowi nie uda się przebić przez 112,40, to bardzo prawdopodobny jest spadek w stronę 110,20.

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 15 punktów do 7 530

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 31 punktów do 12 674

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 13 punktów do 5 354