Po wczorajszej silnej wyprzedaży o blisko 5%, miedziowy gigant odrabia część strat. Atakowany poziom 122 zł - 125 zł jest aktualnie strefą oporu. Wzrostom sprzyja odreagowanie na rynku miedzi, która odbija od ostatniego poziomu wsparcia przed potencjalnym odwróceniem trendu. W przypadku trwałego przebicia poziomu 260 USD można spodziewać się powrotu miedzi do szerokiej konsolidacji między cenami 272 a 244 USD. Na akcjach KGHM ciążyć mogą również taniejące wciąż złoto i srebro, które tracą na wartości już drugi tydzień. Pamiętać należy także o tym, że 16 marca poznamy wyniki finansowe KGHM.

Swoje zyski przedstawiły dziś PGE oraz PGNiG. Polska Grupa Energetyczna osiągnęła niemalże identyczne przychody (28 mld zł), a zysk netto wyniósł 2,5 mld złotych. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo osiągnęło nieco gorsze przychody, ponieważ spadły z 36 mld do 33 mld złotych. Jednak zysk netto już jest nieco lepszy, ponieważ wyniósł 2 349 mln zł względem 2 134 mln zł rok wcześniej. Inwestorzy dużo lepiej zareagowali na wyniki PGNiG, niż na PGE. Pierwsza spółka rośnie dziś o 2,96%, natomiast druga spada aktualnie o -0,73%.

Dziś o godz. 13:00 podana zostanie decyzja RPP na temat stóp procentowych w Polsce. Analitycy oczekują pozostawienia niezmienionego kosztu pozyskania pieniądza w NBP. Trudno oczekiwać również, aby komunikat RPP (16:00) niósł ze sobą jakieś deklaracje, ponieważ Rada prawdopodobnie będzie czekać na decyzję Europejskiego Banku Centralnego, którą poznamy dopiero jutro.


W oczekiwaniu na te informacje polski złoty zyskuje tylko względem funta, inne główne waluty dziś zyskały na wartości.

USDPLN znajduje się blisko oporu na 4,09, w przypadku jego wybicia można oczekiwać ataków na poziom 4,15, który będzie kluczowy w długiej perspektywie czasowej. Pokonanie 4,15 otworzy drogę wzrostom na 4,22 oraz wyżej. Dopóki jednak cena znajduje się poniżej 4,15 można oczekiwać dalszych spadków w długim terminie z celami w okolicach 3,92.

EURPLN zbliża się do oporu na 4,315, a kluczowa strefa znajduje się między poziomami 4,315 a 4,320, jej pokonanie powinno dać wystarczająco siły do przejścia przez szczyt na 4,3360 i atak na poziom 4,3700. Natomiast spadki są możliwe po pokonaniu wsparcia na 4,2780.

Kurs franka szwajcarskiego waha się w ostatnich dniach w bardzo wąskim przedziale między 4,0325 a 4,0000. Dalsze spadki możliwe są dopiero po przebiciu psychologicznej bariery 4 zł, które powinny doprowadzić do dolnego ograniczenia szerokiego kanału między przedziałami 4,20 a 3,90. W przypadku jednak przebicia oporu na poziomie 4,09 zł bardziej prawdopodobne staną się wzrosty do górnego ograniczenia wcześniej wspomnianego kanału.

Najsłabszy jest funt, który jako jedyny testuje wsparcia a nie opory. Aktualnie kurs zmierza w kierunku cieni dziennych świec ze stycznia. Po pokonaniu poziomu 4,93 można oczekiwać dalszych spadków w kierunku 4,90 - 4,86. Taki scenariusz jest na ten moment bazowy, dopiero powrót ponad 5,02 pozwoli na kontynuację ruchu do 5,13.