Poprawa nastrojów obserwowana w ostatnich czterech tygodniach na rynkach europejskich nie zwalnia. Pozytywna sesja w związku z wczorajszym posiedzeniem EBC i silną sesją w USA wydaje się wprowadzać rynki na kurs wzrostów piąty tydzień z rzędu.

 

Rynki w Azji były stabilne, podczas historycznego szczytu między Koreą Północną a Południową. Dwaj przywódcy zasiedli twarzą w twarz, by prowadzić rozmowy pokojowe po raz pierwszy od ponad dziesięciu lat. Bank Japonii tymczasem pozostawił swoją politykę pieniężną niezmienioną, usuwając odniesienie do momentu osiągnięcia celu inflacyjnego w wysokości 2%. W tym samym czasie bazowy indeks CPI w Tokio spadł z 0,8% do 0,6%, co sugeruje, że bank centralny prawdopodobnie nie jest nastawiony optymistycznie do możliwości osiągnięcia celu w najbliższej przyszłości.

 

Słabość euro i funta, wobec słabszego dolara amerykańskiego, na tle publikowanych przyzwoitych wyników finansowych i bardziej stabilnych cen towarów, wydaje się działać na korzyść rynków w Europie, z pozytywnym nastawieniem oczekiwanym dziś rano.

 

Po konferencji prasowej EBC kurs euro spadł do 3-miesięcznych minimów, mimo że wydawało się, że ocena gospodarki w Europie była dość optymistyczna. Wydaje się, że decydenci polityczni mogą być bardziej zaniepokojeni ostatnimi spowolnieniami w danych, niż pokazują. Prezes Draghi zauważył, że EBC musi określić, czy spowolnienie było tymczasowe, czy bardziej trwałe. Oczywiste jest, że EBC nie spieszy się z udzieleniem jakichkolwiek wskazówek co do terminu kolejnych kroków w polityce pieniężnej, w związku z czym obserwowaliśmy spadek kursu euro.

 

Na funcie mamy za sobą kilka ostatnich dni w zastoju w wyniku komentarzy Marka Carneya, że podwyżka stóp w maju nie jest przesądzona.

 

Podczas gdy funt jest słabszy w stosunku do dolara amerykańskiego, to w stosunku do euro, jena japońskiego i franka szwajcarskiego odrobił część strat. Nieoczekiwana interwencja gubernatora Banku Anglii wydaje się być rezultatem słabszych od oczekiwań danych gospodarczych w ostatnich tygodniach, co wywołało kilka szerszych pytań dotyczących odporności brytyjskiej gospodarki.

 

W dniu dzisiejszym zobaczymy wczesne sygnały mówiące o tym, jak duży wpływ na gospodarkę Wielkiej Brytanii miały problemy w handlu detalicznym i sektorze budowlanym, z ostatnimi danymi o PKB za pierwszy kwartał. Chociaż nie są one szczególnie silne, przy oczekiwaniu 0,3%, nie było to nic nowego w ostatnich latach. Oczekuje się, że dane dotyczące usług przyniosą wzrost.

 

W ciągu ostatnich dwóch lat pierwszy kwartał był najsłabszym okresem, po którym następował wzrost w kwartale drugim i trzecim. Sugeruje to, że pomimo problemów w sektorze detalicznym, podobnie może być w tym roku.

 

Nie zmienia to też faktu, że brytyjska gospodarka rozwijała się co kwartał, od pierwszego kwartału 2013 r., a jednak w tym czasie mieliśmy zarówno obniżkę, jak i podwyżkę stóp procentowych. Stawki nie były wyższe niż obecnie od 2009.

 

Dzisiaj poznamy również PKB za I kwartał w USA. Tutaj, podobnie jak w Wielkiej Brytanii, aktywność gospodarcza ma nieznacznie spowolnić, pomimo rosnących płac i niskiego bezrobocia. W czwartym kwartale gospodarka USA wzrosła o 2,9% w ujęciu rocznym, a oczekuje się, że spadnie do 2%, ponieważ globalne spowolnienie i niepewność co do globalnego handlu niesie ze sobą mniejszą aktywność gospodarczą na całym świecie.

 

Wyższy od oczekiwań odczyt PKB w USA może być kolejnym motorem napędowym dla obecnego odbicia dolara amerykańskiego, a także wyższych rentowności obligacji amerykańskich z ich obecnie wysokich poziomów.

 

EURUSD – kurs spadł poniżej 1,2150 i marcowych dołków. W wyniku tego otwiera się perspektywa ruchu w kierunku 1,1800. Powrót powyżej 1,2320 jest konieczny dla powrotu na ostatnie szczyty.

 

GBPUSD – dopóki znajdujemy się poniżej obszaru 1,4020/30, wciąż dominuje presja spadkowa. Kolejny dołek w tym tygodniu poniżej 1,3895 utrzymuje perspektywę ruchu na tegoroczne minima na 1,3710. Musimy przełamać 1,4030 by cena się ustabilizowała w krótkim terminie dając szansę na powrót w kierunku 1,4130.

 

EURGBP – kurs spadł poniżej 0,8690 i w związku z tym możemy skierować się na dołki przy 0,8620. Opór znajduje się w okolicy zeszłotygodniowych szczytów na 0,8790 i poniżej 50- i 100-dniowej MA.

 

USDJPY – notowania podążały w kierunku 109,20 i dalej mogą się kierować na 200-dniową MA przy 110,20, musimy się jednak utrzymać powyżej 108,80. Ruch poniżej 108,70 otwiera drogę na 108,20.

 

FTSE100 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 6 punktów do 7 427.

 

DAX - oczekiwany wzrost na otwarcie o 60 punktów do 12 560.

 

CAC40 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 15 punktów do 5 468.